Warning: Division by zero in /home/konradus/domains/konradus.com/public_html/forum/read.php on line 218

Warning: Division by zero in /home/konradus/domains/konradus.com/public_html/forum/read.php on line 223

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/konradus/domains/konradus.com/public_html/forum/read.php:218) in /home/konradus/domains/konradus.com/public_html/forum/read.php on line 354

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/konradus/domains/konradus.com/public_html/forum/read.php:218) in /home/konradus/domains/konradus.com/public_html/forum/read.php on line 362
WWW.KONRADUS.COM - FORUM MODELARZY KARTONOWYCH - [Relacja/Galeria] Vought OS2U Kingfisher - Orlik 8/2006
           

FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
01-07-07 21:47  [Relacja/Galeria] Vought OS2U Kingfisher - Orlik 8/2006
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher

Kolejnym po Błyskotce model którym się zająłem ... nie był Kingfisher. Próbowałem podejść do Ascendera z Orlika, ale pare sporych błędów wyjątkowo mnie zniechęciły do klejenia go... Wylądował w śmietniku. Następnie podszedłem do P-26 Answeru - i znowu kibel. Ale tutaj to moja wina, zbyt mocno chciałem się pobawić cyjanoakrylami i w pewnym momencie zabrakło marginesu na manewry.. pomijam fakt, że się do niego przykleiłem :-). (do niego jeszcze wrócę, kupiłem drugi egzemplarz)
Zdołowany niepowodzeniami zacząłem wątpić w swoje umiejętności. Ostatkiem sił sięgnąłem po tytułowego Kingfishera. Samolot ładniutki, nie opatrzony (nie widziałem żeby ktokolwiek na forum skleił, na zdjęciach z imprez widziałem tylko fotki surówki), do tego wodnosamolot (zawsze mi się podobały :-) ). Zabrałem się do klejenia i ... znowu ZONK!! Albo jestem jakiś głupi, albo każdy model które go się tknę jest źle zaprojektowany :-(. Chyba za bardzo byłem rozpieszczony "wszystkopasującą" Błyskawicą. No ale nic, tak dłużej być nie może, jak to mówią "zesr..m się, a nie dam się" :-). Choćbym się skichał to skończę dziada.
Model budowany z użyciem wręg z Drafmodelu. W sumie pasują, ale w paru miejscach wydają się minimalnie za małe.
Model kleje w standardzie, moim jedynym celem jest skończenie go.

Model jest opracowany ręcznie przez Tadeusza Grzelczaka, później przerysowany komputerowo. Zdaniem paru osób to tutaj powstały błędy - nie sądzę żeby Pan Tadeusz źle zaprojektował model.
Błędy są dość upiardliwe. A to czasem wymiary części się nie zgadzają z polami przeznaczonymi na nie, czasem kolory są dziwnie naniesione (np. B9 ma odwrotnie kolory, wydaje mi się że cz. C4 powinna być cała czerwona, bez białego środka), wymiary oklejek kilku części mają złą długość (np. w silniku 15i jest za duża w stosunku do paska oklejającego ją 15h+15g, cz15 jest za duża w stosunku do części które okleja, a raczej te 15a i 15b są za małe, musiałem przyciąć obrotnicę na km ). Miałem problemy ze szkieletem między kabiną pilota a obserwatora (wręgi zamykające cz 2 i pare elementów pomiędzy "gniazda" za dźwigary skrzydeł), musiałem ostro się namęczyć dopasowując część poszycia za kabiną obserwatora (cz 5)- co niestety widać (szczególnie na łączeniu kadłubowego znaku przynależności), wręga B4 była za mała po zewnętrzym obwodzie i wiele innych których na tą chwilę nie pamiętam.
Zdjęcia są wykonane w dość zaawansowanym stanie, więc paru problemów nie będzie widać. Po prostu nie chciałem robić zdjeć (i relacji) w momencie kiedy nie wiedziałem co mi z tego wyjdzie.
Kadłub już sklejony, na zdjęciach przed lakierowaniem Humbrolem błyszczącym (całe arkusze były impregnowane lakierem wg przepisu Marcina G. )



Tu widać dopasowanie elementów skrzydeł do kadłuba. Wydaje mi się że w dzisiejszych czasach ten dźwigar mógłby być na styk do kadłuba... ale pewnie czepiam się :-).



Tutaj z kolei widać dopasowanie "półki" kabiny obserwatora do wręg. Była ok. 1mm z każdej strony za wąska. Co za filozofia zaprojektować trapez stykający się do wręgi znając ich szerokść.. nie mam pojęcia skąd taki błąd (to nie wina laserków, te w wycinance tak samo pasują.. Dokleiłem po mm pasku z każdej strony i wyretuszowałem.


Segment między kabiną pilota a obserwatora. Widoczne nacięcie na cz.2. Musiałem tu przeciąć element i wyciąć klin - od strony kabiny pilota ok. 2-3mm, od strony kabiny obserwatora na styk. Inaczej nad fotelem miałbym kilku milimetrowy otwór inspekcyjny - nie dziękuję. Na 100% nie dałem tu ciała.



Kolejna sprawa pływak - sklejamy szkielet i pasujemy poszycie. Sami zobaczcie...



Odrysowałem poszycie górne na tekturze ok. 0,8mm, i okleiłem cały pływak (nakleiłem to NA szkielet pływaka, nie między żebra). Na to poszło docelowe poszycie. Dopiero wtedy pasowało. Na długość okazało się że z dziobem będą problemy. Wywaliłem element 26 z wycinanki i zaimprowizowałem coś z zapasu, część 27 znacząco skróciłem (chyba o połowę, może więcej..). Widać go na poniższych fotkach, zrobionych na spotkaniu w Gdańśku Osowie. Model po pomalowaniu 2 warstwami lakieru błyszczącego Hubrol w słoiczkach.




W tej chwili mam zrobione jeszcze pare dupereli w kabinie (ale w standardzie), silnik i obrotnicę z kaemem.


Rzuca się w oczy beznadziejny retusz :). Chyba nigdy nie nauczę się dobrze mieszać temper... (oczywiście na zdjęciach wygląda gorzej, ale kto mi uwierzy :-) )
No i zdjęcia. Albo telefonem, albo okazjonalnie na imprezach, więc nie oczekujcie poprawy :-).

pzdr

--
Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-07-07 08:49  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
syjek 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Galerie - 2
 

W następnym sierpniowym numerze "MO" tematem głównym "wyposażenia" będzie własnie "Kingfisher". A więc będą plany i dużo 3D. Może warto poczekać. bo to sie może przydać w budowie :)

--
Pozdrawiam
Sylwek

KONCERN modelarski MO ;-)
Speedway Fan ORZEŁ ŁÓDŹ

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-07-07 08:58  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Nie dzięki :-)
W przypadku tego modelu chce go po prostu skończyć :-)

--
Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-07-07 12:41  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Berni 

Na Forum:
Relacje z galerią - 6
Galerie - 19


 - 1

Witam.
Właśnie jestem w trakcie sklejania modelu Hurricane Mk.IIB z tego samego wydawnictwa. Model także był zaprojektowany ręcznie przez p. Tadeusza i później przerysowany komputerowo. I również jak model Kingfishera posiada dosyć dużo denerwujących niedokładności, które w większości da się skorygować lub jakoś zamaskować.
I podobnie jak kolega Łosiu postanowiłem ten model dokończyć.
powodzenia przy dalszej walce z modelem.
Pozdrawiam.

--
Modele kleję bo lubię, nie dlatego że, potrafię...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-07-07 22:14  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Hejka :-)

Berni - WALCZ :-) nie daj się, nie bądź "mięntki" i pokaż co Ci wychodzi :-)

Nie myślcie że się poddałem, w przerwach między pracą, snem i walką z horbami panzerwaffe ( to dziady, jak mamy wygrać jak co chwile nowy sprzęt mają ;-) , ale repliczka 231ki miodzio :) ) skleilem pare elementów.

Pare uwag nt pływaków. Właśnie je zacząłem i wiele nie mam, ale to co mam przepowiada długą bitwę przede mną (i każdym który będzie na tyle odważny/zdesperowany zająć się tym latadłem)

Szkielet - kształt części i rysunki sugerują umieszczenie zastrzałów w wycięciach podłużnicy znajdującymi się między wręgami (wycięcia od góry ze skosami)



Normalnie to na tych wręgach powinien opierać się element poszycia... Ale kto powiedział że ma być normalnie :-D

tu szkielet z przymiarką środkowego elementu poszycia - od tyłu sięga uskoku redana, z przodu sięga gdzie Bozia da... Czyli nie do wręgi, tylko do szczeliny na zastrzał. W tle szkielet ze wstawioną dodatkową wręgą.


przymiarka do szkieletu z dodatkowym elementem.

powiedzmy że na długość jakoś pasuje. Na szerokość będzie gorzej niż w głównym pływakiem, ale to przyszła przyszłość. Muszę przemyśleć kolejne kroki.

Co ciekawe, na poszyciu miejscana zastrzały nie zgadzają się ani ze starym układem szczelin, ani z nowy, ale z nowym się mniej nie zgadzają :-) (tzn wiadomo że każdy z dwóch zastrzałów wypada w innym elemencie poszycia - wg rysunków wypadają tylko na tym nadłużyszym który jest przymierzany na zdjęciach. Są po obu stronach wręgi T3, jak po wstawieniu jej w szczelinę na zastrzał, ale i tak przy przymiarce nie pasowały do wycięć.

Tu stan obecny - zrobiłem oszklenie i stery.

Oszklenie



Oczywiście docinanie segmentu między kabinami musiało wpłynąć na coś dalej, wpłynęło na owiewki. Jako ze grzbiet wyszedł mi niżej, to i ramy musiałem lekko zeszlifować. Korygować trzeba było wszystkie elementy, bo wiadomo w przyrodzie nic nie ginie kiedy szlifujemy jeden element. Góra wiatrochronu z zapasu, bo nawet przed szlifowaniem nie chciało to za Chiny pasować...Myślałem że będę miał problem z klejem cyjanopanowym (matowienie) ale nie miałem. Musiałem go użyć bo folia do bindowania użyta przy tym modelu jest strasznie sztywna a jakoś trzeba było to przykleić bez godzinnego trzymania w łapkach :-)
Z tyłu wydaje się że jest krzywo, ale chyba tak musi być. Osłona kabiny strzelca/obserwatora jest na zakładkę, co wydaje się słuszne pamiętając jak się otwierała (przesuwana). No i dlatego że klejąc owiewke na styk to kabina by musiała być chyba o cm dłuższa :-)) Musiałem troche doszlifowywać żeby końce elementów się zazębiały.
Karabin był za długi, nie mieścił się z obrotnicą. Skróciłem mocowanie kmu na obrotnicy.
Na żywo wygląda to lepiej.. ale co ja będę... każdy tak pisze :-))

Pierwszy raz robiłem ruchome powierzchnie sterowe. Wyszły jak wyszły, żadna rewelka, ale są :-). Na zdjęciach są bez retuszu i niepolakierowane (kabina też). Dałem ciała przy pionowym, u góry widać wypukłość elementu wzmacniającego. Nie potrzebie wydziwiałem z BCG, mogłem normalnie budasiem... Za mocno trzymałem.


Tyle na dzisiaj, narazie :-)
Zapraszam do komentowania, pusto tu jakoś ;-))

pzdr
Michał

--

Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Post zmieniony (27-07-07 22:15)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-07-07 00:03  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Highlander 



Na Forum:
Relacje w toku - 1


 - 2

Tu jestem, w ostatnim rzędzie za filarem ;-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-07-07 15:35  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Passer Montanus   

Mam taką DUUUUUŻĄ prośbę do RECENZENTÓW modeli kartonowych - zanim napiszecie coś na forum sprawdzcie dokładnie ,czy to co chcecie napisać na temat danego modelu ma pokrycie w faktach - gdy nie macie pewności ,że tak jest jak piszecie to POWSTRZYMAJCIE się ze swoimi ocenami .
Po tym jak skleiłeś oszklenie kabiny tylnego strzelca - widać ,że nie odczytałeś dobrze rysunków montażowych , a także nie zadałeś sobie trudu ,aby zobaczyć jak ten samolot wygląda na zdjęciach . Środkowa część osłony kabiny strzelca wsuwa się do środka pod pierwszą część osłony.Segment 2 jest dobrze zaprojektowany - nie trzeba w nim nic wycinać . Ciekawe czy te problemy z pasowaniem poszycia będą występować ,gdy ktoś inny będzie sklejał ten model z użyciem wręg znajdujących się w modelu .
Podobne przygody ze sklejaniem modelu Barracudy tego autora ma Uri ,ale wystarczy porównać relację z budowy tego samego samolotu na innym forum i tam takich problemów NIE MA .

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-07-07 16:25  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Nie uważam tego za recenzję, ani siebie za recenzenta - kleje i opisuje to co widzę.
Jestem świadomy swoich niedoskonałości przy klejeniu, niemam zamiaru wmawiać że wszystko jest błędem autora. Troche żałuję że nie robiłem fotek od początku.

Nie za bardzo rozumiem z tym oszkleniem - właśnie tak zrobiłem (obejżałem pod tym kątem pare fotek archiwalnych) , tzn przednia część tylnej oslony jest stała, pozostałe sie w nią wsuwają, stąd nie sa zrobione na styk tylko na "na zakładkę" - musiałem jednak sporo doszlifować każdy kolejny element żeby jeden wszedł po drugi. Mierząc na sucho na styk, pasowało mi idealnie.
http://konradus.net/foto.php?scr=http://konradus.com/forum/img_upl/karton/rupieciarnia_5.jpg 39.imageshack.us/my.php?image=11it7.jpg
Spójż na elementy 71, 72, 73 - "stykające" się krawędzie elementów mają równe długości. Jak mają wejść pod siebie?? Grubość częsci kartonowe + folia + część offsetowa wnętrza ramy nie pozwala na wsunięcie. (chyba że wsuniemy do połowy)


Przy segmencie 2 wg mnie nie nawaliłem, to jaką wręgę użyłem nie mialo znaczenia - na wręgę laserową nakleilem tą z wycinanki, w końcu jest na niej zadruk wnętrza kabiny. Nie wiem co bym musiał skopać przy tym elemencie żeby uzyskać tak dużą szparę. Ani krzywe wycięcie, ani złe przyłożenie elementu poszycia do wręgi nie spowodowały by kilku milimetrową dziurę.

Chciałbym zobaczyć model sklejony przez kogoś innego - jeżeli by nie miał takich problemów to odszczekam i posypie się popiołem.

--
Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-08-07 10:37  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Passer Montanus   

Łosiu jest to jak najbardziej recenzja i to recenzja ,która przynosi więcej szkody niż pożytku .Jeżeli chcesz zobaczyć model sklejony przez kogoś innego to zobacz model tego samolotu w galerii " Orlika" .

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-08-07 11:56  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Dzięki za zdjęcia, znasz może autora? Ja na tych zdjęciach widzę nawet potwierdzenie moich "wyimaginowanych błędów" (nawet w tym segmencie 2 - ja np na foto 7 widzę kombinowanie przy tylnej wrędze kabiny, raz że widać cos nie tak z kolorem - slaby retusz, a rama oszklenia nie jest taka gruba, a dwa że porównując do swojego inne są proprcje cz A3-C8, ale wiadomo, każdy widzi co chce zobaczyć).
A to że się da skleic każdy model świadczą np sklejone Defianty (tego samego wydawnictwa, tego samego autora, tak samo przerysowywane), a relacja na tym forum autorstwa NicZtego pokazała że trzeba się naprawde napocić żeby skleic.
Czy uważasz że wszystkie moje błędy są wymyślone?? np szerokość półki tylnej kabiny różniąca się od szerokości wręg? Tego nie mogłem źle wyciąć, bo wręgi laserowe się tylko "wyjmuje", a z drugiej strony naklejone są wręgi z kolorem z wycinanki, więc to nie wina samych laserków.
Obecnie skleiłem zespół silnika z osłoną, laserki pasowały idealnie. Wszystko pasowało, tylko musiałem podocinać dwie pierwsze okleiki, ale to moja wina, troche je wyobliłem a to zawsze lekko zmienia wymiary.

--
Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-08-07 20:01  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Passer Montanus   

1. Poprzeczka pozioma w części 70 powinna być na tej samej wysokości co cz. 2d .
2. Dolna krawędź cz. 70 powinna być równo z dolną krawędzią cz.2c L ,P .
3. Porównaj to co napisałem w pkt 1,2 z Twoim wykonaniem - patrz zdjęcie 7 z dnia 27.07.07 g. 22:14 .
4 . W przypadku zbyt małej wysokości wręgi między segmentami 1 i 2 należało zwiększyć wysokość wręgi ,a nie wycinać klin w poszyciu cz.2 .
5 .W przypadku problemów z poszyciem pływaków mogłeś spróbować wykorzystać wręgi z modelu ,których kształt można zawsze skorygować na plus lub minus - dla porównania -jeden pływak z wręgami z modelu drugi z wręg laserowych .
6. Jesteś pewny ,że 3 część tylnej owiewki wsuwa się w 2 część ?
7. Na temat sklejania modeli i ich recenzowania przez NicZtego to mogę tylko powiedzieć ,że było to zdecydowanie przegięcie - cokolwiek to znaczy : )))
8. Dalsze problemy ze sklejaniem tego modelu proponuję kierować do przedstawiciela Orlika na Konradusa ,czyli Lazarusa .Zapewne wyjaśni on zawiłości przerysowywania komputerowego modeli kreślonych ręcznie.
9 .Zdecydowanie recenzowanie modeli kartonowych na forach jest robione jakby to powiedzieć delikatnie - pod autora i pod firmę . Albo się wyolbrzymia pewne błędy ,albo calkowicie bagatelizuje w myśl zasady - " ten nie robi błędów kto nic nie robi ". Wszystko zależy od tego kto recenzuje , kto opracował model i jaka firma go wydała .



Post zmieniony (05-08-07 21:24)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-08-07 21:11  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

1. Masz racje
2. nie bardzo rozumiem, cz 2 nie ma lewej i prawej strony, to oklejka, chyba że masz na myśli 2cL i P, ale żeby się nie czepiać nie napisze że są źle opisane w instrukcji ;-))) ups.. ;-). W każdym razie jeśli tak, to masz rację.
4. Masz racje, miałem do wyboru dwie metody, wybrałem gorszą (błędy 1-2 wynikają z tego). co nie znaczy że cz. jest bezbłędna, po prostu można było łatwiej to zrobić. Niestety na tym etapie nie wiedzialem czy to cz 2 jest zła, czy wręga. Gdyby reszta była ok, a cz 2 za duża to bym nie naciągnął kabiny, gdyby cz 2 była ok, to co najwyżej spiłuję kabinkę. Tak też zrobiłem, po czasie widzę że mogłem wybrać lepiej (w totka też mam podobną skuteczność ;-) )
Człowiek się uczy na każdym modelu (a nie ukrywałem nigdy ze troche mi brakuje).
5 Sklejam model, a nie udowadniam prawidłowość lub nie :-) - okleiłem kartonem wręgi, było ok na wysokość. Na długość różnicy by nie było, może by była minimalna, ale u mnie różnica była w kilka mm (ok 5) - zasadniczo pływak mile mnie zaskoczył, bo srócenie drugiego elementu i dorobienie pierwszego to był pikuś, natomiast cała geometria poszycia kształtem pasuje idealnie (szczególnie się obawiałem dołu, a pasował jak ulał). Poza tym po to kupiłem laserki żeby się mędzyć z wręgami :-)
6. Tak, widziałem zdjęcia z zsuniętymi wszystkimi częściami i ładną fotkę od tyłu z rozłożoną osłoną, na której widać zachodzenie się części oszklenia. Trzecia musi być zsuwana, inaczej nie można by użyć karabinu.
7. Co by nie mówić, w tej relacji pisze też Piter Cz., którego nie mozna posądzić o brak umiejętności, a poległ na Defiancie ...
8. Nie mam do nikogo pretensji, jakiekolwiek informacje kieruje do przyszłych sklejaczy. A mam nadzieje że będą, bo maszyna zacna, a jak widać skleić się da. Dla uprawiających "masochistyczne modelarstwo" może to będzie nawet zachęta ;-)))
9. Ja tam do nikogo nic nie mam, wydawców nie znam, oni nie wiedzą gdzie mieszkam ;-), nie mam więc interesu pisania w jakąkolwiek stronę. Ale jednak lekko się uprzedziłem do przerysowywanych modeli, może słusznie, może nie, ale tak jest i już :-) (choć bardziej po Ascenderze - na niemieckim forum widziałem też mieli problemy)

--
Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-08-07 21:49  Re: [pseudorelcja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Passer Montanus   

2 . oczywiście ,że 2cLP .
6. tylko się upewniam ,gdyż znalazłem tylko jedno zdjęcie gdzie widać prawdopodobnie 3 osłonę pod 1 ,ale nie widać tam drugiej ??? Logika podpowiada ,że musiała się zsuwać , no chyba ,że była jednorazowego użytku - do momentu otwarcia ognia : )
8. wszystko zależy od umiejętności przerysowującego komputerowo model .
9. Dla wątpiących w słuszność tego poglądu służę szerokim wachlarzem przykladów .
Cały problem tkwi w tym ,że jest tak mało sklejanych modeli i nie można zweryfikować co jest błędem sklejającego, a co autora .Dlatego uważam ,że jak się nie ma 100% pewności kto odpowiada za błędy w modelu lepiej w ogóle o nich nie pisać .
W tej chwili wygląda tak ,że model tego samolotu ma wiele blędów , natomiast np model Nysy jest świetnym modelem .

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-11-07 22:43  Odp: [Relacja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Model w zasadzie skończony. W zasadzie - bo zostały jeszcze wózki z kołami i bomby, ale szczerze mówiąc nie chce mi sie ich robić :-).

Model ciekawy, wart zrobienia, jednak trzeba uważać przy klejeniu. Z ważniejszych błędów to za mała wręga za kabiną, za mała półka w kabinie strzelca-obsrwatora, źle składające się osłony kabiny obserwatora, reszta dość łatwa do skorygowania. Przy tych wymienionych trzeba się nagimnastykować, ale do zrobienia. Największy błąd jaki popełniłem to pocięcie elementu poszycia między kabinami. Niestety jak wcześniej napisałem, nie wiedziałęm czy niedopasowana jest wręga czy poszycie. Miałem 50% szans na trafienie, spudłowałem.
Nie wyszły mi też klapy, a właściwie zawiasy. Pomijam fakt że nie do końca wypadły tam gdzie przewidywały linie na poszyciu ;-) (ale to mała różnica) to przy montowaniu superklej mi zalał zawiasy i z ruszania się kicha :-(.
Niezadowolony jestem z retuszu, nie mogłem dobrać odpowiedniego odcienia niebieskiego. Ponieważ model lakierowałem, musiałem dobrać odcień jaśniejszy niż druk, mimo to okazał się za ciemny.

Zadowolony jestem z:
1. faktu skończenia modelu samolotu,
2. wykonania pływaka, bałem się tego kształtu,
3. wykonania osłony silnika - obła obłość wyszła :-),
4 ruchomych lotek i sterów, moje pierwsze ruchome powierzchnie sterowe
5. wykonania silnika. Prosty, skromny, bez wodotrysków, ale po zamontowaniu wygląda fajnie.
6. wykonanie śmigła, retusz razi, ale tak widoczne jest przy lampie. Kształt mnie troche przerażał, ale formowanie po BCG, potem szlifowanie zaglutowanego dało nawet fajny efekt.

Reasumując, model ciekawy, troche inny niż wszystkie Spity i Meśki, polecam doświadczonym modelarzom. Dla mnie w każdym razie jak na razie ostatni przerysowywany model.



- fotki dzięki uprzejmości Piterpanzera. Niestety w najbliższym czasie nie ma co liczyć na porządną sesje, a i model chyba na to nie zasługuje :-)

link do zdjęcia z relacji z Osowy autorstwa Quendiego - mam nadzieje że nie ma za złe :) http://i23.photobucket.com/albums/b383/Jaszczurka/USS%20Heermann/Osowa%202007/IMG_7502.jpg

--

Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Post zmieniony (05-11-07 22:44)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-07 00:00  Odp: [Relacja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Passer Montanus   

Ja też jestem zadowolony ,że jednak model został sklejony ( podobnie jak Barracuda w wykonaniu Uriego ) mimo pewnych problemów z pasowaniem części .
Obecnie wydawane modele już projektowane z użyciem komputera też mają błędy i kto wie czy nawet nie większe niż te projektowane ręcznie . Wystarczy poczytać pewne relacje .
To co- może następny model - Grumman J2F5 " Duck " z Modelika ?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-07 00:12  Odp: [Relacja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 32


 - 4

Mnie się też ten model podoba, zdaję sobie sprawę z Twojego trudu włożonego w sklejenie.


A co do przerysowywania na komputrze modeli P. Grzelczaka to sądzę, że po przerysowaniu tracą przynajmniej połowę swojego uroku. Modelarze dla których nazwisko tego zasłużonego projektanta nic nie mówi mogą sobie za sprawą tandetnego użycia komputra przez redakcję Orlika wyrobić odpowiednią opinię o projektach P. Grzelczaka.
Z przykrością to piszę niestety...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI & LANCISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-07 00:24  Odp: [Relacja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Passer Montanus   

Ciekawy pogląd do dyskusji - ale jak tu dyskutować jak za chwilę pojawi się Mariusz i zacznie labidzić ,że się zaśmieca relację : ) . Zakładać nowy temat - strach bo zaraz się zleci mój fan-club i będę miał przechlapane - czas iść spać . Dobranoc .

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-07 00:42  Odp: [Relacja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 32


 - 4

Dobranoc niestety i pozdrowienia dla f-c ;-)

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI & LANCISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-07 07:27  Odp: [Relacja] Orlik 8/2006 Vought OS2U Kingfisher
Krzys 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 4
Galerie - 2


 - 2

Zapraszam do rozmowy o przerysowywaniu modeli tutaj :http://www.konradus.com/forum/read.php?f=1&i=133775&t=133775&filtr=0 .
Jednocześnie proszę o dalsze nie zaśmiecanie ;-) relacji dalszymi tematami popobcznymi.

--
Fanatyk Kartonu

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018