FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze standardowym stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Strona 1 z 1 
04-06-24 09:35  [R] Caudicardia Navis - MAD, 1 : 50 (po obliczeniu)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 20
Relacje z galerią - 1
Galerie - 33


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 20


 - 9

Witam serdecznie,

Tytułowy model mam już skończony, więc relacja będzie skrótowa w odróżnieniu od opisu historycznego.
Pospiech z budową spowodowany był planowanymi zabiegami na moje "patrzydła", co jak sądzę skutecznie powstrzyma moje prace modelarskie do zimy.(?)
Zaczynamy więc :-)

W pobliżu miasta Colijsplaat u ujścia rzeki Oosterschelde (Półwysep Zeeland w Holandii) w 2005 r. zakończono budowę repliki antycznej świątyni germańsko-celtyckiej poświęconej bogini Nehalennia z okresu Cesarstwa Rzymskiego (II w. n.e.)



Już w 1647 r. wydobyto kamienne, wotywne ołtarze bogini oraz wiele innych płaskorzeźb i detali architektonicznych.



W XX w. prowadzono wykopaliska, badania archeologiczne i pozyskano kolejne elementy budowli sprzed wieków.
W latach 1970 -72 prócz odkrytych pozostałości rzymskiego miasta Ganuenta wyłowiono z wody ponad 330 wotywnych, kamiennych ołtarzy bogini Nehalenni.
Kult bogini rozwinął się w okresie II – III w. n.e. kiedy to tereny obecnej Holandii stanowiły prowincję Cesarstwa Rzymskiego – Belgica-Germania.
Nehalennia była bóstwem opiekuńczym morza, żeglarzy, handlarzy, płodności, handlu, dobrobytu i szczęścia.
W okolicy na obszarze Zeeland znajdowały się dwie (a być może i trzy) światynie poswięcone tej bogini.

Powstałe w Colijsplaat Stowarzyszenie (Fundacja) MAD – Stichting Maritime Art and Design po zebraniu środków i przy wydatnej pomocy wolontariuszy rozpoczęło w budowę repliki rzymskiego statku towarowego z okresu II-IV w. n.e. o nazwie -

CAUDICARIA NAVIS (łac. „Ogoniasty Statek”)

który zamierzano ulokować w pobliżu świątyni.
Była to płaskodenna jednostka z żaglem rozprzowym, możliwością składania masztu i z dwoma sterami wiosłowymi.

Budowa modelu tego żaglowca jest właśnie tematem mojej relacji.

MADS wydał go w dwóch wersjach – „dorosłej” i „dziecięcej” (uproszczonej).
„Dorosła” jest też mocno uroszczona i właściwe gdyby go skleić tak jak został zaprojektowany to osobiście nie nazwałbym go modelem a raczej zabawką.
„Dziecięcy” zaś czeka na letni pobyt wnuka .


Model "dorosły"

Wykonany wg tego projektu model ("zabawka") przez modelarza z zagranicznej strony modelarskiej




Wersja "dziecięca"

Pozostańmy jeszcze przy opisie tej „szuwarowo-bagiennej krypy”.
Wg przekazów historycznych ok. 200 r. n.e. taka jednostka wypłynęła właśnie z portu u ujścia Oosterschelde z ładunkiem oleju rybnego i soli do Londynu w rzymskiej prowincji Britannia (Insula Albionum).
Ładunkiem powrotnym była pszenica.
Zastanawiające jest, jaka była jej dzielność morska na wodach Kanału La Manche.
Bez balastu, kilu, płaskodenna, szeroka – ale fakt faktem, że handel tą drogą morską kwitł kilkaset lat.

Podstawowym jednak zadaniem tego typu statków była żegluga rzeczna i przybrzeżna.
W tym czasie (II – IV w. n.e.) ludność Rzymu wynosiła blisko 1 mln mieszkańców. By ich wyżywić, ze wszystkich zakątków cesarstwa sprowadzano artykuły rolne, spożywcze, zboża, oleje itp.
Głównie spożywano placki pszenne maczane w oliwie, jajka, jeżowce i ryby i to właśnie pszenica była tym głównym towarem importowym.

Z Aleksandrii i afrykańskich prowincji pełnomorskie statki (oneraria) -



największe - przewoziły głównie do dwóch portów u ujścia Tybru - Ostii i Portusu nawet po 300 – 700 ton pszenicy każdy z nich. Pochyły bukszpryt służył również jako dźwig.



Rekonstrukcja Ostii

i Portusu

W portach były liczne magazyny, warsztaty szkutnicze i tutaj następował przeładunek na wspomniane rzeczne Caudicardia Navis.
Do Rzymu Tybrem było ok. 25 km i gdy nie było sprzyjających wiatrów statek ciągnęli lądem niewolnicy lub (i) zwierzęta (woły ?).
Caudicardia Navis miały przeważnie długość 12-15 m, szerokość ok. 5 m, jeden żagiel rozprzowy, załoga liczyła 3-4 żeglarzy.

Sylwetkę Caudicardi można spotkać na freskach, mozaikach i kamiennych płaskorzeźbach z epoki a elementy konstrukcyjne żaglowców rzymskich na licznych muzealnych replikach.





Fundacja MAD przez kilka miesięcy prowadziła budowę repliki w skali 1 : 2 (dł. 6 m) i wreszcie w 2020 r. statek stanął przy świątyni.



Wracamy do budowy modelu

Model zaprojektowano bez wręg – jest tylko jedna podłużnica, szeroka od pokładu do stępki.
Poszycie klejone ze sobą z szerokich pasków po finalnym zmontowaniu daje kanciastą powierzchnię burt.
Postanowiłem przeprojektować kadłub i zrobić go z wręgami, wypełnić pianką florystyczną i zaszpachlować.
Model będzie mocno zwaloryzowany, dodam różne „klamoty” i co możliwe wykonam z drewna, forniru, prętów bambusowych i wszystkiego co pod ręką i nogą :-)
Retusz – ołówek 6B wraz ze„śliną modelarską” oraz akryle „made in China” (zestaw 16,- PLN !)


instrukcja klejenia poszycia

Wpierw po skserowaniu skleiłem kadłub wg projektu.


jedyne wręgi - podłużnico-stępka


kanciaste poszycie

Może warto wspomnieć, że oryginalne okręty wojenne i statki handlowe Cesarstwa Rzymskiego miały poszycie wykonane z szerokich desek dębowych (sprowadzane z obecnej Chorwacji), łączone na styk za pomocą wstawianych łączy-belek i zbijane było drewnianymi kołkami, które gdy napęczniały od wody doskonale trzymały całość. Okręty wojenne posiadały podwójne poszycie.



Do tak zbudowanej skorupy dorabiano dopiero teraz wręgi i wewnętrzną/zewnętrzną stępkę. Ciekawa metoda !
Często dno kadłuba obijano blachą ołowianą – zabezpieczenie przed świdrakami.

Po zmontowaniu wspomnianej podłużnicy mając kształt (obrys) krawędzi pokładu i wysokość wspomnianej wręgi zaprojektowałem żebra i nakleiłem zrobiony podpokład odpowiednio wygięty ku krawędziom burt.





Kolejnym etapem było piankowanie (pianka florystyczna) i szpachlowanie (szpachla do drewna).



Kolej na zaznaczenie przebiegu planek podposzycia



Poszycie będzie z forniru ale to już w następnym odcinku.

Ukłony,
Ryszard

 
05-06-24 16:48  Odp: [R] Caudicardia Navis - MAD, 1 : 50 (po obliczeniu)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 20
Relacje z galerią - 1
Galerie - 33


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 20


 - 9

Witam,

"Czym ci Rzymianie obrabiali tę dębinę? Czy znano już wówczas takie narzędzia do drewna jakie teraz mamy (te ręczne oczywiście)?"
Używali różnych narzędzi ręcznych do obróbki drewna, pnie rozszczepiali na deski również za mocą klinów.
Znano i wykorzystywano tartaki wodne.

Jeśli chodzi o historię starożytnej żeglugi i wiele różnych informacji o Imperium Rzymskim to warto zajrzeć na poniższe strony:
https://imperiumromanum.pl/
https://jacek.kwasniewski.org.pl/media/Sredniowieczne_statki_handlowe.pdf

Polecam też publikacje:

i o historii cesarstwa


Relacja z kolejnych etapów budowy

Metodą prób i błędów – pasowanie, docinanie porobiłem szablony planek.
Paski forniru nakleiłem na zwykłą kartkę papieru zaznaczyłem kształt wg szablonu i wyciąłem nożyczkami





Zamalowana część pokładu ponieważ widoczna będzie przez odsłoniętą zasłonę namiotu – budki.



Zaznaczenie przebiegu linii wodnicy



Pokrywa ładowni, osadzenie masztu i namiot - karton z naklejonymi cienkimi listewkami bambusa i potem będzie oklejony płótnem



Dorobiłem trap – na razie oparty o nadburcie



Na stojaku widać tylko rozprze ale normalnie po złożeniu obok rozprza leżał także grotmaszt.

Pozdrawiam,
Ryszard

 
08-06-24 14:59  Odp: [R] Caudicardia Navis - MAD, 1 : 50 (po obliczeniu)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 20
Relacje z galerią - 1
Galerie - 33


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 20


 - 9

Witam,

Navis po zwodowaniu...



i kilka dorobionych elementów konstrukcyjnych wraz z "klamotami" na pokładzie... :-)



Rzymskie kotwice były robione z akacji - trzon i ramię. Pazury czasami obkuwano żelazem. Poprzeczka była ołowiana lub kamienna.
Mocowanie za pomocą sznura.
Drewno nie zachowało się ale w muzeach są liczne, wydobyte z wraków poprzeczki





wiosła - pagaje (niezwykle przydatne w "poprzecznej", szuwarowej żegludze)




chłopcy pokładowce dorabiają sobie przewożąc "na lewo" dwa wory z... to tajemnica (ale zysk jest spory !)



trap - kładka i kilka tyczek (przy trapie) pomocnych w sondowaniu głębokości



Sądziłem, że żagiel rozprzowy przy zmianie halsu należy obrócić dookoła grotmasztu a okazało się, że się tego nie robi !
Nie zmienia się położenia rozprza. Wiatr dmie w żagiel a on się wydyma nie opierając o rozporze a przy zmianie halsu opiera się o drzewce i dwie połówki są żagla są wypełnione wiatrem





liny, linki....

Pozostały drobne poprawki, podmalowania i płyniemy do R zymu !

Pozdrawiam sedecznie
Ryszard

 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Strona 1 z 1Strony:  1 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2024