FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 2Strony:  1  2  -> 
02-08-15 23:33  [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
goblin   

Witajcie,

Z góry przepraszam, jeśli ten wątek już był przerabiany (a zapewne był), ale nie udało mi się wysmażyć takiego zapytania, które zwróciłoby możliwą do ogarnięcia liczbę wątków. Boska funkcja "szukaj" na każde pytanie odpowie, ale nie zawsze w strawny sposób...

Buduję pierwszy pojazd (wcześniej budowałem samoloty, czasem okręty) i mam poważny problem: klejenie, a przede wszystkim utrzymanie geometrii ramy. Jak bym tego nie robił, ta się uparcie paczy...

Pełna historia jest następująca. Buduję Stara 21 SBM Modelika. Skleiłem ramę z użyciem elementów wycinanych laserem. Profile ramy wyginałem starannie, między linijkami, by utrzymać geometrię. Klejąc na każdym możliwym etapie układałem podłużnice, a później całą ramę na płaskiej powierzchni, obciążając do wyschnięcia deseczką i książkami, by schła prosto. Niestety mimo wysiłków rama nieco się wygięła. Kąty podłużnic i wiązań poprzecznych były zachowane, ale po położeniu ramy częścią przylegającą do podłogi, która powinna wyznaczać płaszczyznę, przód i tył ramy odstawały od płaszczyzny.

No to obciążyłem książkami jeszcze raz i dałem poleżeć ze dwie doby. Sprawdziłem: jest nieźle. Nie idealnie, ale dostatecznie. Kleję mosty. Po jakichś 2 dniach kontroluję ramę: znów wygięta, jak zaraz po sklejeniu.

No to obciążyłem podkładając na środku 1,5mm przekładki, by wygiąć w drugą stronę. Po zdjęciu obciążenia rama wygięta lekko w drugą stronę. Po paru dniach znów kształt jak przed pierwszym prostowaniem...

No to zwilżyłem lekko wodą i znów obciążyłem. Po wyschnięciu sprawdzam - i jest dobrze. Po paru dniach ponownie sprawdzam i znów wygięta,

No to wytoczyłem najcięższe działo: po obciążeniu ramę potraktowałem myjką parową. Po zabiegu dałem przeschnąć jakieś 2 dni. Wreszcie sukces! Po następnych 3 dniach rama nadal prosta!

To wziąłem się do malowania. (Pactra). Wcześniej pomalowałem nią mosty Stara oraz prosty modelik sklejany dla córki i rezultat był dobry (brak widocznych odkształceń, których się obawiałem stosując farbę zawierającą sporo wody).

Po pomalowaniu ok. 5cm odcinków końcowych ramy (tj. przedniej i tylnej części; od nich zacząłem, by móc po pomalowaniu pozostałej części móc dać wyschnąć ramie wymuszając jej leżenie w płaszczyźnie obciążeniem) niestety zauważyłem wygięcie, tym razem w płaszczyźnie poziomej. Zupełnie jakby rama żyła własnym życiem i po każdej operacji nabierała nowego kształtu.

Tracę zapał do modelu, bo nie widzę istotnych błędów w swoim postępowaniu, a efekt jest bardzo mizerny. Jakoś nie widzę, żeby możliwe było złożenie poprawnego geometrycznie modelu budując zgodnie z instrukcją ramę wraz z kołami i mocując to do gotowego nadwozia. Spodziewałem się trudności i zastanawiałem się, czy nie zacząć budowy od nadwozia i na nim ułożyć ramy, przyklejając zawieszenie i koła na końcu, ale widząc, że koledzy na forum budując zgodnie z instrukcją osiągają dobry rezultat, postanowiłem tak spróbować.

Model prze klejeniem był zagruntowany jednokrotnie caponem (z wałka), o co zapewne niektórzy z Was zechcieliby zapytać. Wcześniej nigdy go nie używałem (lakierowałem modele po sklejeniu, trzema warstwami bezbarwnego, matowego Humbrola).

Jedyne odstępstwo, jakie ewidentnie popełniam, to stosowanie wikolu do klejenia dużych powierzchni. W samolotach i okrętach nie miałem z tym problemu, ale tam zazwyczaj geometria była wymuszana przez łączenia z innymi elementami, więc wikol się sprawdzał (nota bene nie przedawkowany nie powodował odkształceń większych niż kleje rozpuszczalnikowe, np. Hermol/Hemol czy Butapren). Nie używam BCG i nie podzielam zachwytów tym klejem. U mnie się nie sprawdza. Wolę wypróbowany tandem Wikol+Hemol.

Co robicie, by uniknąć takich problemów?

Post zmieniony (02-08-15 23:50)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-08-15 11:21  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
ukp   

goblin,
chyba tutaj jest rozwiązanie:
- "Model prze klejeniem był zagruntowany jednokrotnie caponem" - czy jednostronnie? - jeśli tak, to normalne, że wygina.
- "stosowanie wikolu do klejenia dużych powierzchni" - do małych też może dać efekt wyginania. Jest to klej wodny, a więc papier nasiąka, czasami bardzo nasiąka.

"Nie używam BCG i nie podzielam zachwytów tym klejem" - ja też!

Używam kleju do styropianu: klej polimerowy "Styropiankleber" lub "Klej do styropianu polimerowy" Śnieżki (w praktyce to, to samo). Rozcieńczany denaturatem (jest zbyt gęsty do celów modelarskich), nie brudzi, daje przezroczystą i elastyczną sklejkę i co ważne, można go po lekkim przyschnięciu, lekko pocierając, usunąć tak, jak butapren. Lekko śmierdzi. Sprawdzony wielokrotnie, opakowanie starcza na kilkanaście (przynajmniej) modeli. Jak złapie, to już nie puści :).

Pozdrawiam

ukp

--
Na razie pilny obserwator, ale relacja/galeria tuż, tuż

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-08-15 14:24  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
goblin   

Rzeczywiście, model był caponowany jednostronnie.

Co do wikolu, dotąd nigdy nie miałem z nim problemów, ale:

1) Nigdy nie używałem tektury, ale kartonu (najczęściej) z bloku technicznego, jeśli trzeba, kilku warstw. Powstawała więc przekładka, posiadająca względnie jednorodne właściwości (podobne grubości warstw, symetryczne ich rozłożenie). Tutaj użyłem elementów ciętych laserem, co psuje symetrię i jednorodność materiału.

2) Nigdy nie kleiłem elementów wiotkich, których kształt i sztywność są wynikiem raczej podklejenia niż ukształtowania. Kleiłem samoloty, unikając okrętopodobnych szkieletów lub modyfikując projekt tak, by jego konstrukcja przypominała półskorupową (czyli zero podłużnic, tylko wręgi i poszycie). Więc spaczenie wręgi czy czegokolwiek nie miało znaczenia, bo każda część była połączona z inną tak, że wszystko się ładnie stabilizowało.

Dzięki za rady. Rama trochę się wyprostowała (z moją niedużą pomocą), liczę na to, że przyklejenie płyty podłogowej załatwi sprawę ostatecznie. Chyba, że rama okaże się silniejsza i wygnie nadwozie, ale w to nie wierzę.

Doczytałem także, że warto tak podklejać części, żeby były symetryczne (tj. kleić: karton z wycinanki, dalej tektura grubości pomniejszonej o grubość kartonu wycinanki, dalej karton o grubości równej kartonowi wycinanki) lub co najmniej pomalować "rewers" części klejem, by ściągnął w drugą stronę i zrównoważył możliwe naprężenia. (Dzięki, Wujku Andrzeju!)

Nic, powalczę z tym modelem do końca, zwłaszcza, że traktuję go jako rozgrzewkę przed większym wyzwaniem.

Dzięki za rady!
Adam

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-08-15 16:44  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
ukp   

Wujek Andrzej nauczył mnie (a właściwie to przez podglądanie jego relacji), że jeśli mamy skleić element, który jest np. ceownikiem, a w wycinance występuje jako jedna część (3 paski razem), to należy to rozciąć na 3 elementy, podkleić i połączyć w całość (rys z sąsiedniego forum):

http://kartonwork.pl/ftp/zdjecia/makulatura/Wujek/ford/j7fod37y2y0f2nuv.jpg

Sprawdziłem, nic się nie wygina.

--
Na razie pilny obserwator, ale relacja/galeria tuż, tuż

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-08-15 21:13  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
goblin   

O tak, też to przeczytałem, ale niestety dopiero ostatnio. Dobrze, że jest taki Wujek, skarbnica wiedzy :) A jeszcze lepiej, kiedy Wujek tak kochany, że chętnie się wiedzą dzieli :)

Obawiałbym się, że nie będę umiał tych pociętych kawałków poskładać. Chociaż (znowu Wujek!) czytałem o odkrywczym dla mnie klejeniu przez "łapanie" w kilku miejscach a po związaniu zalaniem całej spoiny klejem i ten pomysł rokuje. Chyba kupię drugiego Stara (model 20, także pożarniczy), tego samego autora i na nim poćwiczę.

Docelowo chcę zrobić Jelcza 005 (Answer nazwał go Starem 244), a po nim wóz, którym jeżdżę na akcje, tym razem od podstaw. Takie plany, ale co z tego wyjdzie? Czas pokaże.

Tymczasem dzięki za rady.

Adam

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-08-15 20:33  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
Hator   

Cześć Goblin! Załóż relację z budowy. Chętnie popatrzymy i doradzimy, jak trzeba będzie. :-)

--
Pozdrawiam, Hator
KARTONOWY TUR

Plac budowy: roboty wstrzymane

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-08-15 23:10  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
goblin   

Z przyjemnością to zrobię, ale z następnym modelem. Ten ma być rozgrzewką po latach "odstawienia" modelarstwa kartonowego. Nie będzie wodotrysków, jedyna ekstrawagancja to pomalowanie całości modelu. Warsztat też mam taki sobie, nie ma się czym chwalić. Zresztą wlókłby się jak flaki z olejem: brak czasu powoduje słabiutkie postępy.

Dziękuję i pozdrawiam,
Adam

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-08-15 03:07  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
Jaroslav 

Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 3
Galerie - 9
 

Dziwna sprawa co Kolego opisujesz.... Ja swego czasu kleiłem ultradelikatną ramę do Nash-Quad'a z ceowników o bezlitosnym współczynniku długości ramy do jej wysokości i szerokości jednak wszystko udało się utrzymać w ryzach dzięki belkom poprzecznym które, tak w oryginale jak i w moim modelu służyły jako usztywnienie ramy. Nie stosowałem przy tym jakichkolwiek tajemnych sztuczek..... Jak już miałem 2 ramy sklejone do tzw: "kupy" to zewnętrzne powierzchnie (bez żadnej uprzedniej impregnacji ) potraktowałem rzadkim cyjanoakrylem i zeszlifowałem na gładko. Do momentu zniszczenia modelu nie zwichrowało się w nim absolutnie nic... Może w tym kierunku powinieneś uderzyć skoro i tak chcesz ramę malować?

EDIT: Muszę Cię jednak przeprosić bo mnie już lekko pamięć zawodzi więc z sentymentu przejrzałem swoją relację na papermodels..... i... rzeczywiście pierwsze próby spier...m i to koncertowo.... :( Choć zupełnie mi to ze łba wyleciało to uświadomiłem sobie pewien mechanizm działania.....Otóz sukces czyli ukończenie modelu był ważniejszy od niepowodzeń, o których pamięć jakoś szybciutko zapomniała.... Ja ten model projektowałem sam sobie więc mogłem sobie pozwolić na dodruk. Tobie więc jedyne co mogę polecić, to skanowanie lub kserówki na przyszłość. Pomyśl jednak nad tą techniką bo naprawdę daje dobre efekty, zwłaszcza, gdy chcesz malować.

Zdrów!
--

Post zmieniony (08-08-15 04:31)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-08-15 11:35  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
goblin   

Dzięki! Impregnowanie CA to dla mnie całkowita nowość, tzn. znam z czytania, ale nie znałem w momencie klejenia ramy.

Niestety obawiam się, że "załatwiłem" model używając beztrosko elementów laserowych. Dwa pasy kartonu o różnych właściwościach (gramatura, grubość, kierunek włókien) będą "tańczyć" pod wpływem zmian wilgotności podobnie, jak blaszka bimetalowa wygina się zależnie od temperatury.

Gdybym model lepiej przygotował (impregnacja, zabiegi, o których pisano wyżej), zapewne byłoby dużo łatwiej.

Tego modelu rama nie "położy", bo to wóz pożarniczy o ciągłym nadwoziu, więc nadwozie podyktuje geometrię. Ale strach się bać, co by było, gdyby była to np. wywrotka...

Jeszcze raz dziękuję za porady.

PS.: Będę musiał zaprzyjaźnić się z superglutem. A tak go nie lubię...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-08-15 11:49  Odp: [technika/pytanie] klejenie ramy pojazdu
Chopin 



Na Forum:
Galerie - 6


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 45
 

goblin - Będę musiał zaprzyjaźnić się z superglutem. A tak go nie lubię...
... i bardzo dobrze, że go nie lubisz! To świństwo w dużych ilościach (a przesączanie części z tektury, to są duże ilości) jest diabelnie szkodliwe i trujące!!! Pisze Ci to człowiek który, między innymi z tego powodu, pożegnał się z modelarstwem.

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 2Strony:  1  2  -> 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018