FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
18-01-12 17:12  [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Witam

Mam na imię Jarek i mieszkam w Gdyni. Modelarstwem kartonowym zajmuję się od lat 80 ubiegłego wieku (jak to brzmi:)). Do tej pory byłem jedynie obserwatorem na forum. Postanowiłem jednak się ośmielić i zaprezentować relację z obecnego projektu. Daleko mi do Wielkich Mistrzów (jak np. Art), ale co mi tam. Jest to HMS Victory z wydawnictwa Shipyard (Gold Edition), a zatem model z zasady „niewykonalny”, który mimo wszystko chciałbym kiedyś ukończyć. Do emerytury jeszcze nieco mi zostało
Model będzie malowany i waloryzowany tam, gdzie to możliwe i o tyle, o ile pozwolą mi na to moje umiejętności oraz skala w jakiej jest zaprojektowany. Dno nie będzie piankowane i chciałbym również uniknąć wszelkiego szpachlowania. Ogólny wygląd dotychczasowego postępu w pracach prezentuje się następująco:



Elementy szkieletu, zgodnie z projektem, zostały naklejone na tekturę grubości 1 mm. Wystające elementy wręg oraz końcówki szczelin, w które wsuwane są wręgi i podłużnice zostały przed sklejeniem w całość zalane cyjanoakrylem. Zalecam wykonanie tego zabiegu zwłaszcza w odniesieniu do wystających na wręgach wąsów, na których będą opierały się nadburcia. Jeśli się tego nie zrobi, to późniejsze manewrowanie kadłubem powoduje, że bardzo łatwo jest je pozaginać.



Dodatkowo w celu uniknięcia załamywania się wystających wąsów wykonałem sobie podpórkę, która ułatwia prace przy modelu odwróconym do góry dnem.



W dolnej części szkieletu, z każdej strony wzdłużnicy wkleiłem listewki sosnowe 8x8 mm. Dzięki temu udało się nieco usztywnić konstrukcję i zapewnić liniowość szkieletu.





Każda wręga została pogrubiona poprzez naklejenie dodatkowych pasków wręgi o gr. 1mm i szerokości ok. 1 cm tak, aby do linii wodnej uzyskać wręgę o grubości 3 mm powiększając w ten sposób powierzchnię, na której będą przyklejane elementy poszycia dna.



Na zdjęciu poniżej widoczny jest pewien błąd projektanta (chyba, że to było działanie celowe, a ja jeszcze nie rozumiem jego sensu). Widoczna na zdjęciu bliższa krawędź wręgi powinna wg mnie wystawać poza obręb podłużnicy, a dalsza powinna do niej równo przylegać. To dałoby możliwość zeszlifowania wręgi zgodnie z krzywizną podłużnicy. Jeśli ktoś będzie w przyszłości budować ten model, dobrze byłoby, aby wręgi o nr od 1 do 3 powiększyć po obwodzie o ten brakujący 1 mm. W ten sposób będzie można zeszlifować nadmiar wręgi, bo dokleić brakujący fragment jest raczej trudno. Można też od razu wyciąć te wręgi z odpowiednim skosem, ale ufając ślepo wydawcy nie zmierzyłem szerokości wręg i tego nie zrobiłem.



Ten błąd szczególnie uwidocznił się podczas pogrubiania wręg na dziobie, co widać na fotce. Pomiędzy doklejonymi wręgami powstała szpara, którą będę musiał czymś wypełnić tak, aby poszycie miało pełne oparcie na całej szerokości wręgi.



Jak na razie to tyle. I postaram się w przyszłości robić bardziej bezcieniowe fotki. CDN...

Post zmieniony (18-07-14 12:39)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-01-12 11:04  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Kemot Przymiarek poszycia jeszcze nie wykonywałem. Może jest rzeczywiście tak jak mówisz, ale wydaje mi się (teoretyzując:)), że to raczej wręgi są ciut za krótkie. Zobaczymy na dalszym etapie prac. W razie czego zweryfikuję swój pogląd.

Ogólnie dziękuję wszystkim za wsparcie i zainteresowanie, niewątpliwie przyda się, jako element motywujący do ukończenia budowy (za kilka lat:))

Pozdrawiam

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-02-12 20:30  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Witam
Niestety od ostatniego wpisu czasu na modelowanie nie było zbyt wiele, ale w końcu zabrałem się do pracy. Wstępnie „oszlifowane” zostały wręgi w części dennej. Szlifowanie (a w zasadzie gładzenie ) zostało wykonane za pomocą kleju BCG . Na każdą krawędź wręgi nakładałem pędzelkiem klej a następnie przy pomocy zmodyfikowanej przez mnie szpatułki lekarskiej, wygładzałem wręgi. Szpatułkę dociskałem do wręg opierając ją zawsze na dwóch sąsiadujących wręgach, tak aby w ten sposób dostosować skos na każdej z nich do krzywizny poszycia, które będzie kładzione.



Pomiędzy wręgi w części dennej rozpocząłem wklejanie poprzecznych wsporników, które w założeniu mają uniemożliwić zapadanie się poszycia. Może trochę jestem nadgorliwy, ale na pewno kilka dodatkowych wsporników na wręgi nie zaszkodzi. Metoda ta znana jest raczej z budowy modeli wielkich pancerników z II Wojny Światowej, ale stwierdziłem, że w tym przypadku też może się sprawdzić. W końcu Victory to pierwowzór późniejszych okrętów liniowych:).


CDN...

--

Post zmieniony (03-04-14 19:11)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-03-12 20:19  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Ani forniru, ani okleiny nie będę wykorzystywał do poszywania burt. Co do okleiny, to nie bardzo przekonują mnie jej walory estetyczne na modelu żaglowca, choć muszę przyznać, że na fotkach modelu Doris nie wygląda to tak źle. Jeśli chodzi natomiast o fornir, to burty z założenia będą malowane, więc uznałem, że prace w fornirze, przy układaniu planek poszycia byłyby zbędne. I tak pod farbą zniknie faktura drewna. Poza tym nie mam zbyt dużego doświadczenia z tym materiałem i nie chciałbym zepsuć dotychczasowej pracy porywając się na coś, czego nie potrafię jeszcze robić. Z forniru może kiedyś skorzystam, ale w mniejszej jednostce.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-03-12 18:30  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Borek napisał:

> Może chociaż pomyślisz nad fornirem przy wykonaniu pokładów?

Fornirowany pokład został przewidziany w planach waloryzacyjnych:)

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-07-12 16:58  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Witam
Nie da się ukryć, że przez ostatnie miesiące nie bardzo byłem aktywny modelarsko ale prace przy modelu nie ustały. Mimo wszystko udało mi się skończyć etap szkieletu. Całość składa się z niespełna 500 elementów (aż trudno w to uwierzyć), a wykonanie szkieletu pochłonęło blisko 120 godzin mojego życia (licząc czas przeznaczony na naklejanie, wycinanie, sklejanie wszystkich części w całość). Samo przyklejanie wsporników jest dość przyjemne i szybkie jeśli chodzi o ich mocowanie na śródokręciu, schody przy tej zabawie zaczynają się na rufie i części dziobowej; tutaj trzeba je ścinać pod skosem i to w rożnych kierunkach. Mam nadzieję, że włożony trud się opłaci przy kładzeniu poszycia.



CDN...

--

Post zmieniony (03-04-14 19:13)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-07-12 20:57  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

OSTOJA napisał:

> Szkielet wygląda "zabójczo", jeszcze Ci trochę usztywnień do skończenia zostało. Powodzenia.
>
Ostoja. Dalszych, dodatkowych usztywnień w zasadzie nie przewiduję. W części dennej zamontowane są już wszystkie z zaplanowanych, a w części nawodnej tę rolę będą w zasadzie spełniały listwy, tworzące wewnętrzne części ambrazur. Teraz zabieram się za oklejanie poszycia. Może w końcu zacznie to przypominać okręt:)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-07-12 10:40  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Sir Thomas Slade, zaniepokojony zbyt powolnym tempem prac, postanowił bezpośrednio nadzorować budowę swojego projektu. Stoczniowcy naprędce sklecili dla niego bujany fotel, który w chwilach trudnych miał koić jego skołatane nerwy. Wprawdzie Sir Thomas nie był kontent z urody siedziska jakie dostał, ale stoczniowcy obiecali, że w przyszłości zbudują mu lepsze. I tak od tego dnia przesiadywał w stoczni Woolwich Dockyard, aż do ukończenia budowy żaglowca.



P.S. Makro jest nieubłagane, dobrze, że ludzkie oko nie potrafi robić takich zbliżeń.

CDN...

--

Post zmieniony (03-04-14 19:16)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-08-12 18:07  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Podposzycie w części dennej zostało skończone. Wsporniki spełniły swoje zadanie, aczkolwiek dostrzegam też ich wady. Wymagają bardzo dokładnego oszlifowania i zrównania z krawędzią wręg, bo jakiekolwiek nierówności są od razu bardzo widoczne. Ogólnie, w mojej ocenie osiągnięty efekt jest w miarę satysfakcjonujący. Co ważne nie widać krowich żeber (na razie) a całość jest dość sztywna. Zobaczymy jak będzie to wyglądać po położeniu poszycia właściwego. Nie wiem czemu, ale część 18 L i P lepiej dopasowywała się do krzywizny sąsiednich oklejek położona odwrotnie tj. górną krawędzią przy kilu, a nie w sposób prawidłowy. Patrząc na inne relacje takiej "anomalii" nie stwierdziłem.



Poszycie rufy zostało sklejone w całość poza modelem i taki element był dopiero przyklejany do szkieletu. Uznałem, że ze względu na swój kształt, taki sposób będzie najkorzystniejszy dla prawidłowego uformowania krzywizn rufy. Niestety całość od miętolenia w paluchach nieco się ubrudziła :) Dobrze, że to będzie przykryte.:)





--

Post zmieniony (03-04-14 19:17)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-08-12 14:10  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mariaszek. Rzeczywiście, owręgowanie w modelach Shipyardu jest dość gęste, ale mimo tego warto było dodać te wsporniki. Dzięki temu całość jest sztywna, a dodatkowo paluchy nie zapadają się w poszyciu, co przy częstym operowaniu kadłubem zdarzało mi się niejednokrotnie w innych modelach.

Post zmieniony (11-08-12 14:11)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-11-12 08:55  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Prace nad Victory, jakkolwiek w żółwim tempie, ale posuwają się do przodu. Skończyłem wykonywanie „prawie lawet” na dolne pokłady (sztuk 60).
Aby w miarę poprawnie wykonać otwór na czop działa zalałem ten fragment lawety superglue, wywierciłem otwór za pomocą wiertła o śr. 2 mm i ostatecznie odciąłem zbędny fragment. Uznałem, że wydzierganie tak małego otworu za pomocą skalpela przekracza moje możliwości. Popełniłem jednak przy tym drobny błąd impregnując policzki lawety Caponem zanim zalałem je superglue. To spowodowało, że cyjanoakryl nie chciał się dobrze wchłaniać w karton. Kolejność powinna być zatem zdecydowanie odwrotna, najpierw superglue, a dopiero później Capon.



Do wykonania lawet przygotowałem sobie małego "pomocnika". Pozwolił mi on prawidłowo złożyć w całość spód lawety i policzki tak, aby zachowany był kąt prosty a przy tym, aby krawędzie styku równo do siebie przylegały, tworząc prawie gładką płaszczyznę.



Całość wykonanej „quasi lawety” została polakierowana dwiema warstwami Caponu, lekko przeszlifowana, a następnie pomalowana pędzlem farbą Talensa z serii Van Gogh. Jak widać malowanie nie jest idealne (na szczęście tylko w skali makro :)). Przy malowaniu kolejnych lawet konieczne będzie rozrzedzenie farby, którą zresztą szczerze polecam. Świetnie się rozprowadza, niemalże nie pozostawiając smug przy malowaniu. W tle stos pozostałych lawet, jeszcze nie wymalowanych.



CDN...

--

Post zmieniony (03-04-14 19:20)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-11-12 14:20  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Zeppelin. Zastanawiałem się właśnie co z Twoim Vickiem. Czy ten, którego weźmiesz na warsztat będzie zupełnie nowym modelem, czy dokończysz poprzedni?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-12 10:06  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Weekend był w miarę owocny modelarsko. Powstał prototyp "lufy" ;) Zasadniczo armata jest papierowa, jedynie czop i grono zostały wytoczone z wykałaczki. Testowa armata została wstępnie pomalowana gunmetalem, bo tylko taki kolor miałem na stanie. Docelowo armaty mają być malowane farbą Gunze - żelazo. Cała armata, przed malowaniem została pokryta dwukrotnie Caponem.





Armata została wykonana z czarnego brystolu barwionego w masie o grubości 0,3 mm. W wycinance jest do tego przewidziany karton o grubości typowej kartki papieru kserograficznego. Wycięty element został od wewnętrznej strony pokryty klejem typu BCG. Dzięki temu karton stał się bardziej plastyczny, łatwiej go było zwinąć w rurkę (zwijać należy karton jeszcze lekko mokry), a dodatkowo po wyschnięciu zachował swój kształt.





Krawędzie kartonu należy wycinać trzymając skalpel lekko pod skosem (do wewnątrz), tak jak na pokazanym rysunku. Dzięki temu uzyskuje się poprawną krawędź styku na całej długości armaty (prawie nie widoczną). Przy cięciu kartonu pod kątem prostym, przy tak małej średnicy rurki (3 mm) trudno jest połączyć dwie krawędzie bez pozostawiania szpary.



Aby uzyskać charakterystyczny kształt pyska armaty (kształt trąbki) został on namoczony BCG, a następnie, jeszcze mokry uformowany na gumce poprzez lekkie dociskanie kartonu zaobloną końcówką drutu. Do pyska został następnie przyklejony wydziergany pierścień z kartonu (gr. 0,4 mm), całość zalana superglue i oszlifowana.



Dekiel armaty został wykonany z małego krążka papieru (śr. 4 mm) ugniatanego na gumce (kolistymi ruchami) końcówką zaokrąglonego drutu. Przydymek armaty (cześć do której został przyklejony dekiel) powinna lekko wystawać poza krawędź armaty, ale przesadziłem troszkę ze szlifowaniem i musiałem to całkowicie zaoblić. Poprawię się przy następnych armatach.



Dwa pierwsze pierścienie zostały wykonane z paska papieru o szerokości 0,5 mm (powinien być jeszcze węższy). Dwa kolejne „uskoki” poprzez naklejenie pasków papieru dookoła armaty. Pierwszy pasek odpowiadał mniej więcej szerokości połowy długości armaty, drugi mniej więcej 1/3 długości armaty.

Otwór na czop został wywiercony z pomocą trzech wierteł. Przed wierceniem miejsce na otwór zalałem superglue. W pierwszej kolejności wywierciłem otwór 0,3 mm, następnie 0,7 mm i ostatecznie 1 mm. W ten sposób łatwiej jest uzyskać prawidłowy otwór bez postrzępionych krawędzi. Wierciłem na największych dostępnych obrotach i dzięki temu karton nie uginał się pod naciskiem wiertła, praktycznie wchodził jak w masło. W ten sam sposób wywierciłem otwór do osadzenia grona.

--

Post zmieniony (03-04-14 19:30)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-12 07:26  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Ostoja, te na Victory były tych uchywtów pozbawione.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-02-13 08:20  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Drobna aktualizacja z postępu przy budowie Vicka. Obecnie trwają prace przy ambrazurach na pokładzie działowym. Wykonując ambrazury skorzystałem z pomysłu jaki w swojej relacji zaprezentowała Doris, przyklejając poszczególne elementy na spodniej powierzchni pierwszego poszycia. Dopiero taki element będzie mocowany do szkieletu.

Przed wykonaniem ambrazur wstępnie przymocowałem pierwsze poszycie do kadłuba za pomocą taśmy malarskiej i zaznaczyłem na listewkach pozycję otworów. Następnie listewki rozcinałem na odcinki odpowiedniej długości tak, aby mieściły się pomiędzy wręgami.

W trakcie wstępnego mocowania poszycia uwidocznił się drobny błąd w projekcie. W centralnym miejscu jednej z ambrazur jest widoczna wręga, którą trzeba będzie wyciąć. Ten błąd zauważyłem również w relacji Doris, więc nie jest to tylko moje niedopatrzenie:)





Post zmieniony (03-04-14 19:33)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-03-13 07:51  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Powoli ale zawsze do przodu. Wykonałem pokład w pomieszczeniu oficerów niższej rangi. Z uwagi na to, że będzie mało widoczny (jedynie przez okna galerii rufowej), zrezygnowałem z wykonania kołkowania i pełnego układu planek. Ma swoje niedoskonałości, zwłaszcza trzeba będzie popracować nad wykonaniem waterwaya, ale jak na pierwszy, „drzewniany” pokład chyba nie jest źle. Poszczególne etapy wykonania zaprezentuję przy wykonywaniu górnego pokładu.



Post zmieniony (03-04-14 19:38)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-03-13 08:19  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mój sposób na wykonanie desek pokładu.
Przed cięciem deseczek fornir został namoczony w wodzie (ok. 30 minut) i lekko osuszony papierowym ręcznikiem. Cięcie nożykiem mokrego forniru jest znacznie prostsze i nie trzeba się obawiać o niekontrolowane odłupanie drewna.
Do cięcia poszczególnych planek pokładu wykonałem szablon, który pozwala uzyskać deseczki o równej szerokości, w tym wypadku 3 mm. Krawędzie szablonu należy zalać superglue, żeby z czasem, w skutek dociskania forniru, szablon się nie uginał i nie zmieniał pierwotnego wymiaru. Fornir podczas cięcia powinien być cały czas wilgotny, a zatem jeśli zbyt mocno wyschnie trzeba go na nowo namoczyć. Deseczki wykonuję nacinając fornir dwu lub trzykrotnie. Staram się unikać jednokrotnego rozcinania, bo wtedy trudniej uzyskać równą krawędź cięcia. Oczywiście cięcie wykonywane jest wzdłuż włókien drewna.



Do układania deseczek w pakiety i ich szlifowania wykonałem małe urządzonko, składające się z dwóch elementów; w pierwszym układam poszczególne deseczki, a następnie wsuwam całość w szczelinę widoczną w drugim elemencie. Dzięki temu listewki blokują się i nie wysuwają podczas szlifowania.



Po oszlifowaniu pakietu deseczek z każdej strony, na jedną z powierzchni nakładam cienką warstwę kleju Pattex, która zabezpiecza deseczki przed wsiąkaniem farby w strukturę drewna. Następnie maluję czarną farbą akrylową, która ma na celu imitować caulking, a po całkowitym wyschnięciu elementu (najlepiej następnego dnia) rozcinam pakiet żyletką na poszczególne deseczki.



Post zmieniony (10-12-14 10:29)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-08-13 13:25  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Po długiej stagnacji udało mi się prawie ukończyć jeden z pokładów. Poszczególne deseczki przycinałem do odpowiedniej długości wykorzystując wykonany szablon.



W pierwszej kolejności nakleiłem tzw. "king plank". W celu prawidłowego wykonania pokładu wykorzystałem papier milimetrowy co pozwala zachować liniowość przebiegu desek oraz specyficzny układ planek. Każda deska przed przyklejeniem została delikatnie zwilżona wodą. Zwilżać należy na wierzchniej, nieklejonej powierzchni. Ten zabieg należy wykonywać tylko, kiedy do mocowania forniru wykorzystujemy kleje do drewna (typu wikol). Nie trzeba tego robić gdy do klejenia używa się butaprenu. Pokład jest jeszcze w wersji przed szlifowaniem i kołkowaniem. Jak na pierwsze tego typu "dzieło" chyba nie jest źle.



Post zmieniony (26-11-14 14:19)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-08-13 20:08  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzisiaj małe szlifowanie pokładu, w pierwszej kolejności skrobanie nożem od struga, następnie wygładzanie drobnym papierem ściernym (gradacja 500). Efekt to bardzo gładka powierzchnia, niestety niewidoczna na fotkach.



Post zmieniony (10-12-14 10:30)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-08-13 19:23  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Rozpocząłem kołkowanie pokładu. Imitację treenails wykonuję przy pomocy ściętej i zaostrzonej igły lekarskiej o średnicy 0,5 mm. Igłę wystarczy w zasadzie lekko docisnąć i kilkukrotnie przekręcić.



Post zmieniony (26-11-14 14:12)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-08-13 16:42  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Pierwszy pokład ukończony - zakołkowany i polakierowany. Kołkowanie wyszło chyba zbyt delikatne, choć z drugiej strony, zważywszy na skalę modelu nie powinno ono być zbyt wyraziste.


--

Post zmieniony (10-12-14 10:30)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-09-13 16:50  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Po kilku nieudanych próbach zrobiłem swój pierwszy greting, wg metody opisanej tutaj http://www.koga.net.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=45378
Początkowo próbowałem wykonywać go z forniru brzozowego. Sklejałem ze sobą dwie warstwy forniru tak, aby uzyskać arkusz o grubości 1 mm. Tak gruby fornir brzozowy trudno było jednak ciąć żyletką - cięcie było albo krzywe, albo odłupywały się ząbki. Efekt widać na pierwszy zdjęciu. Ostatecznie greting wykonałem z forniru olchowego, który jest miękki i łatwiej poddaje się cięciu. Nie jest idealnie, ale efekt chyba o niebo lepszy od pierwotnych dokonań. Wielkość oczek ok. 0,8 mm. Greting nie jest jeszcze wyszlifowany i polakierowany.



Post zmieniony (10-11-16 07:23)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-09-13 19:16  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Kolejny z gretingów; trochę trudniejszy do wykonania bo składa się z 4 mniejszych kratownic. Oczka już prawie identyczne, podkreślam prawie:)



Post zmieniony (26-11-14 14:07)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-11-13 18:42  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Wprawdzie powoli, ale zawsze do przodu. Częściowo ułożyłem pierwsze poszycie powyżej linii wodnej. Postanowiłem też wykonać pomieszczenia załogi, widoczne przez okna galerii rufowej. W oryginalnej wycinance przewidziana jest tylko kajuta kapitana; ja zamierzam wykonać dodatkowo kajutę admirała oraz oficerów niższej rangi tzw. wardroom. W tym celu usunąłem (czyt. wyrąbałem ) część szkieletu przewidzianego w rufowej części okrętu.



W pomieszczeniu oficerów niższej rangi znajduje się ośmiokątna skrzynia, która zakrywała głowę steru.



Post zmieniony (26-11-14 13:48)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-11-13 16:16  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Powstały dwa pierwsze pokładniki; trzeci najbardziej skrajny z uwagi na skomplikowany kształt jest w trakcie budowy. Pierwsza jego wersja trafiła do kosza. Pokładniki sklejone są z czterech warstw tektury o gr 1 mm, zalanej CA i oszlifowanej do pożądanego kształtu.



Post zmieniony (26-11-14 13:50)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-13 18:47  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Ostatni, najbardziej skrajny pokładnik, był budowany przy wykorzystaniu szablonu ze względu na swój specyficzny kształt. Po pierwsze pokładnik ten jest mocowany ukośnie względem linii wodnej, a nie prostopadle jak pozostałe, a po drugie jest zakrzywiony w dwóch płaszczyznach – z powodu krzywizny pokładu i krzywizny galerii rufowej.



Pierwsza z czterech listewek została przyklejona punktowo do szablonu.



Kolejne trzy były już przyklejane wyłącznie do pierwszej. Po wyschnięciu całego elementu odciąłem go od szablonu i tak jak poprzednio wstępnie oszlifowałem, zalałem superglue, ponownie oszlifowałem i ostatecznie pomalowałem.



Post zmieniony (10-12-14 10:34)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-02-14 10:31  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Pierwsza warstwa poszycia ułożona. Długo to trwało, ale sporo pracy wymaga prawidłowe ustawienie lawet i wykonanie ambrazur. Zaczyna to powoli przypominać kadłub okrętu. Uprasza się Szanowne Grono Forumowiczów o niezwracanie uwagi na szpary w poszyciu i nieco przybrudzoną część denną;) Wszak to pierwsze poszycie i będzie przykryte właściwym.



W burtach górnego pokładu działowego wykonałem dodatkowo dwa otwory na szybry, przez które będą przechodzić szoty foka i grota. Te otwory nie były przewidziane w oryginalnej wycinance.



Nieco zmodyfikowałem też pokład dziobowy, który uzupełniłem o malowany na czarno waterway. Tak przynajmniej wygląda to na oryginalnym okręcie.



Nie wiem czy fotki będą dobrze widoczne, ale po zmianie dokonanej na serwerach ImageShack jakoś nie mogłem sobie poradzić ze wstawianiem fotek w dotychczasowy sposób.
CDN...

Post zmieniony (26-11-14 13:45)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-03-14 18:31  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Pierwsze z pomieszczeń na rufie ukończone. Nie jest ono niestety dokładnym odwzorowaniem oryginalnego wardroom z Victory. Pomieszczenie to powinno być dłuższe, powinien znajdować się w nim również duży stół z krzesłami. Niestety na wykonanie wardroom zdecydowałem się zbyt późno, a gdybym chciał zrobić je tak, jak mniej więcej wyglądało ono w rzeczywistości, wymagałoby to zbyt dużej ingerencji w strukturę już sklejonego szkieletu. Spośród elementów "oryginalnych" wykonałem zatem fragment bocznych ścian oddzielających część dzienną od pomieszczeń sypialnych znajdujących się bliżej każdej z burt oraz skrzynię zakrywającą głowę steru.


--

Post zmieniony (26-11-14 13:39)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-04-14 14:14  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mariaszek - niewątpliwie budowa potrwa lata. Chciałoby się nie pracować tylko budować model, ale parafrazując Panią Minister, sorry, takie czasy:)
Kolejny etap prac to lokum admirała.



Pierwszy z paneli oddzielających kajutę Nelsona od reszty okrętu został wykonany z forniru z gruszy, naklejonego na tekturę (gr. 1 mm). Próbowałem malować karton na brązowo, ale efekt nie był dla mnie satysfakcjonujący. Po sklejeniu fornir zabejcowałem bejcą koloru tek. Podczas bejcowania stosowałem metodę tzw. suchego pędzla; przed nałożeniem bejcy na fornir wycierałem pędzel w papierowy ręcznik, tak aby był niemalże suchy. Dzięki temu (zasadniczo) nie powstały zacieki. Pozwalałem bejcy chwilkę wsiąknąć (tak przez kilka sekund) a następnie przecierałem fornir suchym ręcznikiem papierowym, usuwając nadmiar bejcy. Bejcę kładłem dwukrotnie, a ostatecznie polakierowałem lakierem akrylowym. Zdjęcie nie do końca oddaje rzeczywisty kolor elementu, który jest mlecznoczekoladowy, a nie czerwonawy jak na fotce. Nie mogłem jakoś dobrać odpowiedniego balansu bieli. Gdyby ktoś pytał to klamki w drzwiach będą, tylko muszę je wytoczyć.

Do wykonywania szprosów sporządziłem sobie taki mały szablonik. Myślę, że zdjęcia w pełni obrazują metodę i nie wymagają opisu.



CDN...

Post zmieniony (10-12-14 10:34)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-05-14 12:18  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Ścianka w kajucie admirała ukończona. Są też klamki:). Szału nie ma, ale chyba wygląda to znośnie. Ewentualne niedoróbki postaram się poprawić przy wykonywaniu kolejnych tego typu elementów.



Wykonałem też jeden z mebelków. Komoda wygląda wprawdzie jak późny Gierek, a nie mebel z początku XIX w., ale inaczej nie potrafiłem go zrobić.



CDN...

Post zmieniony (10-12-14 10:34)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-05-14 12:33  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Oczywiście, że otwierane, ale prowadnice są kiepskiej jakości więc przymknąłem na stałe:)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-14 15:03  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Sekretarzyk admirała. Subtelniej wyglądałby wykonany z kartonu, który jest znacznie cieńszy niż fornir, ale wtedy nie uzyskałoby się takiego ładnego wybarwienia. Samo wykonanie jest łatwe z wyjątkiem przyklejania maleńkich gałek od szuflad. Strasznie trudno nałożyć mikroskopijną wręcz ilość kleju. Ja wykorzystałem do tego klej BCG.



CDN...

--

Post zmieniony (26-11-14 13:22)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-14 17:11  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Jasiek napisał:

> Masakra :) Jak ty to przykleiłeś.
>
Jak wszyscy. Przy wykorzystaniu kleju, pensety i paluchów o wiele za dużych do prac modelarskich:)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-14 18:57  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Słuszna uwaga Raziel. Widać będzie rzeczywiście niewiele, ale to zawsze jakieś ćwiczenie warsztatu, a ewentualne błędy dobrze popełniać w elementach, które nie będą całkowicie widoczne.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-07-14 23:01  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Meblowanie lokum Admirała zakończone. Nogi od stołu wykonywałem (tradycyjnie) przy wykorzystaniu szablonu. Szablon wycięty został z preszpanu (gr. 0,8 mm). Pomiędzy ruchomy i stały element szablonu wkładałem namoczony pasek forniru olchowego (fornir z gruszy był zbyt twardy), ściskałem dwa elementy i ruchomy element szablonu mocowałem klipsem biurowym. Fornir pozostawał w szablonie aż do wyschnięcia, mniej więcej godzinę.



Krzesła w rzeczywistości nie wyglądają tak topornie jak na fotce.



CDN...

--

Post zmieniony (10-12-14 10:35)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-07-14 09:52  Odp: [Relacja] HMS Victory (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Żadnego picia nie będzie, Admirał na służbie musiał świecić przykładem:) Co najwyżej może dostać jakieś mapy do przestudiowania przed bitwą.

Post zmieniony (16-07-14 09:55)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-07-14 21:55  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mała aktualizacja przed zamknięciem rufy. Wykonałem pokładniki oraz dorzuciłem admirałowi mapkę, żeby nie nudziło mu się podczas rejsu:). Następny etap prac to układanie właściwego poszycia.



Cdn...

Post zmieniony (10-12-14 10:35)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-08-14 07:34  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Raziel. Domyślam się, że Twoje pytanie zmierza do ustalenia sensu takiej zabawy tj. po co to robić, skoro i tak nie będzie widoczne. Zapewniam, że będzie widoczne przez okna galerii rufowej, choć oczywiście nie w takim stopniu jak obecnie. Niemniej jednak kajuty z tym niewielkim wyposażeniem będą - przynajmniej w mojej ocenie - prezentować się w modelu lepiej niż goły szkielet, który w tych miejscach był przewidziany w wycinance. Poza tym, tak jak wcześniej pisałem, jest to dla mnie jakieś ćwiczenie warsztatu w budowaniu drobnych elementów. A wbrew pozorom ich budowa nie zajmuje zbyt wiele czasu, no może z wyjątkiem krzeseł.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-08-14 09:15  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Arturze. Oświetlenia wewnętrznego nie przewidziałem w początkowym etapie prac, a w chwili obecnej, gdybym chciał je zrobić byłoby za dużo dłubania w kadłubie i obawiałbym się o jego zniszczenie. Będę sobie przyświecał latarką z zewnątrz:). Poza tym, ja jestem elektrycznym analfabetą. Jedyne co potrafię to włożyć poprawnie baterie do pilota o ile jest wyrysowany odpowiedni schemat:). A jeśli chodzi o latarnie to nie wyobrażam sobie doprowadzenia tam oświetlenia tak, aby nie było widać kabelka, bo one są mocowane na bardzo cienkich wspornikach.Chyba, że ten wspornik byłby jednocześnie elmentem doprowadzającym zasilanie. Znając Twoje umiejętności pewnie coś wykombinujesz:).

Pozdrawiam
Jarek

Post zmieniony (01-08-14 09:24)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-08-14 12:27  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

No to mnie Matti pocieszyłeś, hehe. Myślę, że budowa zajmie mi jeszcze kilka lat, ale liczę, że nie aż tak długo jak Twojemu tacie, bo chciałbym jeszcze coś za życia zbudować.

Post zmieniony (03-08-14 12:30)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-08-14 22:41  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Rozpocząłem układanie właściwego poszycia. Będzie ono w całości wykonane z preszpanu o gr. 1 mm, ciętego na paski o szerokości mniej więcej 3 mm, imitującego planki. Cięcie preszpanu nożykiem jest koszmarem; preszpan jest twardy niemalże jak drewno i czuć to w palcach. Na położenie całego poszycia zużyję też pewnie całe opakowanie nożyków bo szybko się tępią. Preszpan ma jednak kilka zalet - nie rozwarstwia się podczas cięcia i dobrze się wygina. Planki układa się całkiem przyjemnie; największym problemem jest to, aby krawędzie planek dokładnie ze sobą się stykały, a planki nie wystawały jedna ponad drugą. Nie do końca mi się to udało, ale ponoć trening czyni mistrza. Na zdjęciu pierwsze efekty prac nad poszyciem; poszycie zostało pomalowane dwiema warstwami Caponu i delikatnie przeszlifowane. Widoczne nierówności między plankami będą jeszcze doszlifowane.



CDN...

Post zmieniony (26-11-14 10:49)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-02-15 17:05  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mała aktualizacja z postępu prac przy układaniu poszycia. Niestety pomimo moich usilnych starań polegających na odpowiednim zaokrąglaniu poszczególnych planek przed ich przyklejeniem, klejenia ich tylko na styku z wręgą, a nie na całej powierzchni podposzycia, na dziobie i rufie pojawiły się tu i ówdzie delikatne krowie żeberka. Wprawdzie efekt żeberek daje się nieco zniwelować szlifując preszpan w miejscu gdzie styka się z wręgą i dzięki temu nie są one rażąco widoczne, ale faktem jest, że są. Mam nadzieję, że na drugiej burcie uda mi się uniknąć tej wpadki. W razie czego, prawa burta będzie zawsze bliżej ściany:)







CDN...

Post zmieniony (04-02-15 19:44)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-10-15 17:29  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Poszycie na części dennej kadłuba skończone. Tak to się mniej więcej prezentuje. Poszycie nie jest jeszcze ostatecznie wyszlifowane, stąd widoczne gdzieniegdzie nierówności pomiędzy plankami.









W części rufowej musiałem naprawić drobny błąd popełniony na początku układania poszycia kadłuba. Otóż listwę (zaznaczona strzałką), która stanowi podstawę pod później mocowaną stewę wyciąłem tak, że w przekroju była ona prostokątna.



W czasie wykonywania poszycia zorientowałem się, że przy tak wyciętej listwie nie będzie możliwości prawidłowego ułożenia listewek na kadłubie. Ostatnia planka, ta stykająca się z listwą "podstewową", jest bowiem specyficznie wygięta; na pewnym odcinku leży płasko (poziomo) po czym skręca się pod kątem 90 stopni i na końcu rufy przebiega już pionowo (obrazuje to rysunek 1).



Niestety przy takim wycięciu tej listwy "podstewowej" tzn. o prostokątnym przekroju, nie da się prawidłowo ułożyć tej ostatniej planki. Boczna krawędź ostatniej planki, w swym przebiegu, na pewnym odcinku styka się z bowiem z boczną krawędzią listwy "podstewowej", a w dalszym przebiegu ta sama krawędź, aby prawidłowo wykonać poszycie, powinna stykać się z dolną powierzchnią tej listwy "podstewowej". Tak wycięta listwa pod stewą tzn. prostokątna, uniemożliwia prawidłowe ułożenie tej ostatniej planki. Aby usnąć ten problem musiałem zerwać kawałek listwy i ściąć ją do środka pod kątem 45 stopni tak, aby w przekroju była trapezem (obrazuje to rysunek 2). Wówczas ostatnią plankę ściąłem także pod kątem 45 stopni i wszystko już dobrze pasowało.




CDN...

--

Post zmieniony (02-10-15 17:41)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-10-15 09:17  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Panowie. Dziękuję za miłe słowa, to bardzo motywujące. Oczywiście wszelkie konstruktywnie krytyczne uwagi też są mile widziane. Przede mną jeszcze mnóstwo pracy, w tym układanie poszycia powyżej dolnego pasa wzmocnień. Niby będzie to prostsza robota, bo na burtach nie ma tylu obłości i krągłości co w części dennej, ale to tylko pozory. Strasznie dużo roboty jest przy prawidłowym wycinaniu planek tak, aby dostosować je do ambrazur. Ale powoli jakoś to się powycina. Slawekd, plan jest taki, aby docelowo model stał w moim osobistym mieszkaniu w Gdyni, a w którym miejscu w tymże mieszkaniu to tego jeszcze nie wiem tzn. nie wynegocjowałem tego z małżonką:). Natomiast w najbliższym czasie, to co do tej pory wybiedziłem będzie pewnie można obejrzeć na spotkaniu w Osowej, bo zamierzam się tam stawić. Chyba, że dopadną mnie przedszkolne wirusy córki.

Post zmieniony (05-10-15 09:21)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-10-15 17:39  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Pierwszy z kilku gretingów. Ramka wykonana z preszpanu malowanego umbrą paloną Talensa. Pozazdrościłem Petrovowi ładnego malowania i sam postanowiłem spróbować tej techniki. Szału w moim wykonaniu nie ma, ale jakoś ujdzie.



CDN...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-01-16 22:09  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Żeby nie było, że nic nie robię:)
Wszystkie gretingi górnego pokładu ...



i w docelowym miejscu na pokładzie.



CDN...

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-04-16 09:40  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Będąc dręczony przez pewną Personę (Persona wie, o kim mówię:)), postanowiłem wstawić jakiegoś posta celem pokazania, że coś tam dłubię przy modelu. Mając na uwadze mały postęp prac będzie to raczej opis tego jak coś robię i dlaczego, a nie samo pokazanie efektów moich robótek ręcznych.

Pracuję teraz nad poszyciem powyżej linii wodnej. Wprawdzie poszczególnych rzędów planek jest w tej części kadłuba mniej niż w części dennej, niemniej jednak praca idzie mi dwukrotnie wolniej, a to z uwagi na konieczność ciągłego dopasowywania planek do ambrazur. To dość żmudne i czasochłonne zajęcie.

Zasada układania poszycia powyżej linii wodnej jest praktycznie taka sama jak w części dennej. Niemniej jednak w odmienny sposób wyznaczyłem linie przebiegu planek. W części dennej kadłub został podzielony na pasy o mniej więcej równej szerokości, wyznaczone za pomocą battensów. Na burtach powyżej linii wodnej ten przebieg oznaczyłem nieco inaczej. Otóż układ pasów jest określony poprzez narysowanie na białym podposzyciu linii, które wyznaczają przebieg kolejnych pasów wzmocnień tj. środkowego (linie zaznaczone czerwonymi strzałkami) i górnego (linie zaznaczone strzałkami niebieskimi).



Taki sposób wyznaczania przebiegu planek jest ważny ze względu na przyjętą przez mnie metodę budowy. Standardowe układanie poszycia z planek powinno polegać na ułożeniu od razu pasów wzmocnień o właściwym przebiegu i odpowiedniej grubości – w przypadku tego modelu dolny pas powinien mieć grubość 2 mm, a kolejne dwa 1,5 mm. W związku z tym, że preszpan jest bardzo twardy i cięcie nawet 1 mm jest niełatwe, postanowiłem podzielić sobie pracę na dwa etapy. W pierwszej kolejności postanowiłem ułożyć poszycie na całym kadłubie z preszpanu o grubości 1 mm, a następnie na tak ułożone poszycie, w odpowiednich miejscach nakleić pogrubienia imitujące pasy wzmocnień (odpowiednio o grubości 1 mm dla pasa dolnego i 0,5 mm dla pasa środkowego i górnego). Ryzyko przy takim układaniu poszycia jest jednak takie, że układając to pierwsze poszycie z preszpanu o grubości 1 mm, bez wcześniejszego uwzględnienia właściwego przebiegu pasów wzmocnień, może zaistnieć sytuacja, w której przebieg planek tworzących pas wzmocnień "rozjedzie się" z przebiegiem uprzednio ułożonych planek. Może się bowiem zdarzyć tak, że pasy wzmocnień będą wznosiły się ku górze, natomiast planki poszycia będą biegły jakby równolegle do linii wodnej, co powoduje, że ich krawędzie będą się przecinać, a tak być nie powinno. Ten niewłaściwy sposób pokazuje poniższy rysunek, na którym ułożone wcześniej planki zaznaczone są kolorem zielonym, a pas wzmocnień kolorem czerwonym.



Przebieg owych pasów wzmocnień powinien być taki sam jak przebieg planek znajdujących się powyżej i poniżej tych pasów (jak na załączonym poniżej rysunku).



Aby zapobiec temu niewłaściwemu układaniu się pasów wzmocnień względem planek ułożonych na całym kadłubie trzeba właśnie, w pierwszej kolejności wyznaczyć na białym podposzyciu przebieg pasów wzmocnień i według tych linii układać poszczególne planki z preszpanu o grubości 1 mm. Później wystarczy w odpowiednich miejscach, na wcześniej ułożonym poszyciu, przykleić dodatkowe planki imitujące pogrubienia na burtach i w założeniu przebieg planek i pasów wzmocnień powinien być taki sam.

Po wyznaczeniu linii pasów wzmocnień na burtach, podobnie jak poprzednio, odwzorowywałem te pasy na kalce technicznej, przyklejonej tymczasowo do kadłuba za pomocą taśmy malarskiej.



W odpowiednich miejscach na kalce odrysowałem ołówkiem przebieg już ułożonych wcześniej planek jak i przebieg linii zaznaczonej na białym podposzyciu.



Następnie postępowałem tak jak poprzednio to opisywałem przy układaniu poszycia części dennej tj. wykonany szablon przykleiłem do preszpanu, wyciąłem kształt oklejki wyrysowanej na kalce technicznej, następnie po wewnętrznej stronie oklejki wyznaczyłem przebieg planek i po tej stronie rozcinałem oklejkę na poszczególne, wąskie planki. Później tylko mozolne pasowanie do kadłuba i przycinanie pasków odpowiednio do ułożenia ambrazur.

A obecny stan prac wygląda mniej więcej tak ...



... i zbliżenie na ambrazurę.



Na zdjęciach widoczna jest różnica kolorów pomiędzy górną i dolną częścią burt. Wynika to z użycia innego arkusza preszpanu, zakupionego w późniejszym okresie, którego kolor okazał się nieco odmienny od preszpanu używanego w części dennej. Widoczne na zdjęciach włoski na preszpanie oczywiście znikną po jego polakierowaniu i wyszlifowaniu.

Szanownych forumowiczów uprasza się o nie czepianie się :) pogiętego, białego podposzycia. To z uwagi na drobny upadek okrętu, na szczęście z niewielkiej wysokości i na w miarę miękkie podłoże.

CDN...

--

Post zmieniony (14-07-16 13:44)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-04-16 20:13  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Cieszy mnie, że można z mojej relacji czegoś się nauczyć.

Mariaszek. Model będzie malowany w pasiaki, ale daruję sobie najnowsze odkrycia i pominę łososiowo żółtą barwę. Zamierzam malować go odcieniem bladej żółci tzw. żółć neapolitańska i kolorem czarnym. Dno będzie miedziowane blaszkami miedzi.

--

Post zmieniony (18-04-16 20:13)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-02-17 13:46  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mozolne układanie planek dobiegło końca; nigdy więcej:). Na ułożenie poszycia wykorzystałem ok. 1350 planek o różnej długości. Teraz to już będzie z górki:); pozostało ułożyć tak ze 3000 miedzianych płytek poszycia dennego, kilkaset desek pokładu, wykonać jakieś 760 bloków różnej wielkości (w przeważającej części dwumilimetrowych), ukręcić jakieś 450 metrów lin o różnej średnicy, wykonać maszty, reje, żagle i ładnie połączyć to w całość. Pikuś, hehe.

Kadłub będzie oczywiście jeszcze szlifowany i lakierowany aż do uzyskania pożądanego efektu przed właściwym malowaniem.





[




Tutaj zrobiłem błąd, którego już raczej nie będę naprawiał, bo musiałbym zdemolować poszycie na burtach. Chodzi o otwory na drzwi w dziobowej wrędze; ich dolne krawędzie powinny być na tym samym poziomie co pokład i nie powinno być tam tego małego progu.



Wykonałem sobie taki mały fragment burty dla przetestowania malowania; wydaje mi się, że wygląda to całkiem przyzwoicie. W modelu nie będę uwzględniał nowej kolorystyki żółto łososiowej. Postanowiłem zastosować blady odcień żółci tzw. żółć neapolitańską. Nowe „wybarwienie” jakoś mnie nie przekonuje. Nie będzie to zgodne z prawdą historyczną, ale trudno, jakoś będę musiał z tym żyć:).



CDN...

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-02-17 19:22  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Chodzi o próg, którego tutaj nie ma, a u mnie jest:) W oryginale dolna krawędź otworu drzwiowego jest bowiem styczna z krawędzią małego, dziobowego pokładu.



Coś mnie zaćmiło i zrobiłem jak zrobiłem:) Podumam, może uda coś się z tym zrobić, choć będzie to trudne bo trzeba byłoby odciąć cały ten niebieski element od wręgi. Może być to trudne z uwagi na to, że do jego bocznych krawędzi doklejone są planki poszycia. Boję się właśnie o jego zdeformowanie podczas odcinania. A te duże otwory Szanowny Panie Arturze prowadzą na znajdujący się za dziobową wręgą górny pokład. Na pokład schodzi się po małych schodach, które zostaną tam kiedyś wstawione. Oczywiście w tych otworach znajdą się też odpowiednio uchylone drzwi, kiedyś tam:). A te małe drzwiczki zarysowane obok wyciętych otworów, to nędzna imitacja furt działowych. Mam nadzieję, że jest Pan kontenty z odpowiedzi hehe

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-02-17 22:47  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Po pierwsze dziękuję za zainteresowanie tematem, choć z powodu braku aktualizacji mogło się wydawać, że umarł już śmiercią naturalną.

W związku z tym, że sprawa owego progu stała się niemalże sprawą wagi państwowej:) wypada co nieco wyjaśnić w czym tkwi problem. Po pierwsze problem tkwi w tym, że czasami robi się coś za szybko, bez analizy zdjęć i innych materiałów. Coś mnie przy budowie tej wręgi zamroczyło i zrobiłem jak zrobiłem, a powinno być inaczej. Być może dla wielu jest to problem nie wart uwagi i uznany zostanie za przesadne podejście do tematu zgodności modelu z pierwowzorem, ale przyznam, że lubię oglądać te modele, w których modelarze starają się zbudować niemalże miniaturową replikę prawdziwej jednostki, a nie tylko odtworzyć jej ogólny wygląd. W miarę możliwości też staram się w podobny sposób podchodzić do tej kwestii, stąd nieco jestem na siebie zły za to, że źle zrobiłem taką duperelę, która teraz kłuje mnie w oczy i spać po nocach nie daje, a zwłaszcza dlatego, że Artur ma to zrobione jak należy :)

Po tym przydługim wstępie już wyjaśniam w czym rzecz tzn. z czego wynika, że w miejscu, w którym ja zrobiłem mały próg, progu nie ma i powinien zostać usunięty. Otóż otwory drzwiowe, które zostały przez mnie wycięte, prowadzą z pokładu górnego (upper deck) na mały pokład dziobowy. Patrząc od strony wnętrza okrętu na tę dziobową wręgę z otworami wyraźnie widać, że pomiędzy górnym pokładem a otworami w dziobowej wrędze znajduje się odstęp - otwory te nie znajdują się dokładnie na tym samym poziomie co górny pokład, są wyraźnie wyżej.



Patrząc na te sam otwory od strony zewnętrznej wręgi dziobowej widać natomiast, że ich dolne krawędzie stykają się z pokładem dziobowym; pomiędzy dolnymi krawędziami otworów a tym małym pokładem nie ma takiego progu, jaki widoczny jest od wewnętrznej strony otworów.



To pozwala wnioskować, że istnieje różnica poziomów pomiędzy górnym pokładem znajdującym się za wręgą dziobową, a tym małym pokładem dziobowym znajdującym się przed dziobową wręgą. Ponieważ pokład dziobowy jest podniesiony względem pokładu górnego, to siłą rzeczy zabieg ten niweluje ten nieszczęsny próg przy drzwiach.

Taki układ tych dwóch pokładów znajduje potwierdzenie w rysunkach znajdujących się w książce C.Nepean'a Longridge'a „The Anatomy of Nelson's Ships” (dla mnie swego rodzaju kompendium wiedzy o budowie modelu okrętu Victory). Na rysunku poniżej górny pokład zaznaczyłem strzałką zieloną, natomiast dziobowy strzałką czerwoną.



Taki układ znajduje się też na innym rysunku z książki tego autora, na którym pokład ten został opisany jako „false deck”.



Co ciekawe w książce McGowan'a „HMS Victory: Her Construction, Career and Restoration” oraz w Anatomy John'a McKay takich różnic w pokładach nie widać. Podobnie nie są one pokazane na planach Hebdy i Skwiota.



Niemniej jednak obecny wygląd okrętu dowodzi tego, że te pokłady nie są na tych samych poziomach, a w związku z tym, że tego progu być tam nie powinno.

Prawdopodobnie dla większości będą to dywagacje na poziomie akademickim o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiejnocy, ale jeśli oczywiście ktoś jest tak zdrowo rąbnięty jak ja:) i podchodzi prawie ortodoksyjnie do tematu zgodności modelu z oryginałem, to może być to dla niego ciekawy przyczynek do przemyślenia, zwłaszcza jeśli będzie wykonywał kiedyś ten model.

Postaram się coś pokombinować, aby to zmienić. niemniej jednak aby to naprawić musiałbym odciąć ten niebieski element w całości od dziobowej wręgi. Nie widzę bowiem możliwości nacięcia równo tych otworów do granicy pokładu, bo ta wręga jest zrobiona z grubego, twardego preszpanu i tnąc na oko na pewno nie wyjdzie to równo. Odcinanie z kolei całej wręgi wymaga oderwania tego elementu od poszycia na burtach, które jest doklejone do bocznych krawędzi dziobowej wręgi, i w tym miejscu widzę największą trudność tej operacji. Coś jednak podumam, pokombinuję i może jakoś to estetycznie wytnę w całości. Poza tym, sam trułem Arturowi, żeby poprawił ten element w swoim modelu, zatem nie mogę teraz tak tego pozostawić. A poza tym, tak po polsku, będę zawistnie spoglądał na jego model i szlag mnie będzie trafiał, że ma ładniej :)

Uff, to się rozpisałem, ale to wszystko przez Artura. On wie, że ja dużo piszę i mnie podpuszcza, na pewno robi to specjalnie hehe

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-02-17 20:37  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Łukaszu. Być może w sieci znajduje się gdzieś wersja książki Longridge'a w formacje pdf, niemniej jednak nie przypuszczam, aby była to wersja udostępniona za zgodą autora lub jego spadkobierców:) Książka ta jest natomiast dostępna na zagranicznych portalach aukcyjnych. Można ją także nabyć w polskim sklepie "U Karola". Co do samej książki, to wg mnie jest to jedna z bardziej wartościowych pozycji o tym okręcie. Tytuł książki jest nieco mylący, bo może sugerować, że dotyczy ona całej flotylli Nelsona. Tymczasem autor opisał w niej budowę modelu HMS Victory, wykonanego przez siebie. O ile mi wiadomo, jego model znajduje się obecnie w Science Museum w Londynie. W książce opisał budowę modelu, krok po kroku, wskazując na poszczególne elementy konstrukcyjne okrętu. W książce jest także sporo rysunków i trochę zdjęć choć w głównej mierze składa się ona z tekstu. Szczególnie ważny i wartościowy dla modelarza jest szczegółowy opis olinowania HMS Victory; opisana jest dokładnie każda lina, jej wielkość, przebieg i mocowanie. Trudność w zapoznaniu się z tekstami może sprawić specyficzny język angielski, pełny szkutniczej terminologii. Jest to oczywiście do przebrnięcia, ale wymaga dobrego słownika.

--

Post zmieniony (05-02-17 20:38)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-02-17 07:27  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Oryginalne miedziane płyty miały długość 4 stóp i szerokość 14 cali, zatem dla naszej skali bedą to płytki mniej więcej o długości 13 mm i szerokości 4 mm. W związku z tym to całkiem spory element:)

--

Post zmieniony (21-02-17 09:01)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-11-17 18:16  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dawno mnie tutaj nie było, co nie oznacza, że budowa zamarła. Postępy nie są znaczne, ale wynika to z faktu, że naprawiałem popełnione błędy, co ograniczyło czas budowy kolejnych, nowych detali okrętu.
Po pierwsze zmieniłem dziobową wręgę, przesuwając otwory tak, aby stykały się z krawędzią małego pokładu dziobowego. Udało się bez większych szkód wykroić stary element i wstawić nowy.



Następnie rozpocząłem parce nad wewnętrznym nadburciem. Było ono już całkowicie wykonane, ale nie podobał mi się efekt końcowy, w szczególności obramowania ambrazur. W związku z tym zostały one zerwane i wykonane na nowo. Dotychczasowe czerwone paski zastąpiłem kwadratami z wyciętymi i pomalowanymi na czerwono otworami.

[



Dodałem nieprzewidziane w wycinance 4 knagi, po dwie na każdym nadburciu. Knagi przeznaczone są do mocowania szotów foka i halsów grota. Powstały też pokładniki – na razie nie są wklejone bo uniemożliwiałyby późniejsze zamocowanie lawet.





Wykonałem też dwa ozdobne panele, w miejscu dotychczas istniejących, na czarno pomalowanych wręg. Wprawdzie – z uwagi na zakrycie pokładem - będą one widoczne tylko przez otwory ambrazur i co nieco przez głowy otwór we wnęce na ćwierćpokładzie, ale jakoś dręczyło mnie pozostawienie tego elementu w dotychczasowym stanie. Poza tym było to trochę ćwiczenie warsztatu przed wykonaniem tych paneli, które będą widoczne na górnym pokładzie.





Poszczególne etapy wykonania prezentują poniższe fotki.









Fazowanie tych ukośnie ściętych elementów wykonywałem poprzez nacinanie elementu ukośnie ułożonym skalpelem, dociskając ostrze zgodnie z kierunkiem strzałki. Taki zabieg należy wykonywać za pomocą nowego, ostrego ostrza i na jakiejś starej macie do cięcia. Ukośne cięcie skutkuje bowiem zniszczeniem maty.

CDN...

--

Post zmieniony (14-11-17 10:11)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-17 14:43  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Seahorse. Każdy duży model to nie lada wyzwanie. Moje powolne tempo nie jest tylko konsekwencją podjęcia się budowy tego bądź co bądź sporego okrętu, ale także konieczności poprawiania popełnionych błędów i chronicznego braku wolnego czasu. Wystarczy zatem nie chrzanić roboty tak jak ja, wydłużyć sobie dobę o kilka godzin i Siedem Prowincji będzie za roczek miało wieszane bandery.:)

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-11-17 12:46  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mały update. Wykonałem schodnie prowadzące z luków górnego pokładu na pokład środkowy. Jako, że lubię utrudniać sobie modelarskie życie postanowiłem wykonać je tak, aby w miarę przypominały oryginalny sposób ich wykonywania.



W pierwszej kolejności wyznaczyłem policzki schodni, rysując je pod odpowiednim katem (60 stopni), jako lustrzane odbicia.



Następnie poprzecznie doklejałem pomalowane paski preszpanu; odległości pomiędzy poszczególnymi listewkami ustalałem za pomocą paska dystansowego, odpowiadającego grubości stopnia.



Po naklejeniu wszystkich poziomych pasków powstała swego rodzaju choinka.



Następnie odciąłem policzki schodni, tnąc po uprzednio wyrysowanych liniach; powstały w ten sposób swego rodzaju grzebienie z otworami, w które ostatecznie wkleiłem stopnie.



I to na razie na tyle. Następny etap to uchwyty na kule, szlifowanie kadłuba i wykonanie stewy.

CDN...

--

Post zmieniony (23-11-17 13:53)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-11-17 20:49  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Utrudniłem sobie w tym sensie, że można przecież przyklejać stopnie bezpośrednio do policzków, tak jak standardowo przewidują to projektanci modeli przy wykonywaniu trapów. Ale oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia:) A jak się pomysł przyda, to super.

--

Post zmieniony (23-11-17 20:49)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-11-17 11:56  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Oj Lepic, jeśli zawłaszczyłem Twoje prawa autorskie to biję się w pierś:) Chwała Ci zatem za ten pomysł.
Daleki jestem od zawłaszczania sobie jakichkolwiek metod wykonania, a opisując ten sposób wykonania schodni nie chodziło mi o to, aby przypisać sobie autorstwo tej metody, ale zgodnie z przyjętą przeze mnie filozofią relacjonowania budowy, opisać jak wykonywałem dany element.

Post zmieniony (24-11-17 12:07)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-12-17 11:53  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Zgodnie z obietnicą nabyłem ostatnio, celem przetestowania, laserowo cięte bloczki z wydawnictwa Shipyard. Zakupiłem bloki pojedyncze i podwójne o długości 2 mm oraz jufersy o średnicy 4 mm.

Każdy rodzaj bloku zapakowany jest w oddzielne plastikowe pudełeczko.



Policzki bloków zostały wycięte w kartonie barwionym w masie, natomiast środkową cześć, mającą imitować krążek i część skorupy, wycięto z kartonu białego. Na tej części sprayem położono częściowo kolor, o barwie zbliżonej do barwy zewnętrznych elementów bloku.



Policzki bloków zostały również z jednej strony lekko przydymione brązową farbą (nie jest to efekt cięcia laserem) a w związku z tym, trzeba uważać przy ich klejeniu, aby przyciemniony fragment bloku znajdował się po tej samej stronie.

Co ciekawe, od otworów jufersów odchodzą mikroskopijne nacięcia na linę; podobne nacięcie zostało wykonane wzdłuż policzków bloku.

Wymiary i proporcje bloków są w mojej ocenie prawidłowe. Jedynie blok podwójny może być nieco za gruby, gdyż na odstęp między szczelinami zastosowano karton tej samej grubości co na zewnętrzne elementu bloku, a według mnie powinien być on o połowę cieńszy. Myślę jednak, że jakiś szalony umysł może pokusić się o zniwelowanie tej różnicy poprzez zmniejszenie grubości tej środkowej warstwy np. rozwarstwiając mikroskopijny kartonik na pół:)

Sklejenie bloków, z założenia ma polegać na nałożeniu na siebie poszczególnych warstw wyciętych laserowo, a następnie po sklejeniu bloków w całość, odcięciu tak sklejonych elementów od ramki. Z założenia wygląda to na proces nieskomplikowany, ale przyznam, że przy dwu milimetrowym bloku nie jest to łatwe zadanie To jest na prawdę mikrych rozmiarów bloczek, a zwłaszcza jego środkowa część. Na pewno wymaga to wprawy i dobrego szkła powiększającego. Sklejone na próbę bloki, zostały złożone okiem nieuzbrojonym, dlatego mogło się coś tam przesunąć.





Moje zdjęcia bloków nie ukazują w pełni ich jakości, bo mój obiektyw nie radzi sobie zbyt dobrze z ostrzeniem tak małych obiektów, ale w rzeczywistości wyglądają one tak jak na zdjęciach prezentowanych przez Shipyard na stronie sklepu. Zakładam, że to co zostało pokazane na stronie sklepowej jest zdjęciem bloku o większych rozmiarach, a do tego wykonanego obiektywem makro, dlatego też zdjęcia te znacznie lepiej ukazują wygląd bloków niż moje.

Czy warto je zakupić? Każdy będzie musiał ocenić to sam; według mnie jest to dobry produkt, choć nie tani. Ceny można sprawdzić na stronie Shipyardu.

--

Post zmieniony (13-12-17 12:02)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-12-17 14:25  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Karton jest dobrej jakości i w mojej ocenie nie wymaga impregnacji CA.
Obiektyw 18-105, tak jak piszesz:)

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-01-18 12:26  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

No i powstała stewa dziobowa, rufowa oraz kil, elementy niezbędne przed kolejnym etapem prac tj. miedziowaniem. Niestety osiągnięty przez mnie efekt nie jest satysfakcjonujący (względnie zadowolony jestem jedynie z wyprofilowania łoża na bukszpryt). Pomimo szlifowania i pasowania na połączeniu stewy dziobowej z bryłą kadłuba powstały widoczne szpary. Widzę tutaj zdecydowaną zaletę konstruowania stewy, na sposób w jaki Seahorse buduje swoje Siedem Prowincji. Jedyna pociecha w tym, że większość tych krawędzi zostanie przykryta miedzianym poszyciem oraz stykającymi się ze stewą pasami stanowiącymi wzmocnienie nadburcia.
Tym razem stewa została wykonana z szarej tektury, a nie z preszpanu bo przy takiej jej grubości (4 mm) obróbka preszpanu byłaby bardzo trudna. W ramach inwencji własnej, w stewie dziobowej wykonałem otwory na łącznik (przewiąz) bukszprytu oraz otwory na watersztagi. Otwory te nie były zaznaczone w oryginalnym elemencie wycinanki, nie wiedzieć czemu.







CDN...

--

Post zmieniony (18-01-18 13:40)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-01-18 16:58  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Cieszy mnie grzechów odpuszczenie, ale i tak nie mogę spać po nocach przez te dziury:)

Arturze. Poszycie było już wielokrotnie lakierowane i szlifowane. Przed miedziowaniem położę jeszcze dwie warstwy lakieru. Niemniej jednak moim założeniem jest pozostawić na kadłubie nieco "nierówności" aby nieco widoczny był efekt układanych planek poszycia. Dlatego nie starałem się szlifować kadłuba do uzyskania perfekcyjnej gładzi, jak przy szpachlowaniu.

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-01-18 18:30  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Lepic. Szpary są bez dwóch zdań; dobrze, że masz to skierowanie do okulisty, bierz najmocniejsze szkła :):)
Jeśli chodzi o kolor stewy dziobowej, to faktycznie w wycinance ma kolor czarny. Nawet co nieco widać to na tych białych, niezamalowanych fragmentach, gdzie druk rozmazał się pod wpływem kaponu. Stewa została pomalowana na ciemno szaro. Według najnowszych odkryć pasy na Victory nie były smolisto czarne, ale właśnie ciemno szare. Kolor widoczny na zdjęciach jest jaśniejszy niż w rzeczywistości; trochę przesadziłem przy obróbce zdjęcia. Ten kolor jest lepiej oddany na wcześniejszych fotkach, ukazujących pokładniki nad górnym pokładem.

Endrju. Jest wolność słowa więc możesz chwalić do woli z zastrzeżeniem, że będzie za co; krytyka oczywiście mile widziana, a czasami wskazana, żeby nie osiąść na laurach i nie popaść w samozachwyt:)

Arturze.
Te nierówności o których piszę, to nie dziury czy krawędzie planek wystające ponad innymi krawędziami, ale widoczny efekt układania płaskich planek na obłościach kadłuba, mniej więcej jak na fotce poniżej.



--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-02-18 12:08  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Miedziowanie kadłuba.

Przed rozpoczęciem miedziowania, za pomocą wysoce specjalistycznego narzędzia:):), wyznaczyłem przebieg linii wodnej, stanowiący jednocześnie granicę dla miedzianych płyt.



Pomimo prymitywnej metody wyszło równo.



Pas pomiędzy tak wyznaczoną granicą linii wodnej oraz dolną granicą pasa wzmocnień (który zostanie ułożony w dalszej kolejności) pomalowałem na czarno.



Miedziowanie jest wykonywane z taśmy miedzianej dla witrażystów marki Ventura Tape, z czarnym klejem (ponoć jest mocniejszy). Przed wycięciem pasków imitujących miedziane płyty, przyklejałem dłuższy pasek miedzi (ok. 13,5 cm) do maty za pomocą taśmy malarskiej. Następnie na tak przyklejonym pasku wykonywałem imitację gwoździowania za pomocą radełka; do wykonania imitacji gwoździowania na obrzeżach używałem radełka Trumpetera o gęsto rozstawionych zębach (przez Trumpetera oznaczonego jako nr A), a do gwoździowania w centralnej płaszczyźnie płyty radełka o rzadszych zębach (oznaczonego jako nr D).





Tak przygotowane paski miedzi ciąłem następnie - przy wykorzystaniu wzornika - na odcinki o właściwej długości, konkretnie 13 mm.



Teraz trochę teorii o miedziowaniu.

1) W marcu 1780 roku dno statku poniżej linii wodnej zostało osłonięte 3923 miedzianymi arkuszami, celem zapewnienia ochrony części dennej przed świdrakiem okrętowym. Płyty miały długość 4 stóp i szerokość 14 cali, co dla skali 1:96 daje płytkę o długości 12,7 mm i szerokości 3,7 mm. Moje płytki są ciut niewymiarowe, bo mają 13 mm długości i 4 mm szerokości; będę musiał z tym żyć:)

2) Na Victory płyty układane są w dwóch pasach, z czego górny pas składa się z 12 rzędów płyt. Wyznaczając poszczególne rzędy górnego pasa należy uwzględnić to, że jedynie 5 dolnych rzędów górnego pasa styka się ze stewą dziobową, natomiast pozostałych 7 rzędów styka się z linią wodną - na obecną chwilę mam wykonanych 9 pełnych rzędów górnego pasa.

3) Płyty na burtach układane są rzędami poziomymi, odpowiadającymi mniej więcej układowi planek. W każdym rzędzie płyty są układane w ten sposób, że górna krawędź niższej płyty zachodzi na dolną krawędź płyty położonej powyżej, a tylna krawędź płyty znajdującej się bliżej dziobu zachodzi na przednią krawędź płyty znajdującej się bliżej rufy. Oznacza to, że układanie płyt należy rozpocząć od rufy w kierunku dziobu i od linii wodnej w kierunku kilu (miejsce rozpoczęcia układania płyt oznaczyłem na fotce czerwoną strzałką).



4) Płyty w każdym rzędzie układane są tak, jak cegły w murze tzn. stykające się krótsze (pionowe) krawędzie płyt górnego rzędu znajdują się w połowie długości dłuższej (poziomej) krawędzi płyty znajdującej się w rzędzie poniżej. Uprasza się o nie czepianie się jakości wykonania - zdjęcie w sporym powiększeniu:)



5) Przed układaniem płyt na burtach należy ułożyć płyty na tylnicy (stewie rufowej) po to, aby płyty burtowe mogły zachodzić na rufową stewę. Miedziowanie kilu i dziobnicy należy wykonać w ostatniej kolejności.



6) Płyty mocowane do kilu oraz stewy dziobowej i rufowej należy układać równolegle do linii wodnej. Płyty układane na stewie dziobowej i na kilu powinny zachodzić na płyty ułożone wcześniej na burtach. Układanie płyt na kilu należy także rozpocząć od rufy. Płyty układane na spodniej części kilu oraz na przedniej krawędzi stewy dziobowej są delikatnie wywijane na boczne płaszczyzny, odpowiednio - kilu lub stewy.

7) Należy mieć na uwadze, że układ płyt mocowanych na obu stewach nie pokrywa się z układem płyt na burtach tzn. nie stanowią one przedłużenia rzędów płyt burtowych.

8) Płyty miedziane należy ułożyć także na sterze. Tutaj płyty układane są równolegle do linii wodnej. Na pionowych krawędziach steru, podobnie jak na pionowych krawędziach stewy rufowej, płyty należy układać równolegle do linii wodnej i delikatnie wywijać na boczne płaszczyzny steru lub stewy. Okucia steru mocowane są na ułożonych wcześniej miedzianych płytach i nie są pokrywane miedzią.

9) Płyty na Victory były mocowane za pomocą miedzianych gwoździ; na brzegach mocowano 41 gwoździ, a dodatkowo gwoździe były mocowane pośrodku płyty. Gwoździe miały średnicę 4 mm, a ich łby 8 mm (dla skali 1:96 - 0,08 mm). Gwoździe mocujące krawędzie układane są w rzędach równoległych do krawędzi płyty. Gwoździe w centralnym miejscu płyty rozmieszczone są wzdłuż linii skośnych, tworząc efekt siatki o okach w kształcie rombów.

Różnica pomiędzy odcieniami dolnych i górnych rzędów jest wynikiem patynowania miedzi. Górne rzędy zostały wyczyszczone sokiem z cytryny co usunęło chwilowo ten efekt i tłuste plamy po palcach. Ostatecznie moim założeniem jest pozostawić miedź w odcieniu spatynowanym (bliższym brązowego). Kiedy już odcień będzie dla mnie odpowiedni polakieruję dno co zatrzyma proces dalszego patynowania.



CDN...

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-02-18 17:14  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Tineo.

Układanie deseczek na całym kadłubie miało służyć ukształtowaniu prawidłowej bryły kadłuba. Właśnie układanie poszycia z pojedynczych planek, zwłaszcza poniżej linii wodnej, pozwoliło prawidłowo oddać specyficzne krzywizny kadłuba, w szczególności na rufie. Miedziowanie było planowane od początku budowy, zatem nie było mi żal tego wszystkiego zakrywać. Miedź ma też swój urok.

Arturze.

Oczywiście, że pamiętam o 12 górnych rzędach:). To co do tej pory nakleiłem, to właśnie część tego górnego pasa, ale brakuje w nim jeszcze trzech pełnych rzędów. Na razie nie zostały po prostu naklejone.

Jeśli chodzi o rozbieżności pomiędzy teorią a praktyką to nie do końca wiem co masz na myśli. Przybliż mniej więcej problem, a postaram się dokładnie odpowiedzieć na tak postawioną tezę:) Pewna rozbieżność już została przez mnie dostrzeżona, a mianowicie w części rufowej będę musiał skorygować przebieg już naklejonych pasów i zerwać pewnie jeden z nich. Wyjaśnię dokładnie o co mi chodzi, jak dojdę do tego etapu i odpowiednio go sfotografuję.

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-02-18 11:38  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Petrov.
Stawiam na naturalny proces patynowania. W warunkach trójmiejskich następuje on dość szybko, co widać na przykładzie dworca w Sopocie, którego ściany zostały obłożone płytami miedzianymi i już po roku były brązowe.

Arturze.

Oczywiście pamiętam o symetrycznym układaniu płyt; w tym celu zaznaczam na drugiej burcie przebieg pasów, tak aby układały się w ten sam wzorek.

Jeśli chodzi o owe rozbieżności, które widać na zdjęciu, a wskazujące na to, że płyty układane były od kilu do linii wodnej, a nie tak jak u mnie od linii wodnej do kilu to na swoje usprawiedliwienie mogę wskazać, że opisany przeze mnie układ płyt został zapożyczony z książki Longridge'a. Taki układ jest też widoczny na rysunkach w książce McGowana. Pozwolę sobie tutaj zacytować również to co w artykule o poszywaniu kadłubów miedzią, napisał Pan Krzysztof Gerlach "...Dla epoki napoleońskiej mówi się o zakładkach szerokości 38 mm, przy czym na okrętach wojennych to dolna blacha zachodziła na górną, a bliższa dziobu - na tę od niego dalszą". Powyższe potwierdza, że na okrętach wojennych układano miedź od linii wodnej do kilu i od rufy do dziobu.

W sieci jest wiele zdjęć Victory, które ukazują liczne rozbieżności z dostępną wiedzą książkową. Przykładem może być także to, że na obecnym okręcie pasy wzmocnień nie są układane w tzw. anchor stock, ale są prostymi plankami. Budując okręt weryfikuję różne informacje o konstrukcji okrętu, a w sytuacji rozbieżności staram się kierować danymi podawanymi w większej ilości źródeł. Zdjęcia okrętu są oczywiście bardzo pomocne, ale nie zawsze pokrywają się z wyglądem okrętu opisywanym przez różnych znawców tematu.

Sven.
Twój wpis jest bardzo tajemniczy:):)

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-02-18 12:04  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Ryszardzie.
Będę wystawiał go latem na słońce:) A tak na poważnie, to szybkość procesu patynowania widać już na jednej z fotek. Blaszki przed naklejeniem na kadłub zostały wycięte niecałe 10 dni wcześniej. Przy naklejaniu widoczne było już ich lekkie zbrązowienie. Moim założeniem jest uzyskanie jedynie nieco bardziej brązowego odcienia, zmatowionego i mniej błyszczącego. Poczekam zatem na uzyskania oczekiwanego efektu w sposób naturalny, mnie się nie spieszy co widać po powolnym tempie prowadzenia relacji:)

--

Post zmieniony (10-02-18 12:15)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-03-18 15:21  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzisiaj rzecz nie o postępach w budowie, ale o tym dlaczego czasami trzeba coś zdemolować, aby było dobrze.
Po naklejeniu płyt zorientowałem się, że zacząłem układać miedziane poszycie zbyt blisko rufy. Otóż pasy miedziane powinny tutaj przebiegać mniej więcej zgodnie z układem planek. Na poniższym zdjęciu ten właściwy układ zaznaczyłem fioletowymi liniami. Widać wyraźnie jak ułożone poszycie odbiega od prawidłowego układu.



Kontynuowanie układania płyt z zachowaniem dotychczasowego ich przebiegu skutkowałoby w pewnym momencie niewłaściwym ich ułożeniem w części rufowej i w dennej. Na zdjęciu poniżej widać, że w części centralnej kadłuba pozostało mi jeszcze miejsca na 20 rzędów płyt, podczas gdy w części bliżej rufy miejsca było jedynie na 15 rzędów. Takie dalsze układanie skutkowałoby tym, że płyty w części dennej, przy kilu układałyby się ukośnie (linie koloru granatowego), a powinny równolegle (linie koloru czerwonego) tak jak planki.



W związku z tym zerwałem spory kawałek płyt (coś ok. 200 sztuk) i ułożę je na nowo. Płyty, według nowych wyliczeń (mam nadzieję, że tym razem prawidłowych) zacznę układać od miejsca oznaczonego czerwoną strzałką; poprzednie miejsce, od którego rozpocząłem układanie oznaczyłem strzałką fioletową.



Będzie trochę problemów z właściwym podklejeniem płyt pod pozostawioną cześć, ale liczę, że dam radę.

CDN...

--

Post zmieniony (06-03-18 15:25)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-03-18 16:03  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Arturze. Podobnie jak ty, przed ułożeniem kolejnego pasa wyznaczałem sobie jego przebieg, za pomocą wzornika odpowiedniej szerokości. Mój błąd polegał na tym, że w pierwszej kolejności nie wyznaczyłem sobie przebiegu poszczególnych rzędów, zaznaczając ich przebieg na kadłubie, począwszy od kilu w górę. Zrobiłem to dopiero teraz i to pozwoliło mi oznaczyć prawidłowe miejsce, od którego powinno się rozpocząć układanie pierwszego rzędu płyt. Mądry Polak po szkodzie:)

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-08-18 12:55  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Stan prac na dzień dzisiejszy. Jak to u mnie prace idą powoli (delektuję się modelarstwem:), a do tego zostały jeszcze opóźnione z powodu złamania paliczka prawego kciuka. Zachciało się staremu jeździć na deskorolce:)). Muszę jednak przyznać, że nawet w ortezie na kciuk, istnieje możliwość modelowania choć jest to znacznie utrudnione.
Lepic, no najmądrzejszy to ja nie jestem:) o czym świadczy choćby fakt podejmowania wyzwań sportowych niedostosowanych do wieku i kondycji fizycznej:)

Stan prac na lewej burcie.


Stan prac na prawej burcie (ułożony górny pas).


Część dziobowa lewej burty.


Aby dokładnie ułożyć poszczególne rzędy płyt, na obu burtach zaznaczyłem ich identyczny przebieg.


W rufowej części istnieje konieczność wstawiania tzw. stealersów (dla niewtajemniczonych element zaznaczony trójkątem).


Dla zabezpieczenia dna przed dalszymi pracami wykonałem tymczasową koszulkę.


CDN...

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-11-18 17:52  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Moje męki dobiegły końca i nigdy więcej. Do miedziowania, jeśli dobrze policzyłem, zużyłem około 3000 płytek, czyli mniej niż w oryginale. Efekt finalny jest w miarę satysfakcjonujący. Gdybym wykonywał to poszycie jeszcze raz, zrobiłbym nieco mniejsze zakładki, wyglądałoby to bardziej estetycznie. Do tego, na całości poszycia użyłbym płytek z przezroczystym klejem, takich, jak ułożyłem na spodniej części kilu. W mojej ocenie płytki z czarnym klejem, które stanowiły zasadniczą cześć poszycia są grubsze od tych z klejem bezbarwnym co powoduje, że zakładki na burtach wyglądają bardziej topornie od tych, które ułożyłem na kilu. W każdym razie, nawet jeśli coś jest nie w porządku to i tak już tego poprawiać nie będę. Musi tak zostać.
Dodam jeszcze, że układając płyty na spodniej części kilu, na przedniej części stewy dziobowej i tylnej części stewy rufowej, zastosowałem nieco szersze paski miedzi tj. o szerokości 6 mm. Wynikało to z tego, że stewy i kil mają szerokość 4 mm. W związku z tym, stosując płytki o tej samej szerokości co na burcie, nie byłoby możliwości wywinięcia płytek na boczne powierzchnie kilu, stewy dziobowej i rufowej. Teoretycznie na tych powierzchniach płyty powinny mieć tę samą szerokość co na burcie, niemniej jednak wykonałem stewę według szerokości zaproponowanej przez Shipyard, a powinna być ona nieco węższa tj. ok 3 mm.











CDN...

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-11-18 11:57  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzięki Panowie. Arturze. Robocza podstawka będzie cały czas taka, jak widoczna na jednej z fotek. Zamierzam jedynie wykonać z kartonu swego rodzaju pokrowiec, zakrywający całą część denną po to, aby bezpośrednio nie dotykać palcami płytek. Myślę, że to wystarczy. Na tym etapie dziurawić kadłuba już nie będę.

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-11-18 20:21  Odp: [Relacja] HMS Victory 1:96 (Shipyard)
Paragraf 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Koniec świata powiadasz? W lutym? No to mało casu, kruca bomba, mało casu. Raczej się nie uda, zatem zostanę zapamiętany jako ten, który rozpoczął a nie skończył:)

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek