<
           

PROJEKT GRUPOWY - "50 lat Małego Modelarza"   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Mały Modelarz - rocznik 1971   



Założenia i cel projektu ''50 lat Małego Modelarza''  
Zasady dodawania galerii modeli  
Zgłoszenie uczestnictwa w projekcie  


 Spis roczników  |  Aktualny rocznik  |  Dodaj galerię  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
13-07-07 17:56  1971 (nr dodatkowy) Krążownik Aurora
konradus 
satrapa ;>


 

(Nr dodatkowy) Krążownik Aurora

WSMK - Karta Modelu

 
26-08-07 21:45  Galeria autorska (Sławomir Bloch)
Sławomir Bloch 



Na Forum:
Relacje z galerią - 1
Galerie - 65


 - 28

Witam Kolegów!
To już ostatni z moich modeli pływających, jaki się zachował z pierwotnej kolekcji.
Co prawda wtedy jak go kleiłem czyli bez mała 36 lat temu model ten był jak najbardziej "prawomyślny" ponieważ po dzień dzisiejszy stanowi on symbol rewolucji w Rosji w 1917 r. i stoi nadal jako okręt-muzeum przy nabrzeżu w Piotrogrodzie niedaleko Pałacu Zimowego.
U niektórych ludzi dzisiaj w Polsce może on wywoływać dalej pewien hm.... negatywny wydźwięk ze względu na historyczne wydarzenia z jakimi się kojarzy i pewnymi naszymi narodowymi fobiami.
Aczkolwiek dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe bo skoro kleimy modele sprzętu niemieckiego to dlaczego są takie obiekcje co do klejenia tego ze wschodu. Ale zostawiam tą osobistą refleksję i przechodzę do modelu.
Jak widać na zdjęciach lekko pozapadane burty, ślady po klejeniu na masztach, pogięty reling wykonany z nitki oraz pomalowane nawiewniki maszynowni przy środkowym kominie świadczą, że model przeszedł swoje koleje losu.
Problem w tym, że w okrętach nawet jak coś nie wyjdzie to trudno to zaszpachlować (tak jak w mojej "Aurorze" nie połączyły mi się pokłady pozostawiając 1mm. szczelinę zalaną klejem) bo później byłby kłopot by odtworzyć i namalować te deseczki pokładu, bulaje itp. Kadłub poniżej linii wodnej gdzie nie było nic z rysunków co można byłoby zatrzeć szpachlą szpachlowany i malowani zieloną nitro (taki kolor miało oryginalne poszycie)
Wgniecenia poszycia burt spowodowane były jego oglądaniem, gdzie każdy ze znajomych brał model do ręki od spodu ściskając palcami burty. Złamany maszt to efekt upadku a pomalowane nawiewniki to rezultat pobytu modelu w latach 80 przez pół roku w piwnicy w , w której jeden wyższy a drugi niższy nawiewnik zostały prawie przegryzione przez myszy na wysokość ok 2,5 cm od pokłady i musiałem wstawić nowe rurki, a żeby się nie rzucało bardzo w oczy to pomalowałem wszystkie 4.
Największym problemem było odkurzenie okrętu pędzelkami by się nadawał do sfotografowania i to tak aby nie pozrywać olinowania i nie uszkodzić tego starego dobrego papieru.

, , , , ,,

, , , , , ,

, , , , , ,

, , , , , ,


Jako, że jest to ostatni z prezentowanych moich okrętów, które uniknęły "śmierci w płomieniach" jeszcze raz przestrzegam Kolegów Modelarzy w każdym wieku by nie niszczyli swoich prac.

,


Mnie z tych świadomie zniszczonych pozostały na pamiątkę tylko okładki (i to nie wszystkie) oraz kilkanaście pożółkłych już zdjęć i negatywów, które jeśli uda mi się przetworzyć na komputerowe to zamieszczę

--

Post zmieniony (29-08-14 22:35)

 Aktualny rocznik   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018