FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
18-10-20 16:12  [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Witam wszystkich serdecznie, to mój pierwszy post na forum, więc zacznę od kilku słów o sobie, a następnie przejdę do modelu.

Jestem z rocznika 1977, a moje początki modelarskie to lodołamacz Krasin w wieku 10 lat, oczywiście nie skończony, ale za to następne lata to (razem z kumplem) dzika radość z klejenia MM. Co do jakości modeli, to teraz ciężko mi się odnieść, ale frajda była nieziemska, a to najważniejsze.

Teraz, po latach, chcę wrócić to modelarstwa, a wybór padł na kolej. Modele militarne jakoś mnie nie przekonują, a z cywilnych to właśnie do pociągów mam największy sentyment – lata 80-te i 90-te to czas, kiedy dużo podróżowałem koleją.

Ładnych kilka miesięcy zastanawiałem się od czego zacząć i w końcu się zdecydowałem, i wybrałem 202L. Główny powód to "tylko" dwie osie, więc powinno być łatwiej, poza tym samo pudło jest także łatwiejsze niż np. cysterna (chyba, bo to się dopiero okaże). Z drugiej strony chciałem mieć duży model, więc łatwiejsze, ale maleństwa, sobie odpuściłem. No i pamiętam ten wagon z podróży z dzieciństwa.

Jeszcze kilka słów na moje usprawiedliwienie. Czytam sobie forum od pewnego czasu i widzę wspaniałe modele, sam natomiast zaczynam prawie od zera, więc muszę dopiero nabyć i umiejętności, i zbudować fizycznie warsztat do pracy. Póki co to jest "ulep" a nie model, ale mimo to zdecydowałem się relacjonować to wszystko z kilku powodów.

Po pierwsze relacja ma mnie motywować do większej staranności i cierpliwości. Już widzę, że trzeba nad tym popracować.
Po drugie chcę też pisać co mi nie wychodzi i dlaczego. Wiele jest wskazówek jak coś robić, ale dużo mniej w stylu "robiłem tak i tak, ale się nie udało".
Po trzecie nigdzie nie znalazłem relacji z budowy 202L, więc może moja komuś się kiedyś przyda.

Przechodząc do sedna to były dwa wydania modelu z Angrafu: 2/2005 (znalazłem skany na wiadomym portalu i wygląda to jak wycinanka na dwa wagony) oraz 9/2016, który zakupiłem. Papier i druk w porównaniu do MM sprzed lat to szok technologiczny, chociaż przy kształtowaniu potrafi nieco ucierpieć.

Pierwszym, co mnie zaskoczyło to strasznie wichrowanie się papieru. Arkusze podłogi podlejałem obracając papier o 90 stopni, żeby włókna się krzyżowały i suszyłem pod naciskiem, ale może dałem za dużo kleju i stąd te problemy, ratowałem to listewkami z drewna (schowają się w zabudowie).

Ceowniki ramy sklejałem jako ceownik w ceownik i nie pasują idealnie, a poza tym wichrują się. Następne będę kleić z pasków na linijce jako szablonie. Poza tym na ceownikach są białe miejsca, w których (wg instrukcji) nic się nie dokleja. Dziwne. Poza tym ceowniki są krótsze od połogi.

Jeden z ceowników jest "białym" do góry, bo dałem ciała i skleiłem go odwrotnie, a przecież napis "St. Poznań Główny" nie może być do góry nogami. Do tego nie zawsze pasowały mi do białych miejsc na ceownikach i podłodze trójkątne wzmocnienia podłogi. To będzie do retuszu - malowania, ale dwa pasujące trójkąty a trzeci nie to lekko denerwuje.

Naczytałem się o retuszowaniu plakatówkami i może samo retuszowanie krawędzi by dało radę, o tyle malowanie już nie – będę to próbować wyczyścić i pójdzie farba akrylowa (malowanie będę się uczyć od zera).

Koła... Może to mój brak kontaktu ze rysunkami montażowymi, ale nieźle się nagłowiłem jak z kilku pasków i kółek zrobić oś z kołami, chociaż po dopasowaniu tego wydaje się to naturalnie łatwe. Efekt mnie zadowala średnio, trzeba było je lepiej doszlifować i poświęcić jeszcze więcej czasu. Na osi widać, jak ucierpiał nadruk przy formowaniu kartonu. Coś mi się zdaje, że następnym razem "pójdę w lasery".

To by było na tyle, odezwę się, jak pomaluję to co mam i postawię na koła.









ps. dzięki Adam za komentarz (poniżej), ogarnąłem zdjęcia.

Post zmieniony (18-10-20 20:06)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-20 18:25  Odp: [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dziękuję za pozytywny odzew.
Strona Darka to kopalnia informacji - dzięki niej dodałem śruby przy maźnicach. A i sama budowa będzie łatwiejsza.
Rzadko będę coś wrzucać, ponieważ wolno mi to wszystko idzie. To co mam do tej pory zajęło prawie dwa miesiące, ale to nie wyścigi, a czasu mimo długich wieczorów mało.
"Lodówa" stoi na kołach, które oklejałem paskami folii aluminiowej – farba by była lepsza. Całość malowana z pędzla farbą akryową - podoba mi się jej odcień i to, że nie jest całkiem matowa.
Niestety widać wcześniejsze błędy (ceowniki są fatalne).
Teraz czas na hamulce.



Odpowiedz na tę wiadomość 
 
26-12-20 18:03  Odp: [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Trochę czasu minęło, ale działam. Parę rzeczy nieco mnie zaskoczyło, czyli zdobywam doświadczenie.

Zbiornik sprężonego powietrza pod wpływem wody z farby akrylowej nieco się wgniótł podczas malowania. Minimalnie, ale jednak.

Układ hamulcowy... Ech... Rysunki montażu są różne. Część 46 na rys. 15 jest dłuższa i są 2 sztuki na koło, a wg rysunku 6 jest krótka i 1 szt. na koło. Trochę takie cudo wianki. Z jednej strony mam o tyle dyskomfort, że nie mogę ufać całkowicie ilościom części czy temu co czytam z rysunku (chociaż jestem osobą techniczną). Z drugiej strony to nie są meble z Ikei, które każdy głąb ma złożyć bez problemu. Zdaję sobie sprawę, że to jest część modelarstwa, że sami musimy dojść do tego, jak co ma być a też warto by podejrzeć jak jest w oryginale, niestety do oryginału mam daleko. Na rysunkach okładziny hamulcowe też są różne.

Przy wycinaniu nakrętek papier lubi się rozwarstwiać. Sprawa do ogarnięcia. Podobnie ze szlifowaniem "drobnicy" – papier się strzępi. "Ładnie" to widać na zderzakach, patrząc normalnie przed pomalowaniem było ok, ale farba "wyciągnęła" postrzępione brzegi a po obejrzeniu zdjęć na monitorze to wygląda nie za ciekawie (chociaż w modelu na półce ujdzie). Do podklejania używam bloku technicznego. Trzeba będzie spróbować z cyjanoakrylem i legendarnym szlifowaniem.

Podobnie rozważam Kapon przy impregnacji budy przed podklejaniem (a podklejać zamierzam butaprenem).

Hydraulika "się robi", resory służą za dystanse podczas wysychania kleju :). A propos – dwa ostatnie resory należało zwinąć przed podklejaniem pozostałych, żeby mieć tuleje mocujące. Tzn. chyba należało tak zrobić, bo tulei bez zwijania resorów też wystarczy. Ale luzik, resory się skróci.

Białego łącznika przewodów biegnących wzdłuż wagonu nie znalazłem w wycinance, więc improwizowałem.

Ogólnie model buduje się fajnie, a "problemy" raczej dodają uroku. Zostało parę drutów, pojedyncze części tu i tam oraz układ resorowania. Może do końca roku "ogarnę" podwozie.












Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-01-21 10:54  Odp: [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Łoooo.... panie.... kto to panu tak posklejał?

Minęło parę dni i w końcu mam siłę się zająć tym co odwaliłem.
No nie jest fajnie, ale będę to ratować.




edit:
resory skrócone i nawet nieco udało się je opuścić,
czterech liter mi nie urywa, ale przynajmniej nie kole po oczach.



Post zmieniony (06-01-21 19:48)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-01-21 10:27  Odp: [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

W wycinance z 2016 (którą kleję) nie ma. Mam skan wycinanki z 2005 i też nie ma.
Za to w relacji darkab jest :)

Tak przy okazji zastawiają mnie węże powietrza - ich mocowanie w / przy belce na końcach ostojnic.
Wg rysunków montażowych ich końca są na spodzie belki, a w galerii darkab wchodzą w belkę.

Kiedyś gdzieś sobie taki wagon obejrzę na żywo :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-01-21 14:06  Odp: [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzięki za komentarze.
Latem prawdopodobnie będzie wycieczka do Stacji Muzeum :)

Kończę prawie podwozie, druty są, brakujące papiery też, zdjęcia wrzucę na koniec relacji, jak będę fotografować ukończony model.

Po raz pierwszy zastosowałem metodę nasączania CA: przy robieniu haków (tych żółtych). Fajnie to działa, aczkolwiek następnym razem najpierw wstępnie przeszlifuję, żeby było mniej szlifowania na twardo i żeby pył wszedł w przestrzenie między arkusze tektury, bo widać, że hak jest z warstw.

A tak w ogóle to czy może mnie ktoś oświecić po co te haki są? Szukałem w sieci, ale wyświetlają się info o hakach sprzęgów.

Sklejam budę :)
Mam butapren, ale jakiś taki inny niż pamiętam z dzieciństwa. Prawie nie śmierdzi i nie robią się nitki. Pewnie jest zdrowszy.

Chciałem całe połacie burty nim sklejać, ale po rozprowadzeniu rozpuszczalnik szybko odparował i warstwa była sucha. Na szczęście papier jest na tyle gładki, że udało mi się ją zdjąć – zrolować palcami.
Kleiłem klejem w sztyfcie, który nie jest tak wilgotny jak zwykły wikol, a po suszeniu w książce powierzchnia się nie faluje. Chociaż tu trzeba uważać.

Oczywiście szkielet musiałem skracać o 2 mm. Zastosowałem podklejki, żeby nie mieć efektu "chudej krowy". A potem pokusiłem się o klejenie poszycia wikolem, na szczęście tylko jednej linii wręg (sama góra przez środek). Resztę
już kleiłem butaprenem. Wyszło ok.

Wypada wspomnieć, że na skutek zmian wilgotności w pomieszczeniu papier miejscami (pomiędzy wręgami) się wichruje, widać to pod światło. Ryfle ratują sytuację, poza tym jak będzie bardziej sucho to powinno być płasko.

Tak przy okazji wycinanie ryfli zajmuje nieco czasu.

Gdybym miał jeszcze raz sklejać budę to zacząłbym od ścian przedniej i tylnej oraz ustawienia tego na podwoziu i złapaniu kątów itp. Buda powinna obejmować "podłogę" ramy. Następnie sklejony dach z bokami jako jeden wielki element mocowałbym do wręg. Podklejki się sprawdziły, sądzę, że podposzycie też by było ok.

Dużo do roboty już mi nie zostało, więc pewnie niedługo zakończę relację zdjęciami gotowego modelu (o ile trafię na kapkę słońca do zdjęć).





Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-02-21 22:49  Odp: [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Skończyłem kleić ryflowanie budy.
Ryfli jest ogółem prawie 22 m i nanosiłem klej wykałaczką.

Tak poza tematem klejenia... w 21 sekundzie przejeżdża 202l :) mała rzecz a cieszy.
https://www.youtube.com/watch?v=rxEsTVqdTa4

Post zmieniony (13-02-21 07:04)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-05-21 15:52  Odp: [R] Wagon chłodnia 202L, Angraf 1:25 (powrót do sklejania po latach)
Sławek77 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Żyję i działam. Żyję raczej szybko (niestety) a działa (z wagonem) powoli (też niestety).

Cuda się dzieją, zauważyłem, że zależnie od wilgotności papier budy potrafi się nieco falować, chociaż nie jest aż tak źle - no. nie jest idealnie prosty. Ale też prawdziwe wagony wyglądają jakby je kto młotem...

Podwozie było idealnie wypoziomowane - nic się na kołach nie bujało. Za to skrzynia, pomimo pasowania, nieco musiała być naciągnięta, żeby pasowała do podwozia. To naciąganie zaowocowało tym, że sztywna skrzynia odkształciła wiotkie podwozie i jedno koło jest wyżej (niecały1 mm) więc wagon stoi krzywo (a swoje waży) i koło naprzeciw się skrzywiło. Oczywiście je wyprostowałem i zalałem CA, ale piszę o tym, żeby się podzielić swoimi "niespodziankami" początkującego.

Kleję barierki. Bardzo dokładnie je wygiąłem wg wzornika z instrukcji a potem bazując na zaznaczonych punktach chciałem je wkleić... O naiwności. Pasowało tak sobie i nieco ratowałem sytuację. Na początku miałem plan, żeby tą miedź lutować - nie tędy droga. Potem chciałem CA, nie za bardzo. Stanęło na tym, że kleiłem na wikol (połączenie nieco długo schnie, ale za to jest elastyczne i można robić korekty) a potem łapałem to jak trzeba CA. Trzymajcie kciuki, żeby mi te barierki nie opadły. Jakby co to będę ja kleić do pomostów.

Została mi naprawdę garstka części do sklejenia i mam nadzieję, że zmobilizuję się na tyle, że skończę to na dniach.







--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek