FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok rozszerzony (50 postów/stronę)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Strona 2 z 4Strony:  <-  1  2  3  4  ->  => 
17-03-20 22:57  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Martini Lublin 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Po sklejeniu ze sobą dwóch części środkowych kadłuba - 1a i 1b - odpowiednim doszlifowaniu szkieletu, wsunąłem szkielet od tyłu. Do szkieletu nie były jeszcze doklejone skrajne wręgi D. Dlaczego od tyłu? Bo pasek łączący części poszycia 1a i 1b, czyli dwie rury kadłuba, ząbkami był skierowany do przodu. Wsuwając szkielet od tyłu minimalizowałem problem zahaczania wsuwanymi wręgami o liczne ząbki paska łączącego. Tak czy siak, wpierw trzeba było parę razy popróbować, aby odpowiednio doszlifować cały szkielet, by mógł gładko wejść, ale jednocześnie trzymał się w kadłubie bez użycia kleju. Po wsunięciu szkieletu, za pomocą rurek węglowych 10 mm (instrukcja proponuje rurkę z kartonu lub kołek drewniany) ustaliłem położenie szkieletu wobec kadłuba. Wkleiłem z przodu i z tyłu rury paski łączące środkową część kadłuba z następnymi segmentami. Wewnętrzny szkielet przykleiłem do kadłuba jedynie na długości ok. 2 cm z tyłu i z przodu. Dopiero na końcu wkleiłem wręgi D z tyłu i z przodu. Na zdjęciach widać wycięte otworki w tych wręgach, które mają umożliwić manewrowanie wręgami przy ich wklejaniu.

W międzyczasie wycinałem wręgi i żebra oraz sklejałem przód kadłuba. Niestety linia barw - niebieskiego przedszybia - pomiędzy elementami 5 i 8 nie zgrywała się pomimo licznych prób. Po obwodzie, element oklejany od dołu do góry, wszystko pasuje, więc wydaje mi się, że to może być nieścisłość w projekcie w zakresie grafiki.


--
Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w pupcię.

 
25-03-20 16:03  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Martini Lublin 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Odpuściłem na razie montaż części dziobowej i części z "oszkleniem", bo muszę przemyśleć, jaka kolejność będzie najlepsza i czy przycinać minimalnie niektóre części, czy przy innych zostawić maleńką szparkę, którą później uzupełnię. Takie dylematy. W międzyczasie wziąłem się za silniki. Jest trochę dłubania, poza tym zdecydowałem się jednak na poprawienie projektu wycinanki. Otóż wg wycinanki wszystkie 4 silniki w tylnej części gondoli są ciemnoszare. Rozumiem silniki 1 i 4, które mają odwracacze ciągu i dlatego są w kolorze burnt metal. Silniki 2 i 3 nie mają odwracaczy i dysze są zabudowane w gondolach. Dlatego dla tych silników "wywinąłem" części na drugą stronę: białym na zewnątrz, szarym do wewnątrz. Poza tym dla silników 1 i 4 pomalowałem wnętrze części wylotowych (i paski łączące tą część) na ciemnoszaro (Humbrol 67).

We wnętrze części, gdzie będzie goleń przednia, wkleiłem kawałek korka dla wbicia drutu goleni, a w kolejnej części przed tą z golenią do wręgi dokleiłem obcięte łby stalowych śrub jako obciążenie. Jeśli będzie za mało, zawsze będzie można dołożyć na sam dziób, który będzie doklejany na samym końcu.

Grafik nie popisał się, bo zapomniał o fragmencie litery T na jednej części dziobowych:



--
Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w pupcię.

 
27-03-20 19:28  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Rafał Ż. 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 16
Galerie - 11


 - 17

Mam dylemat, bo straszny mam sentyment do tego samolotu. Miałem kiedyś plastikowy model i jak zobaczyłem zpowiedź, to mi się zakupowy tryb włączył. Jak patrzę na twoją relację (piję do projektu, nie wykonania ;-), to nie wiem, czy się jednak nie wyłączy... Dzięki za relację i czekam na efekt końcowy!

--
Hangar:
TS-11 ISKRA
Gotowe:
1.Hurricane 2.P11c 3.Albatros 4. Ansaldo 5.PZL-38 WILK 6.F1 Ford B190 7.F-14 Tomcat

 
27-03-20 20:58  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
frezzo 

Na Forum:
Relacje z galerią - 1
Galerie - 4


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 2
 

Ił miał odwracacze ciągu tylko w skrajnych, (te szare element- odchyla w wersji M), w pierwszej wersji miał takie żaluzje (w górnej i dolnej części i odchylacze były wewnątrz obudowy - tak jak w model z Małego Modelarza i Kranicha(w modelu było tylko w dolnej częsci)
Dobrze widać wersje wczesną.
https://archiwum.allegro.pl/oferta/pll-lot-il-62-i7036062523.html

 
03-04-20 00:19  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Martini Lublin 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Samo sklejenie gondoli silników było bezproblemowe. Problem pojawił się przy oklejaniu łączenia silników w części przy wylotach silników. Oklejka 30a została naklejona "lewą" stroną, bo jak już wspominałem, wykonuję w wersji z białym tyłem gondoli. Moim zdaniem trójkątna końcówka elementu 30a, ta wychodząca poza dysze, jest za szeroka. Po długim czasie kombinowania i konsultacjach z autorem modelu, także częściowym przycinaniu elementów, udało się skleić tylną część owiewki między gondolami, choć z efektu końcowego nie jestem do końca zadowolony. Ta część będzie jeszcze retuszowana i lekko podmalowana.

Wziąłem się też za statecznik poziomy. Okazuje się, że tu też nie będzie łatwo. Poszycie statecznika żadnym cudem nie łączy się ze statecznikiem pionowym. Też trzeba będzie kombinować. (skalpel na zdjęciu dla obciążenia poszycia na szkielecie)


--
Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w pupcię.

 
11-04-20 01:08  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Martini Lublin 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Poszycie stateczników poziomych, pomimo przycinania dolnej powierzchni, na górze w żaden sposób nie dochodzi do części środkowej statecznika. Zostaje jak jest.

Wziąłem się za skrzydła. Konstrukcja żeber i dźwigarów jest klejona "w powietrzu", że tak powiem. Szkoda, że autor nie przewidział części pomiędzy dźwigarami i żebrami, które pozwoliłyby na odpowiednie ustawienie części względem siebie. Wielokrotnie pasując i dopasowując szkielet skrzydła do poszycia, które skleiłem i w które wsuwam szkielet, uznałem, że część 20C jest trochę za długa i trzeba ją przyciąć.

Zdecydowałem się, jaką kolejność zastosować przy doklejaniu kabiny. Wpierw do kadłuba dokleiłem część bez wiatrochronu, a dopiero później dokleiłem wiatrochron. Będzie trzeba jeszcze lekko podszpachlować. Przed doklejeniem wiatrochronu, na środku między ząbkowanymi paskami łączenia dokleiłem jeszcze mały kawałek kartonu, aby mieć lepsze połączenie wiatrochronu z resztą.

Dla odetchnięcia od problemu pasowania szkieletu w poszycie skrzydeł, wziąłem się za koła. Po oszlifowaniu będą całe malowane na czarno, a doklejane będą tylko "dekle".


--
Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w pupcię.

 
17-04-20 20:51  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

To wygląda, jak przedruk z MM...

 
22-04-20 00:09  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Martini Lublin 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Przed wsunięciem szkieletu skrzydła w poszycie, w odpowiednim miejscu wkleiłem uformowany kawałem korka, który ma zapewnić lepsze mocowanie drutu goleni podwozia. Należy uważać, aby korek później nie stanął na drodze rurce łączącej kadłub ze skrzydłami.



Pasowanie szkieletu w poszyciu skrzydła kosztowało mnie wiele czasu i nerwów (dla relaksu posklejałem sobie trochę Mitsubishi Raiden MM 3/96 ;)). W końcu zdecydowałem się na ostateczne wklejenie. Szkielet z trzech żeber 20 C-D-E wkleiłem w poszycie tylko 20a i podkleiłem tylko częściowo - żebro 20D. Wcześniej odpowiednio ustaliłem, w którym miejscu powinno być żebro 20D, aby później 20E było na końcu poszycia 20b, gdyż do niego będzie doklejana dalsza część skrzydła z żebrem 20H.



Żebro 20C przykleiłem dopiero po ustaleniu i zaschnięciu żebra 20D. Ostatecznie okazało się, że za dużo zeszlifowałem na przodzie żebra, szczególnie, że ściąłem też troszeczkę na spływie żebra. Wynikało to z gabarytów elementów i niedostatecznego ustalenia położenia względem siebie żeber i dźwigarów.



Zacząłem zastanawiać się, na ile rurki przechodzące przez kadłub będą w stanie utrzymać ciężar skrzydeł. W każdym bądź razie, istotne jest uprzednie dobre wyprofilowanie spodniej części 20a łączącej się z kadłubem.



--
Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w pupcię.

 
28-04-20 01:04  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Martini Lublin 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Dokleiłem części skrzydeł. Opływy łączące skrzydła z kadłubem nigdy nie były moją mocną stroną. Po oklejeniu, skrzydła dość solidnie trzymają się kadłuba.



W międzyczasie przygotowuję statecznik pionowy.



Wysięgniki silników znowu okazały się niezłym wyzwaniem. Przyciąłem oklejki poszycia pylonów po stronie kadłuba mniej więcej od części środkowej, gdzie zaczyna się zwężenie kadłuba, do tyłu. Po doklejeniu stwierdzam, że i tak za mało, a spływy pylonów łączące się z kadłubem powinny być mniejsze (co widać na trzecim zdjęciu poniżej). Oklejki poszycia przy spływie na górnej powierzchni po stronie silników były nieco za szerokie i musiałem je przyciąć (ok. 1 mm szerokości na długości ok. 1,5 cm), aby w miarę dobrze ułożyły się z silnikami do nich doklejanymi. Wpierw do kadłuba dokleiłem szkielet pylonów, potem go oklejałem poszyciem już sklejonym trójkątnym ciemnym elementem (bez sklejania części spływu). Przypominam, że podobnie jak przy poszyciu między silnikami, "wywinąłem" oklejki na drugą stronę, aby całe były białe. To spowodowało, że część z lewej strony poszła na prawą i na odwrót. Nie wykorzystałem elementów łączących 31c. Byłyby pomocne przy innej kolejności klejenia, tj. oklejenia szkieletu pylonów i dopiero doklejania całości do kadłuba silników.



Dokleiłem silniki i ostatecznie model zaczął przypominać Iła-62. Silniki, podobnie jak skrzydła, bez problemu same się wypoziomowały i dobrze się trzymają.



--
Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w pupcię.

 
08-05-20 00:03  Odp: [R] IŁ-62M MPModel 55
Martini Lublin 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

No to lecimy dalej! Po tygodniu przerwy - czas na dalsze prace. Zastanawiałem się nad kolejnością: czy stateczni pionowy i później skrzydła i podwozie, czy może inaczej. Wynika to z dużej szerokości modelu, tj. ok. 87 cm. Ostatecznie zdecydowałem się wpierw dokleić skrzydła, potem statecznik pionowy i podwozie. Na pierwszy rzut idzie szkielet dalszej części płatów. Należy pamiętać o dobrym dopasowaniu żebra 20H do żebra 20E, które wcale nie musi być zgodne ze wskazaną na rysunku żebra 20H linią przerywaną (u mnie trochę się ta linia przesunęła do przodu,ale jednocześnie żebro zostało odpowiednio spiłowane).

--[Nie używam przy sklejaniu spływu poszycia płatów elementów wklejanych wewnątrz pod kątem i ich łączących. Krawędź spływu skrzydła kleję na styk wikolem. Wiem, klej na bazie wody, wichruje. Mnie udało się dopracować metodę: na krawędź cienka ilość kleju (istotne wyczucie, metodą wcześniejszych prób i błędów), a po równym przyłożeniu drugiej powierzchni klejonej, przyłożenie np. linijki na sam brzeg spływu i przyciśnięcie do wyschnięcia samego brzeżku (1 mm), co wyeliminuje wichrowanie. Wcześniej oczywiście poszycie płata musi być odpowiednio zaoblone na podkładce do myszki lub innej miękkiej tafli (gąbki, pianki). To powoduje, że krawędzie spływu stykają się tylko na samym końcu.]--

Wpierw trzeba pasować wraz z całym skrzydłem, tj. szkieletem wsuniętym w poszycie, aby pasowało do wcześniejszej części skrzydła. Istotne jest także zeszlifowanie żebra 20H, aby weszło w przygotowane ząbki od poszycia 20a przy żebrze 20E. Pamiętajcie o trzymaniu symetrii płatów wobec kadłuba!
W międzyczasie dalsza praca nad podwoziem. Dla zasady, tam gdzie ma być mocowany drut, musi być wygodne i trwałe gniazdo dla niego, najlepiej w postaci kawałka korka.


--
Z każdym dniem mojego życia nieuchronnie wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w pupcię.

 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Strona 2 z 4Strony:  <-  1  2  3  4  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2024