FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
27-10-08 13:20  [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Zgodnie z moją wcześniejszą zapowiedzią ruszył projekt Sterowiec Hindenburg D-LZ 129. Model budowany jest z wydawnictwa Schreiber-Bogen skala 1:200. Autorzy opracowania to A. Hansen i T. Wójcik. Wymiary po sklejeniu nawet jak dla tej skali imponujące L=124 S=22 H=23 . Stopień trudności 4 z 4. Model wydany na 14 arkuszach A4. Druk dwustronny ( bardzo dokładny ) a kolor moim zdaniem idealnie dobrany. Wygląda to jak farba srebrzanka z aluminiowym proszkiem. Dlatego też nie będzie model lakierowany gdyż to spowodowałoby utratę naprawde fajnego koloru i "połysku". Ciekawostka w modelu jest załączona wysokiej jakości tektura , której ilość jest wystarczająca na podklejenie wszystkich elementów tego wymagających!. Model zawiera pełne wnętrze kabin pasażerskich oraz przedziałów silnikowych oraz gondoli. Dwustronny druk świetnie imituje kratownicową konstrukcję wewnętrzną która mam nadzieję będzie widoczna przez mikroskopijne okienka. Budowa rozpoczęła się tradycyjnie od wręg których wycięcie pomimo sporych rozmiarów było napradę bardzo mozolne ze wzgl. na ich kształt. Potem powstała podstawka która będzie niezbędna dla bezpiecznego kontynuowania budowy. Spasowanie elementów jak na razie wzorcowe a Klejenie odbywa się mozolnie gdyż paski łączące poszczególne bryty poszycia mają 3mm szerokości. Powstały również stateczniki i stery, które na tym etapie budowy muszą zostać przyklejone gdyż później ze wzgl na długość modelu będzie z tym problem. W tym miejscu mam pytanie do kolegów związane z retuszem. Mianowicie po wycięciu okienek poprzeczki pomiędzy nimi mają poniżej 1mm szerokości. Jak je wyretuszować ( krawędzie oczywiście ) tak by nie uszkodzić i nie zabrudzić - ja na razie poległem.

,
, , , ,
, ,
, ,

I na koniec pierwszych 5 segmentów zestawionych na sucho. Dla ułatwienia rozpoznania gabarytów obok miarka


Tu i tam pojawiła się tradycyjna w tym przypadku 5cio złotówka dzięki której mam nadzieję łatwiej będzie rozpoznać rozmiary elementów. Oczekuję na opinie kolegów oraz ewentualne propozycje i uwagi odnośnie budowy modelu. Wszystkie będą mile widziane , na wszystkie pytania odpowiem a ja mam nadzieję że ten nietypowy projekt wzbudzi zainteresowanie.

Z Poważaniem
Koszałek



Post zmieniony (27-10-08 13:21)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-08 13:49  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Rafał Ż. 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 16
Galerie - 11


 - 17

Zawsze lubiłem nietypowe relacje, więc i ta nie będzie pilnie obserwowana! Oby tylko updatey były szybko;-) Jak na razie, to chyba troszkę nie zgadzają Ci się segmenty 3 i 4. Da się to jeszcze poprawić?
Pozdrawiam!

--
Hangar:
TS-11 ISKRA
Gotowe:
1.Hurricane 2.P11c 3.Albatros 4. Ansaldo 5.PZL-38 WILK 6.F1 Ford B190 7.F-14 Tomcat

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-08 15:14  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Rafał Ż. - rzeczywiście jest minimalne przesunięcie ale niestety już nie do naprawy. Na szczęście widoczne białe pola zakryją stateczniki. To przesunięcie wynikło z niedokładnego nagniatania linii zagięć poszycia + niedokładności w wycięciu wręg. Ich kształt ( kolo aproksymowane prostymi odcinkami + "dziubki" na każdym wierzchołku )powoduje że minimalne pomyłki w wycięciu skutkują niemożliwością dopasowania do poszycie. Teraz już mam na to pomysł i dalej powinno być lepiej. Ale uwaga jak najbardziej trafna. Wcześniej zapomniałem napisać , że na krawędziach natarcia stateczników brakuje jeszcze pasków , które zamaskują ząbkowane połączenie.
Czekam na uwagi.

Z Poważaniem
Koszałek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-08 16:12  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Raduss 



Na Forum:
Galerie - 2


 - 8

Ja czekam na fotki zrobione pod światło. Mam nadzieję, że całe ożebrowanie będzie wtedy widoczne ?

--


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-08 16:32  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Raduss tak na szybko jedno zdjęcie z użyciem żarówki ze wzgl. na brak słońca. Sprawdziłem , pod światło ( naturalne) wszystko jest widoczne. Będzie jeszcze bardziej widoczne bo w całym modelu jest wiele okienek które będą przeszklone.


Z Poważaniem
Koszałek



Post zmieniony (27-10-08 16:33)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-08 16:44  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Krzys 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 4
Galerie - 2


 - 2

Ciekawy model! Kibicuje bo sam "sklejam" wersje konkurencyjną (z czeskiej strony), skala ta sama ale zupełnie inne podejście do tematu. W "czechu" jest okrętowy solidny szkielet a poszycie jest z pasków no i jest mniej poprawny politycznie ponieważ "wydany" na wschód od niemieckiej granicy bo jakieś takie gołe te stateczniki;o)

--
Fanatyk Kartonu

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-08 17:59  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Krzys a czy mógłbyś podesłać jakiś sznurek do tej czeskiej strony chętnie pooglądam i porównam. Przy okazji pierwszego postu zapomniałem dopisać że przynajmniej dla mnie dużym utrudnieniem jest brak w modelu rysunków montażowych. Jest tylko 1 rzut boczny z którego niewiele wynika. Natomiast przez budowę prowadzi wiele zdjęć na których niestety brak jest nr. części.
Z Poważaniem
Koszałek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-10-08 06:54  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Krzys 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 4
Galerie - 2


 - 2

Witam!
http://www.konradus.com/forum/read.php?f=1&i=134270&t=134270#reply_134270 w tym wątku są trzy wersje linku do modelu.
Na razie jestem na etapie wyciętego szkieletu (24 arkusze A4 tektury 1,5mm), w pierwszej kolejności teraz muszę zabezpieczyć 24 arkusze poszycia wydrukowanego na drukarce laserowej.

--
Fanatyk Kartonu

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-10-08 18:38  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
numi 

 

Tutaj ta czeska strona

http://papirovemodelarstvi.cz/forum/viewtopic.php?t=1972

I tutaj jest relacia budowy

http://papirovemodelarstvi.cz/forum/viewtopic.php?t=4331



Post zmieniony (28-10-08 18:41)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-10-08 20:55  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Ze str podanej przez Krzysia chciałem ściągnąć model i kłopot
Czy ktoś potrafi pomóc jak to ściągnąć kręcę się w kółko
1 Dawnload now!
2Your download will begin shortly
3Click here to start your download
4 i zpowrotem wracam do p.1 Dawnload now!
i nic sie nie dzieje.
Jeśli ktoś potrafi udzielić instrukcji będę w dzięczny

Z Poważaniem
Koszałek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-10-08 21:58  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Z tego co słyszałem są problemy z Zshare.

Sprawdź za chwilę pocztę ;)

--
U sąsiadów: Bismarck (AH)
Wspólna: LZ-129 Hindenburg 1:200

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-10-08 22:17  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

W tym miejscu chciałbym ogłosić pewną zmianę w prowadzeniu relacji. Otóż w wyniku zakulisowych porozumień do relacji przyłączy się Krystian i dzięki temu "zagramy debla". Krystian postanowił budować równolegle ze mną Hindenburga ale w/g projektu z czeskiej strony do której link znajduje się na początku relacji. Ponieważ projekt ma zupełnie inne założenia będzie można porównać i w przyszłości zdecydować który jest ciekawszy. Krystian witam i piłeczka jest po Twojej stronie!! :-)

Z Poważaniem
Koszałek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-11-08 01:13  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Witam

Z powodów zakulisowych szantażów wzajemnych (haha hehe), postanowiłem przyłączyć się do budowy LZ-129 Hindenburg. Ustaliliśmy razem, że taka podwójna relacja z budowy tego niżowego modelu może być ciekawa, tym bardziej, że są to dwa odmienne opracowania tego samego modelu-sterowca. Ja swój troszkę zwaloryzuje (głównie z drugiego opracowania).

Samą budowę zacząłem... o godz.18, od drukowania szkieletu sterowca, nim wydrukowałem, nim porozcinałem części szkieletu, była ok.21:30 i od tej godziny do ok.0:30 naklejałem na tekturę. Szkielet powinno się nakleić na tekturę 1,5mm, ale ja nakleiłem wręgi na 1mm, a podłużnice na 2mm. W sumie poszło mi..prawie 6 arkuszy B3 tektury 1mm!!! i niecałe 2 arkusze B3 2mm, to się nazywa szkielet, wręga co 23mm [49wręg].
Parę zdjęć ,,trochę'' słabej jakości (po 2tubkach butaprenu po 75ml, nic dziwnego, że ręka lata na wszystkie strony).[nie zmieściło mi się na jednej fotce]:


Przez weekend powinienem to wyciąć;), dlaczego tak uważam? Z prostej przyczyny szkielet Bismarck'a wyciąłem w 11godzin [jednego dnia], a że palce bolały tydzień to inna gadka. Tak więc w niedziele powinienem wstawić zdjęcia złożonego na sucho szkieletu.

PS Nie dość, że mi w pokoju śmierdzi to szkielet zajął mi łóżko;)
--

U sąsiadów: Bismarck (AH)
Wspólna: LZ-129 Hindenburg 1:200

Post zmieniony (01-11-08 01:47)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-11-08 12:56  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Alin   

Czesc,
widze ze sie tu buduje muj Hindenburg, to mam pare uwag:



Popravione czensci skieletu, skrocone, bo te pirevzse zadlugie i przecinajo sie.



tu wyznaczone prawidlove przyklejenie obszycia



no i tu wyznaczone, ze nie dobre jest obzsycie nacigac, mialo by ono byc okrogle.

Tu u nas jeden tez buduje:http://www.papirovemodelarstvi.cz/forum/viewtopic.php?t=4331&postdays=0&postorder=asc&start=0

No i moje projekty sterowca L-32:http://www.papirovemodelarstvi.cz/forum/viewtopic.php?t=1972&postdays=0&postorder=asc&start=15

Przeprasam za moje pisanie po polsku.
Alin



Post zmieniony (01-11-08 12:58)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-11-08 00:43  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Dzięki Alin za uwagi., sprawdź pocztę;).


Ja obiecałem w niedziele fotki szkieletu i bym dotrzymał słowa gdybym nie skończył go składać ok.24 i dodatkowo miał naładowane akumulatory.

Wręgi: (96połówek+3pełne wręgi-ale było wycinania):


I już sklejone połówki:


Oraz porównanie wielkości modelu[szkieletu] sterowca w skali 1:200 do modelu[szkieletu] Bismarcka też 1:200, niemcy mieli pomysły, stworzyć sterowiec wielkości pancernika, aha wymiary B to 125,5x18xok.11, a sterowca ok. 123x22x22, wychodzi, że sterowiec był większy ;) :

A tu wczorajsze zdjęcie ukazują złożony na sucho szkielet, razem z B:


Tak więc model robi ogrooomne wrażenie.

Podstawkę już można powiedzieć, że mam, będzie stał na 2 słupkach, na zdjęciach można zobaczyć w jednej z podłużnic otwory, na 2 tulejki mosiężne śr.8mm, z gwintem M6.(słupki są oddalone od siebie o ok.30cm)


Jako, że mam bzika na punkcie porządnego podpodszycia, i ten model będzie je miał, będzie to raczej zrobione tak jak na szkicu [wręga to 36kąt], jak obliczyłem, potrzeba mi ok.1700pasków z tektury 1mm i długości 23mm (czyli ponad 40metrów) i do tego tyle samo ,,blaszek'' z tektury 1mm, ale piwnej na równo z wręgami, zamiast sterowca wyjdzie mi jeszcze pancernik ;).



PS Już na samą myśl o robieniu podpodszycia mi się odechciewa go...
PS2 Przepraszam za jakość zdjęć, ale mam nadzieje, że już nie długo będę miał porządny aparat.

Krzysiek może Ty coś teraz zaprezentujesz? (mi trochę czasu zejdzie na ,,opancerzaniu'')

--

U sąsiadów: Bismarck (AH)
Wspólna: LZ-129 Hindenburg 1:200

Post zmieniony (04-11-08 00:59)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-08 21:35  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Witam w kolejnej części relacji. Ponieważ Krystian o ile mi wiadomo dalej walczy ze szkieletem to przedstawiam kilka zdjęć z budowy mojego sterowca. Poniżej segmenty od 1-5 z przyklejonymi statecznikami. Na tym etapie budowy należało je już przykleić ( chociaż utrudniają pracę ) bo po kilku kolejnych segmentach trudno by już było dosięgnąć ręką wewnątrz aby je prawidłowo ustawić. Problemów żadnych nie stwierdziłem. Pewnym mankamentem jest dosyć wiotkie poszycie na które ze względu na brak podłużnic należy bardzo uważać. Dużym utrudnieniem ( ale może tylko dla mnie ) są wąskie paski łączące 3-4 mm.

, ,
Poniżej segmenty od 1-6. wraz z wnętrzem. Wszystko pasuje idealnie. Bardzo trzeba uważać na nagniatanie linii zagięć poszycia . Każda niedokładność jest natychmiast widoczna po połączeniu z kolejnym segmentem.
,
W chwiliobecnej pracuję nad najdłuższym segmentem ponad 40cm w jednym kawałku. Projekt przewiduje tylko dwie wręgi - na początku i na końcu , ale znając już wiotkość poszycia dopasowałem jeszcze dwie wręgi nr 24 i 27 są to kopie bezpieczeństwa - a w projekcie są to wręgi części dziobowej. Pasuja jednak do segmentu 7 i myślę że skutecznie wzmocnią go. Proszę o uwagi i ewentualne propozycje. W dalszym ciągu proszę o patent w retuszowaniu krawędzi wyciętych okienek o które pytałem kilka postów wyżej.
Z Poważaniem
Koszałek

Krystian oddaję Ci głos! ;-)

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-08 10:16  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
MARIUSZ 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 7
Relacje z galerią - 18
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 4


 - 10

Grupa: ŁSM

Fajnie to wygląda!
Tylko sie martwię,czy nie odwiedzą Cię "smutni panowie" z zapytaniem,czy aby nie budujesz w domku bomby...;-)

Ale poważnie:
Model bardzo nietypowy i tym bardziej interesujący.
Z niecierpliwością oczekuję na dalsze postępy w budowie!

--
Pozdrawiam wszystkich ! MARIUSZ

Mam profil na FB.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-08 18:03  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Alin   

Czesc, nowy free plan Hindenburga tutaj



Post zmieniony (13-11-08 18:03)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-08 19:10  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Rafał Ż. 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 16
Galerie - 11


 - 17

Właśnie to jest najfajniejsze w relacjach Koszałka, że te modele są nietypowe ;) Wychodzi bardzo ładnie obu Panom budowa tego sterowca! Czekam na dalsze aktualizacje :D

--
Hangar:
TS-11 ISKRA
Gotowe:
1.Hurricane 2.P11c 3.Albatros 4. Ansaldo 5.PZL-38 WILK 6.F1 Ford B190 7.F-14 Tomcat

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-08 20:27  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Cześć ALIN
Pięknie dziękuję. Takich rysunków brakowało mi, ponieważ w projekcie z którego buduję brak jest rysunków montażowych. Te plany będą bardzo pomocne!.
Dziękuję
Z Poważaniem
Koszałek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
14-11-08 15:36  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Witam ponownie. Ponieważ Krystian nie odzywa się ( pochłonięty budową szkieletu ) a ja mam trochę wolnego to poniżej efekty. Został doklejony kolejny segment , tym razem najdłuższy. Jak już pisałem poprzednio bojąc się o sztywność w środek wkleiłem dwie wręgi dopasowane z części dziobowej. Widać to wyraźnie na zdjęciach wnętrza , gdzie numeracja wręg jest pomieszana. Zdjęcie nr 3 pokazuje model we właściwej pozycji i wkońcu widać po numerze burtowym że to Hindenburg.
, , ,

,
Powstały również trzy pierwsze segmenty licząc od dziobu. Drugi w kolejności to zemsta na tych którzy nie lubią sklejać listków. 33 listki każdy sklejany 3 mm szerokości paskiem łączącym - zajęcie dla wytrwałych ! Na szczęście już prawie za mną. Pozostaje tylko skleić razem 3 częsci tego segmentu. Na kolejnym zbliżeniu widać to o co uparcie pytam - jak wyretuszować krawędzie takich okienek ( rozm 4x4 mm ). Zdjęcie pierwsze pokazuje wielkość elementów. Do kompletu pozostał jeszcze jeden segment - ten z kabiną pasażerską, który klejony będzie dopiero po zbudowaniu kabiny. Tak sterowiec ( a raczej model ) posiada pełne wnętrze kabiny pasażerskiej !

, ,
Na koniec dodam tylko że druk dwustronny jest naprawdę wysokiej jakości tzn. brak jakichkolwiek przesunięć. Czekam w dalszym ciągu na uwagi i pytania kolegów.

Z Poważaniem
Koszałek

--



Post zmieniony (14-11-08 15:49)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-11-08 12:59  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Budowa toczy się nadal. W oczekiwaniu na zdjęcia drugiego sterowca pozwolę sobie zamieścić zdjęcia wykonanej kabiny pasażerskiej.
, , ,
, ,

wszystkie elementy są praktycznie bez retuszu a dla czego - wyjaśnienie na zdjęciach poniżej.
,
Okazuje się że po przyklejeniustropu prawie nic nie jest widoczne. Dodatkowo to co widać będzie możliwe w finale do dojrzenia przez okienka 4x4mm. Czyli wykonałem kawał rzetelnej nikomu absolutnie niepotrzebnej roboty ;-)

Z Poważaniem

Koszałek

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-12-08 10:14  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

To znowu ja;)
Troszkę prze własną głupotę-a raczej nie przyjrzeniu się dokładnie rysunkom, narobiłem sobie dodatkowy miesiąc roboty i nerwów. Dokładnie chodzi o wycięcia w podłużnicach i wręgach, ja zawsze wycinam otwory z lekkim naddatkiem (przeważnie i tak zazwyczaj jeszcze muszę pogłębiać, żeby wręga i podłużnica nie wystawały ponad siebie), a w tym modelu jest wyjątek-podłużnica powinna być niżej od wręgi o jakieś 2mm..., dowiedziałem się tego dopiero po...sklejeniu ze sobą wręg i spojrzeniu na relacje z czeskiej strony. Ja podczas przyklejania wręg do podłużnic nie zwracałem uwagi na odległość między podłużnicą, a wręgą, i niekiedy wręga była ok.1mm ponad, a niekiedy zdarzały się i 3mm. Wiadomo co to później oznacza slalom poszycia (na jednej wrędze niżej, na następnej 2mm wyżej, a trzecia znowu niżej-wręgi są co ok.23mm więc były by to bardzo zauważalne). Zapewne to niezwracanie uwagi mogło być spowodowane także przez nawdychanie się butaprenu (od 1.11do 5.11 zużyłem bądź co bądź jakieś 4-5butaprenów po 75ml....). Mam małą prośbę do Alina, czy nie mógłby dla innych, którzy będą sklejać ten model na wręgach dać kreski, które oznaczałyby do jakiej wysokości wsunąć podłużnicę, zapewne byłoby to bardzo pomocne.

Tutaj jeszcze zdjęcia które robiłem ok.połowy listopada:
Żeby połączyć ze sobą półwręgi zrobiłem taki zamek (i traw panie w 100 klamer jednocześnie ;) ):


Te niedochodzące do siebie półwręgi to też wina zbyt dużego oddalenia się podłużnicy od wręgi(później te otwory pogłębiałem- co najgorsze bez wyciągania wręg!!! po prostu bez przerwania nie dało się ich wyciągnąć [parę wręg i tak mi się przerwało podczas tylko podniesienia]):


Tu widać moje wkurzenie (po prostu ostatni segment odkleiłem od reszty kadłuba i go rozkleiłem na części pierwsze {złożyłem z tych samych elementów, tylko znacznie bliżej podłużnicy(było ok.3-4mm, a jest ok.1-1,5mm)]):





Naprawa tego co narobiłem była z założenia prosta [praktycznie było znacznie gorzej), do ręki pędzelek z Nitro i wszystkie wręgi na sklejonym już szkielecie(z dwóch połówek co najgorsze), które wystawały za wysoko (wszystkie wręgi doprowadzałem do wysokości ok.1,5mm, na ok.180połączeń musiałem odklejać ok.110. Ale dotrwałem do końca:).
Jeszcze zauważyłem drobny chyba błąd projektanta chodzi o wręgi 35-38 miały za duży obwód, w efekcie czego je wyrwałem i zrobiłem te wręgi od nowa, następne wręgi też musiałem na łączeniach skracać o ok.1-2mm (na półwręge).
Wręgi 35-38 po wyrwaniu i dopasowane nowe:


Oraz skończony szkielet (jeszcze bez wręgi nr1, 48, 49 i bez pasków A-F), skrzywienie podłużnic to wina aparatu prócz 5zdjecia, w którym się skręcił chwilowo szkielet(troszkę jest giętki w osi symetrii):



Zamocowane tulejki z gwintem M6 do przykręcenia słupków, a te będą do deski (mam już zamówioną płytkę 35cmx15cm, jak okaże się za mała co najwyżej zamówię większą) Ten element był klejony na żywicę, jeszcze będę musiał zalać żywicą, żeby lepiej się trzymało:





W każdym bądź razie wyszedłem z tego obronną ręką :) Po świętach zabieram się za przedział pasażerski i drukowanie podszycia.


Jako, że to mój ostatni wpis przed świętami życzę Wam wszystkim zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt oraz szczęśliwego nowego roku 2009

--

U sąsiadów: Bismarck (AH)
Wspólna: LZ-129 Hindenburg 1:200

Post zmieniony (23-12-08 10:20)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-01-09 19:36  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Pomimo braku aktualizacji budowa toczy się nadal. W dalszum ciągu trwały prace związane z budową części dziobowej. Tutaj ponownie jak w przypadku rufy ( czy też ogona ) okazało się , że jest niewystarczjąca ilość wręg. Podobnie jak przedtem teraz do części dziobowej zaadoptowałem wręgi rufowe. Widać to po numeracji wręg na zdjęciach przedstawiających wnętrze. Wklejona została też kabina pasażerska, która stała się przyczyną dalszych kłopotów. Jej niedokładne wklejenie ( a trudno jest to zrobić wkładając obie ręce do środka ) spowodowało powstanie naprężeń po włożeniu kolejnych wręg a one z kolei zdeformowały poszycie! Co było robić. W ruch poszła olfa i tyle ile można było tyle wyciąłem. Wręgi znalazły się na miejscu ale niestety okazało się że niewielka deformacja poszycia nadal występuje. Można to było zniwelować podklejając od środka tekturą , ale wtedy zniszczyłbym efekt prześwitującej kratownicy jaki pojawia się w widoku modelu pod światło. Rozwiązałem to w ten sposób, że wzdłuż nadrukaowanych dźwigarów ( od wewnątrz ) wkleiłem odcinki szywnego drutu i to zniwelowało ( prawie ) problem . Widać to jeśli się dobrze przypatrzeć na zdjęciu 7.
, , ,
Zdjęcia nr 5 i 8 pokazują że wkład pracy włożony w budowę kabiny pasażerskiej był niepotrzebny gdyż w efekcie przez okienka widać tylko sufit kabiny ! Na zdjęciu 6 całość złożona na sucho. Nawet mnie miłośnika dużych modeli gabaryty trochę zaskoczyły.
, , ,
Kolejne zdjęcia pokazują budowę gondoli głównej i gondol silnikowych. Tu nieświadomie popełniłem mały błąd naklejając wręgi na tekturę załączoną do modelu. Jak się okazało była za gruba. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo w efekcie wygodniej będzie się oklejało poszyciem gondole.
, , ,
Reasumując dotychczasowe problemy w budowie wynikły głównie z moich niedokładnośći ale również z cienkiego kartonu na jakim wydrukowano model oraz zbyt małej moim zdaniem , przy tej wielkości modelu ilości wręg. Wszytko jest trudne nim stanie się proste - problemy są po to by je pokonywać ! Na dzień dzisiejszy po wielu obawach udało mi się skleić obie połówki razem ale o tym już w następnym odcinku. Jestem otwarty na krytykę i uwagi. Chętnie odpowiem na pytania.
Z Poważaniem
Koszałek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-01-09 20:12  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Masz już cały kadłub, a ja nawet nie mam wydrukowanego podszycia :(. Przyczyną jest brak odpowiedniego kartonu, ale na początku lutego już powinienem mieć :).

''Nawet mnie miłośnika dużych modeli gabaryty trochę zaskoczyły.''

Taaa, ja to musiałem już znieść od pierwszego dnia budowy (no dobra od trzeciego)

--
U sąsiadów: Bismarck (AH)
Wspólna: LZ-129 Hindenburg 1:200

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-01-09 17:47  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Alin   

Czesc, znalazlem blad v kolorach pozsycia, tu jest errata:



Na lewym byl zle zulty pas, no i na prawym niebyl kolor dociongnienty do konca.

Bardzo przepraszam.

Alin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
26-01-09 15:13  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Chociaż pogoda zupełnie nie sprzyja robieniu zdjęć ( co niestety widać ) ale ponieważ udało mi się w końcu połączyć kadłub w jedną całość to pozwolę sobie przedstawić kilka zdjęć. Jako skali porównawczej tym razem zastosowałem siebie. Myślę że oddaje to wielkość modelu. Na zdjęciach mimo kiepskiej jakości widać niewielkie pofalowania poszycia o których pisałem wcześniej. Myślę że powinny one zniknąć w momencie gdy sterowiec powędruje na stałe miejsce ekspozycji. Dlaczego - a to dlatego że w mojej "modelarnia" jest niska temperatura i wysoka wilgotność (piwnica ). Kiedy model znajduje się w temp. pokojowej te usterki prawie nikną.Sam proces łączenia wbrew moim obawom przebiegł bezproblemowo, chociaż były chwile w których żałowałem że nie mam czterech rąk!
, , ,

Aktyalnie trwają prace przy gondolach które z kolei mają wymiary kilkucentymetrowe a posiadają również pełne wnętrze , którego prawie nie widać po oklejeniu poszyciem. To już będzie tematem kolejnego odcinka. Jak tylko pogoda porawi się to podmienię zdjęcia na lepsze jakościowo. Tym czasem pozostaję otwarty na pytania i uwagi.
Z Poważaniem
Koszałek

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
26-01-09 18:00  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Saburo 



Na Forum:
Relacje w toku - 7
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5
 

Rewelacja Krzysztof i fajnie znowu Cię zobaczyć.
Model zapiera oddech...

--
Pancernik Nagato
Superpancernik GrossDeutschland
Pancernik Bismarck

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-08-09 23:07  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Hejka, po dłuuuugiej przerwie....

Poszycie w sumie mam wydrukowane od lutego... w czerwcu Caponowane... teraz wycinane [ale ta budowa mi się wyyydłuża, niestety:(]. Drukowałem na bloku firmy Canson, jak dla mnie świetny do drukowania modeli, bialutki, gładziutki, czego chcieć więcęj ;) [no jakby był tusz za darmo ;)].
Schody zaczęły się dopiero jak Caponowałem, głupi robiłem to 12 i 13 czerwca [akurat piątek i sobota]. Arkusze ułożyłem drukiem do góry, na zadrukowanych kartkach (drukiem w dół) [nie miałem co z nimi robić, więc tu się przydały....jakieś faktury, czy co tam innego], no i w niektórych miejscach poprzebijał druk do góry :(, co najgorsze wcześniej na nich Caponowałem Spita i Bismarck'a od Hala oraz Bryzę... i wszystko grało. Próbowałem wadliwe elementy wydrukować jeszcze raz, ale teraz wychodzi mi całkowicie inny kolor (na tym samym tuszu, albo raczej jego resztkach...)... drukowanie wszystkiego od nowa nie wchodzi w grę (mam drukarkę HP i nawet nieoryginalne tusze są drogie- wydrukowanie 24 stron Hindenburga razem z blokiem kosztowało mnie ok.100zł- i kto mi powie, że darmowe modele są tanie...), jedynie pocieszam się, że to tylko na paru częściach [7 pasków i najgorsze statecznik poziomy]. Spróbuje po zrobieniu wypróbować metodę QNia i pomalować go rozrzedzoną jasną farbą [i tak zapewne będę musiał między paskami "szpachlować" klejem], albo zostawię to tak jak jest.
Zdjęcia wadliwych części (kolor podszycia na zdjęciach jest całkowicie odmienny, jest taki "metalowy" [coś jak na zdjęciu 7.jpg w ostatnim poście Koszałka-tylko bardziej jaśniejszy], następnym razem spróbuję przy dziennym świetle zrobić zdjęcie z przybliżonym odcieniem poszycia).

Na zdjęciach może tego nie widać, ale te "przebarwienia" są widoczne z daleka, nawet z bardzo daleka :(

Ostatnimi dniami wycinam sobie paseczki, które już chyba wszędzie widzę.... choć mam wycięte tylko 36 [czyli dziób-4 kartki] z 180 [20 kartek],jutro już będę łączyć dziób w całość [albo wycinał kolejny "segment"]

Choć mam jeszcze wątpliwości co do spasowania poszycia ze szkieletem... ale to w następnej części, bo moje obawy mogą się nie sprawdzić (oby :)
Budowa powinna już iść "regularnie", ze względu, że Heermann skończony [no jeszcze olinowanie, ale to inna bajka] i teraz główne moce idą na dokańczanie [albo raczej zaczynanie ;)] Hindenburga.

--
U sąsiadów: Bismarck (AH)
Wspólna: LZ-129 Hindenburg 1:200

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-09-09 18:07  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Alin   

Czesc
Tu jest relacia z nasego forum o tym sterowcu:http://www.papirovemodelarstvi.cz/forum/viewtopic.php?t=5166&start=15

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-09-09 20:56  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Dzięki Alin za linka! Fajnie wygląda ;), chyba przekonałem się dzięki tamtej relacji do naklejania pasków na szkielet [a ten muszę troszkę czyścić...]. Przy okazji tak mnie zmobilizowała tamta relacja, że dzisiaj wycinałem przez 6godzin paseczki, mam kolejne 2segmenty [czyli łącznie 3-12kartek], jeszcze tylko ostatnie 2 i będzie można już sklejać w całość :).


Zapomniałem do ostatniego postu dodać pytanie-Czy macie jakieś pomysły, żeby te "przebarwienia" zatuszować/usunąć?

--
U sąsiadów: Bismarck (AH)
Wspólna: LZ-129 Hindenburg 1:200

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-06-10 23:32  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Hejka po długiej przerwie ;)

W jednej ze swoich relacji wspomniałem, że mam zamiar skończyć Hindenburga jeszcze w tym roku i zamierzam słowa dotrzymać.... po prostu jak teraz nie skończę to raczej już się nie zmobilizuje by go skończyć (a jak się zmobilizuje to będzie trwać dłuuuuugo).

Wyciąłem już wszystkie paski, których to jest 180..... zajęło mi to rok czasu, postaram się tak długo nie oklejać ;).


Ciąg dalszy nastąpi i to już niedługo, w następnym tygodniu powinienem zacząć oklejać szkielet poszyciem, o ile nie będzie z nim większych problemów.. Jeszcze nie wiem czy robić to tak jak Lukas /z linka Alina/, czy skleić z pasków 2 połówki kadłuba i skleić je ze sobą na szkielecie....

--

Post zmieniony (12-06-10 23:34)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-06-10 21:09  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
krystian 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19
 

Hej....
Ja to umiem niszczyć modele, przez głupi szkielet..... Teraz zastanawiam się nad zrobieniem nowego szkieletu.....,ale obowiązkowo z podposzyciem. Jako, że wstawki między żebra z pasków /36, bo to36kąt/ to trochę dużo roboty [no i tytuł, tej relacji trza by było zmienić na: "jak szybko dostać się do psychiatryka".... :( , w końcu to prawie 2000paseczków...], pomyślałem żeby wydrukować same wręgi, po 2 razy i podkleić je na 0,5mm, lub 1mm i wklejać pomiędzy parę sąsiednich wręg piankę do kwiatów sztucznych (taka zielona, jakby ktoś nie kojarzył ;) ) o grubości 23mm /takie są odległości między wręgami/, i przeszlifował do kształtu wręg, a potem takie placki "nabić" na jakąś rurę i byłby całkiem niezłe podposzycie. Przynajmniej paski poszycia by mi się nie zapadały tak jak teraz....

Próbowałem uchwycić na zdjęciach tą "katastrofę", ale jakoś na zdjęciach wygląda to całkiem dobrze...., więc już sam nie wiem, czy lepić nowy szkielet, czy okleić ten..... Jako podpowiedź podam, żeby spojrzeć na krawędzie skrajnych pasków, one przedstawiają mniej więcej wygląd całego tego skrawka poszycia....

Aktualny szkielet ma wręgi jak się okazało nie do końca w "obłości" ten skrawek oparty jest na 11wręgach z czego dwie są za nisko /zapewne z drugiej strony szkieletu są za duże/ i jedna za wysoko....

Macie może jakieś porady, co z tym dalej robić, sklejać, czy nowy szkielet?

--

Post zmieniony (15-06-10 21:12)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-06-10 23:48  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Koszałek 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
 

Moim zdaniem wystarczy podeprzeć paskiem tektury miejca łącznia pasków poszycia.Czyli wstawić takie kawałki pomiędzy wręgami. Utworzą one jakby podłużnice na których oprą się miejsca łączenia kolejnych pasków poszycia.Myślę, że na tym etapie da się jeszcze podeprzeć przyklejone już poszycie. Swoją drogą zmobilizowałeś mnie do dokończenia projektu.
Z Poważaniem
Koszałek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-06-10 15:21  Odp: [Relacja] Hindenburg D-LZ 129
Kolniak 

 - 3

Z tego, co pokazywał autor opracowania, to paski są celowo trochę lużniejsze, aby dać efekt wypukłej obłości. Tyle, że w teorii to wszystko jest proste, a w praktyce łatwiej aby poszycie zamiast być wypukłe, to się zapadało.
Można podpierać poszycie, choć tu sukcesów wielkich nie wróżę. Myślę, że można będzie tuż przed przyklejeniem ostatniego paska całość "nadmuchać" albo już teraz popróbować z miękkim wypełnieniem ze zmiętych chusteczek higienicznych lub czegoś podobnego.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek