KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 48 z 49Strony:  <=  <-  45  46  47  48  49  -> 
20-08-19 10:05  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Zupełnie przypadkowo także i dzisiejsza Opowieść mówi o niemieckim rajderze, tyle że z I wojny światowej. No i nie jest tak długa jak poprzednio, a dlaczego, zaraz się sami przekonacie...

Opowieść 532

NIE NAWOJOWAŁ SIĘ

W czerwcu 1912 roku stocznia William Dobson and Company z Newcastle, Anglia, zakończyła wyposażanie zwodowanego zaledwie miesiąc wcześniej parowego frachtowca „Yarrowdale”. Yarrowdale to region leżący na południe od szkocko-angielskiej granicy. Statek miał 4.652 GRT, 119 metrów długości i mógł rozwijać 13 węzłów, czyli całkiem sporo jak na tamte czasy. Armatorem był mający siedzibę w Glasgow Mackill Steamship Company Limited.

Po wybuchu Wielkiej Wojny parowiec nadal pływał w poprzek Atlantyku, a w połowie 1916 roku został wyczarterowany przez rząd Francji.

4 grudnia 1916 „Yarrowdale” wypłynął z Nowego Jorku do Le Havre, mając za ładunek 3.400 ton stalowych sztab do produkcji skorup pocisków, 32.725 kręgów drutu kolczastego, 6.266 skrzynek amunicji, dużą ilość mrożonego mięsa oraz 114 ciężarówek, przeznaczonych dla rosyjskiej armii. Wraz z kapitanem Williamem Buyersem, załoga liczyła 49 osób.

11 grudnia, gdy „Yarrowdale” znajdował się na północny-zachód od Azorów, skończył się jego „francuski” rejs. Przerwał go niemiecki rajder „Möwe”, dowodzony przez komandora podporucznika Nikolausa zu Dohna-Schlodien, co zresztą jest jedynie praktycznym skrótem pełnego nazwiska tego arystokraty, które brzmiało Nikolaus Paul Richard Burggraf und Graf zu Dohna-Schlodien.

Burgrabia i hrabia w jednym, czyli dowódca „Möwe” był jednym z dwóch niemieckich oficerów w czasie I wojny światowej, którzy otrzymali najwyższe wojskowe odznaczenia w pięciu głównych niemieckich landach (drugim był Karl August Nerger):
Pour le Mérite (Prusy)
Order Maksymiliana Józefa (Bawaria)
Order Wojskowy Świętego Henryka (Saksonia)
Order Zasługi Wojskowej (Wirtembergia)
Order Zasługi Wojskowej Karola Fryderyka (Baden)
Krzyż Żelazny I i II klasy


„Möwe”


Stojący w dryfie „Yarrowdale”, sfotografowany z „Möwe”


Miejsce pechowego spotkania statku z rajderem (YARROWDALE CAPTURED - YARROWDALE SCHWYTANY)



Ponieważ komandor całkiem przytomnie uznał że szkoda byłoby posyłać na dno statek wiozący tyle cennego dobra, zdecydował o obsadzeniu go szkieletową niemiecką załogą – wspomaganą przez jeńców - i wysłaniu zdobyczy do kraju. Ocenił także, że po przebudowie statek doskonale sprawdziłby się jako rajder. Istniała wprawdzie możliwość wpadnięcia zdobyczy w ręce jednostek brytyjskich, utrzymujących na Morzu Północnym blokadę, ale stawka warta była ryzyka. Niosło to ze sobą również dodatkową korzyść, w postaci uwolnienia „Möwe” od setek jeńców z zatopionych do tej pory statków, jeńców tak bardzo absorbujących załogę rajdera.

Na „Yarrowdale” przeniósł się z „Möwe” jego nowy dowódca, porucznik Reinhold Badewitz, wraz z 16 uzbrojonymi ludźmi. Na zdobycz przerzucono również 509 jeńców z siedmiu brytyjskich statków i jednego norweskiego:
- „Cambrian Range” – 41
- „Dutchess of Cornwall” (niewielki żaglowiec) – 6
- „Georgic” (mający aż 10.077 GRT) – 142
- „Hallbjorg” (norweski)
- „King George” – 31
- „Mount Temple” – 113
- „Voltaire” – 92
- „Yarrowdale” - 37

Na „Yarrowdale” przewieziono 8 kapitanów, 73 oficerów oraz 428 marynarzy, w tym 143 z krajów neutralnych. Statek szczęśliwie przemknął przez oka brytyjskiej sieci blokady, cumując w Swinemünde (Świnoujsciu) 31 grudnia. Z nieznanych przyczyn na „Möwe” pozostawiono 12 marynarzy z „Yarrowdale”. Wysadzono ich w Niemczech dopiero 22 marca 1917, po powrocie z rajdu, w czasie którego „Möwe” zatopił lub zdobył 25 statków o łącznym tonażu 123 265 GRT. Cała dwunastka jeńców doczekała końca wojny.

Z dowiezionych do Niemiec 37 członków załogi „Yarrowdale” z miejsca internowano kapitana Buyersa i jego 15 ludzi, uwalniając zaś 21 pozostałych, w tym trzech Amerykanów.

*

Nikolaus zu Dohna-Schlodien miał dobrego nosa, ponieważ dowództwo potwierdziło sens zamienienia „Yarrowdale” na krążownik pomocniczy. Na kilońskiej stoczni Kaiserliche Werft frachtowiec przeistoczył się w rajdera, i to rajdera solidnie uzbrojonego w:
- 5 pojedynczych dział 150 mm
- 4 pojedyncze działa 88 mm
- 2 pojedyncze, umiejscowione pod linią wodną wyrzutnie torpedowe

Dowódca, komandor podporucznik Hans von Lafferta miał pod rozkazami 15 oficerów i 304 marynarzy. Jednym z oficerów był porucznik Reinhold Badewitz, ten sam, który brawurowo przyprowadził „Yarrowdale” do Niemiec. Okręt o nazwie „Leopard” wszedł oficjalnie do służby 9 stycznia 1917 roku, ale kolejne dwa miesiące pochłonęły ćwiczenia załogi.

Zadanie von Lafferta nie było specjalnie skomplikowane: przebić się na Południowy Atlantyk, po czym niszczyć nieprzyjacielską żeglugę u ujścia La Platy, zamiennie z akwenem w okolicach Przylądka Dobrej Nadziei. Ponieważ nie przewidywano możliwości uzupełniania w morzu zapasów węgla, wody i żywności, po zadaniu nieprzyjacielowi maksymalnie dużych strat, okręt miał zawinąć do portu któregoś z neutralnych państw – do wyboru Argentyna, Brazylia lub Chile – dając się tam internować. Bardzo nietypowa koncepcja.

Okręt przyjął tożsamość norweskiego frachtowca „Rena”, i widać to było z daleka



7 marca 1917 niosący norweską banderę „Leopard” przeszedł przez Mały Bełt, idąc następnie na północny-północny zachód, aby wyjść na Atlantyk przez Cieśninę Duńską, oddzielającą Islandię od Grenlandii. Nigdy tam nie dotarł.

16 marca około południa dwie brytyjskie jednostki znajdowały się na pozycji 64˚42’ N - 05°6’ W. Były to dowodzony przez komandora F. M. Leake krążownik pancerny „Achilles” oraz krążownik pomocniczy „Dundee”, pod dowództwem komandora porucznika Selwyna Daya z rezerwy Royal Navy, uzbrojony w działa 102 mm. Siłę „Achillesa” stanowiło 6 dział 234 mm i 4 działa 191 mm oraz 3 znajdujące się pod linią wodną wyrzutnie torpedowe. Układ dział stanowił, iż na jedną burtę mogły strzelać cztery lufy 234 mm, i dwie 191 mm.

„Achilles” i rozmieszczenie jego artylerii
,

„Dundee”



O 11:45 z pokładu „Achillesa” dostrzeżono odległy o 9 mil parowiec. Dlaczego nie spostrzeżono go wcześniej? No cóż, swoje zrobiły śnieżno-deszczowe szkwały, gonione wiatrem mającym siłę od 4 do 5 w skali Beauforta. Ciężki okręt zmienił kurs, idąc 15 węzłami ku statkowi. Za nim jak cień podążał „Dundee”. O 13:00 „Achilles” przyspieszył do 18 węzłów.

- 14:40. Pytanie z „Achillesa”: Co to za statek? – Bez odpowiedzi.
- 14:42. Z „Dundee” opuszczono łódź, obsadzoną przez Fredericka Lawsona, kapitana rezerwy Royal Navy i piątkę ludzi, z których aż czterech nosiło nazwisko Anderson. Czyżby krewni?
- 14:50. Pytanie z „Achillesa”: Skupcie się na moich sygnałach – Bez odpowiedzi.
- 14:50. Brytyjczycy wystrzelili ślepy pocisk.
- 14:59. Pytanie z „Achillesa”: Jaki macie ładunek? – Drobnica.
- 15.10. Pytanie z „Achillesa”: Skąd płyniecie? – Mobile [port w USA].
- 15:30. Pytanie z „Achillesa”: Kiedy stamtąd wypłynęliście? – Bez odpowiedzi.

Łódź z „Dundee” podeszła pod burtę „norweskiego” statku, a jej obsada najprawdopodobniej zdążyła wejść na jego pokład. I wtedy nagle pozbawiony złudzeń co do tożsamości frachtowca, o 15:45, z zaledwie jednej mili „Dundee” otworzył ogień wystrzeliwując 44 pociski 102 mm, zanim rajder – na którym przez cały czas powiewała norweska bandera! - mu odpowiedział. Skąd pewność dowódcy „Dundee”? Otóż prawdziwy norweski statek miałby na burcie WYMALOWANĄ nazwę i banderę, tymczasem Day usłyszał i dostrzegł, jak pomalowane arkusze blachy tańczą na fali, uderzając o burtę!

Ponieważ pociski rajdera wzbijały niepojąco duże fontanny wody, komandor Day zaczął wydłużać dystans, ostro przy tym manewrując, i szczęśliwie unikając nie tylko pocisków, ale także idącej w jego kierunku torpedy. Już po bitwie komandor zgłosił wiele trafień własnej artylerii, w tym jedno w lewoburtowe działo, co miało spowodować eksplozję amunicji, a także rozbicie sterówki. Czy była już na niej piątka jego ludzi?

O 15:55 Niemcy wystrzelili torpedę także w kierunku „Achillesa”, torpedę, którą na okręcie wzięto za wystrzeloną z okrętu podwodnego. Leake gwałtownie przyspieszył, unikając trafienia. Dopiero po wszystkim okazało się, że domniemany U-boot był beczką z której przeciekał olej, co razem sprawiało wrażenie okrętu na głębokości peryskopowej. O ile jednak niemiecka torpeda była niecelna, o tyle ta wystrzelona z „Achillesa” trafiła w dziobową część lewej burty „Leoparda”.

O 16:00, poszarpany ciężkimi pociskami rajder stał już w płomieniach, z pojedynczymi eksplozjami w rejonie dziobowych ładowni. 43 minuty później „Leopard” położył się na lewą burtę i zatonął w masie płomieni. Na powierzchni morza nie unosił się ani jeden rozbitek! Dostrzeżono jedynie wywróconą łódź, prawdopodobnie pochodzącą z „Dundee”, ale Brytyjczycy nie natrafili na ślad swoich kolegów. Oto oni, zgodnie z oficjalnym raportem komandora Leake:
- Lawson, Frederick Herman, kapitan, Rezerwa Royal Navy
- Anderson, Henry, marynarz, Rezerwa Royal Navy
- Anderson, Henry James, marynarz, Rezerwa Royal Navy
- Anderson, Magnus John, marynarz, Rezerwa Royal Navy
- Anderson, Robert John, marynarz, Rezerwa Royal Navy
- Birchall, Alfred, starszy marynarz, Ochotnicza Rezerwa Royal Navy

Ostatnie chwile „norweskiego” statku i miejsce jego zatonięcia
,

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-08-19 07:23  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 23
Galerie - 24


 - 9

"... tymczasem Day usłyszał [!] i dostrzegł, jak pomalowane arkusze blachy tańczą na fali, uderzając o burtę! "
Zobaczyć mógł przez lornetkę, ale żeby usłyszeć łopot blachy (!) z odległości 1852 m i to na morzu ?!
SUPERMAN :-)

Post zmieniony (21-08-19 09:36)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-08-19 10:25  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
vwsmok 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1
Galerie - 9


 - 1

Grupa: QWKAK

Czepialstwo przez Was kolego przemawia i przestańcie szerzyć defetyzm ;-))
Po wodzie niesie jak cholera :-)

--
w budowie:
Oslabja 1:200 (Nawarin modyfikowany) ; Whippet; Nieuport
Galerie:
Citroen H czyli QWKAKowóz falisty || Renault-Mgiebrow || HMVS Cerberus (96%) || Dufaux C.2 || SPAD A.2 || Camel Karo || CWS T-1 ||
Luftwaffe - "bezswastycznie" || Fokker D.VII, 15 Eskadra Myśliwska, 1920 r. || Sopwith Camel, Otto Kissenberth, Jasta 23

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-08-19 11:34  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Lelum Polelum 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 3
Galerie - 3


 - 10

Fakt. Gdyby Emilia mieszkała nad wodą, to by żadnych e-maili wysyłać nie musiała. Stanęłaby na brzegu, wykrzyczała co trzeba i 200 listów wysłanych. Tak, proszę pana, niesie.

--
serwusik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-08-19 14:19  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 23
Galerie - 24


 - 9

Zważcie Panowie, że owe zdarzenie miało miejsce na Morzu Północnym a nie na jeziorze, czy też wiejskim stawie !

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-08-19 16:01  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Ryszardzie, pospieszam złożyć reklamację w źródle, z którego korzystałem.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-08-19 21:40  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 23
Galerie - 24


 - 9

Cieszę się niezmiernie !

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-08-19 21:17  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
bleriot 



Na Forum:
Galerie - 2
 

Fajne te Twoje opowieści! Lepiej późno niż wcale 🤦😀 No i będzie co poczytać na wachtach. I za to Ci dzięki 😁👍

--

GG: 366985
--------------------------------
Maszyny latające ...
--------------------------------

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-08-19 12:23  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

bleriot, to Ty dopiero teraz się zorientowałeś się że już od ponad pięciu lat publikuję tu Opowieści?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-08-19 11:30  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
bleriot 



Na Forum:
Galerie - 2
 

Tak jest Akra 🤦😀 Zawsze mogę sobie powiedziec, iż to dobrze o mnie świadczy. Mianowicie wścibski nie bywam 😉

--

GG: 366985
--------------------------------
Maszyny latające ...
--------------------------------

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 48 z 49Strony:  <=  <-  45  46  47  48  49  -> 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018