FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze standardowym stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Strona 1 z 1 
23-04-23 19:21  [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Pancerniki typu Nelson zostały zbudowane jako konsekwencja Traktatu Waszyngtońskiego z 1922 roku. W celu zachowania równowagi sił z flotą USA, która posiadała 3 pancerniki typu Colorado uzbrojone w działa 406mm (16 cali) Wielka Brytania mogła zbudować 2 własne pancerniki z uzbrojeniem tego kalibru. Miały one przy tym przestrzegać też innych ustaleń traktatu. Dlaczego 2 a nie 3? "Trzecim" okrętem był HMS Hood, który ze względu na swój rozmiar i dużą szybkość (oraz, wbrew pozorom, niezły pancerzem jak na ten czas) był uznawany za porównywalny z okrętami uzbrojonymi w działa 406mm pomimo lżejszego uzbrojenia (działa 381mm - 15 cali).

Ich projekt opierał się na projektach niezbudowanych okrętów liniowych G3 i N3, które powstały pod koniec I Wojny Światowej. Już one nie miały wież artylerii głównego kalibru na rufie, tylko na dziobie i śródokręciu, co miało m.in. skrócić cytadelę pancerną i wały śrub. Na okrętach typu Nelson rozwinięto ten pomysł dalej i wszystkie wieże umieszczono na dziobie, przed nadbudówkami i kominem. Wspomniane ograniczenia traktatowe spowodowały konieczność szukania oszczędności na wadze, przez co okręty były dość powolne (23 węzły) a w początkowej fazie służby ich wieże artyleryjskie były dość zawodne (trzeba było możliwie zmniejszyć ich wagę ze względu na ograniczenia traktatowe). Okazało się też, że strzelanie pełnymi salwami mogło powodować na okręcie drobne uszkodzenia wynikające z niedostatecznego wzmocnienia kadłuba. Z drugiej strony ich pancerz z systemem przeciwtorpedowym dały im dobrą odporność na ciosy przeciwnika. Z tych względów bywają różnie oceniane przez historyków.

HMS Rodney był drugim okrętem tego typu i będzie bohaterem tej relacji. Został zbudowany w stoczni Cammell Laird w Birkenhead w latach 1922-1927. W 1938 stał się pierwszym brytyjskim pancernikiem na którym zamontowano radar. Brał udział w II Wojnie Światowej w działaniach na wodach europejskich i północnoafrykańskich. Od Arktyki po Morze Śródziemne. Jego najbardziej znaną akcją bojową jest walka z Bismarckiem. Rodney rozpoczął jego ostrzał jako pierwszy, szybko uzyskał trafienia i doprowadził nimi do utraty przez Bismarcka zdolności do skutecznego prowadzenia ognia. Ekspedycja Jamesa Camerona do wraku Bismarcka w 2002 roku pokazała, że minimum 2 brytyjskie pociski przebiły jego pas pancerny i najprawdopodobniej oba pochodziły z Rodneya. Takich penetracji mogło być więcej, ale stan i położenie wraku nie pozwalają na zbadanie całości. Jest też bardzo prawdopodobne że Bismarck został trafiony jedną z wystrzelonych przez Rodneya torped. Z drugiej strony niskie położenie pancerza Bismarcka powodowało, że niektóre pociski przeciwpancerne Rodneya dosłownie przelatywały na wylot przez Bismarcka. Co ciekawe do poszukiwań Bismarcka okręt oddelegowano kiedy był w trakcie rejsu do USA, gdzie miał zostać poddany remontowi i modernizacji. Po wojnie, w 1948 roku, HMS Rodney został sprzedany na złom.

Model HMS Rodney został wydany przez wydawnictwo Dom Bumagi w 2016 roku. Przedstawia okręt w stanie na rok 1942, kiedy jego uzbrojenie przedstawiało się następująco:
Artyleria główna: 9 dział 406mm w 3 potrójnych wieżach.
Artyleria średnia: 12 dział 152mm w 6 podwójnych wieżach, po 3 na burtę.
Ciężka artyleria przeciwlotnicza: 6 dział 120mm na pojedynczych stanowiskach, po 3 na burtę. Była to rzadko montowana broń, dostało ją tylko kilka okrętów.
Średnia artyleria przeciwlotnicza: 44 działa 40mm "pom-pom", w tym 5 stanowisk ośmiolufowych i jedno czterolufowe.
Lekka artyleria przeciwlotnicza: 17 dział 20mm "Oerlikon" na pojedynczych stanowiskach.
Uzbrojenie torpedowe: 2 podwodne wyrzutnie torped kalibru 622mm (24,5 cala), po jednej na burtę na dziobie okrętu. Ich napęd używał powietrza wzbogaconego dodatkową ilością tlenu. Nie był to czysty tlen, jak na japońskich "Długich Lancach" które były na nich wzorowane.

Zgromadziłem trochę materiałów o okręcie. Jak zwykle planuję trochę drobnych rzeczy dodać od siebie. Kilka książek i parę numerów Modelarstwa Okrętowego z planami i renderami samego okrętu i elementów wyposażenia. Wycinanka wydaje się dość prosta, choć czytając relacje wiem że niektórzy napotkali na problemy w części podwodnej poszycia. Zobaczymy jak będzie u mnie. Kolor pokładu mógłby być lepszy, ale nie będę go przerabiał. Kupiłem też szkielet, dodatki wycinany laserem i lufy w Model-Hobby i blachę fototrawioną z Modelarstwa Okrętowego. Szkielet złożyłem w całość, na razie na sucho. Pasował dobrze. Planuję zrobić pełne podposzycie i usztywnić podłużnicę listewkami, ale to już w następnym odcinku.

 
26-04-23 19:36  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Dzięki za zainteresowanie :) Mam niestety w najbliższym czasie parę rzeczy na głowie, więc moja relacja będzie się ciągnąć nawet bardziej niż zwykle.

Spychacz:
Wiem, że kamuflaż nie jest dokładny. O ile rozkład plam mi nie przeszkadza, to wolałbym żeby niebieski kolor na kamuflażu był bardziej niebieski. Ale kleję co jest.

Sklejacz:
Dzięki za cynk, będę kontrolował to na bieżąco. Jeśli kleiłeś ten model - miałeś jakieś problemy z dnem?

Stary:
Tak, jest ich sporo. Trochę już mam i jeszcze czasem wyszukuję nowe. Jakieś drobiazgi na ich podstawie może dodam.

Cordel:
Mi dyskusje w wątku nie przeszkadzają, póki trzymamy się związanych tematów :)
WIem, że książki z modelami 3D z Kagero to nie wyrocznia w porównaniu z dobrze opisanymi zdjęciami, ale potrafią się przydać.

 
11-07-23 20:59  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Podposzycie skończone. Zgodnie z tym co napisał kolega Sklejacz szkielet kadłuba jest za szeroki względem pokładu z wycinanki mniej-więcej pomiędzy wręgami 11 i 16, w najszerszym miejscu nawet o jakieś 1,5 mm. Zeszlifowałem to ale zobaczymy jak się to odbije na oklejaniu kadłuba poszyciem. Samo podposzycie kleiłem standardową metodą. Wkleiłem wręgi przycięte o 1mm, wyciąłem i przykleiłem oklejki pomiędzy wręgami, całość polakierowałem i lekko przetarłem papierem ściernym. Potem nałożyłem szpachlę, poczekałem dzień, przeszlifowałem, nałożyłem drugą warstwę tam gdzie trzeba i przeszlifowałem jeszcze raz. Na koniec znowu polakierowałem i przetarłem papierem ściernym. Nie jest absolutnie idealnie, ale zdjęcia mocno wyolbrzymiają nierówności. Jedynie o rufę się trochę boję, ale najwyżej na bieżąco będę doszlifowywać tam gdzie trzeba.



Teraz przyszedł czas na poszycie kadłuba, co też pewnie trochę zajmie.

 
01-09-23 15:59  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Przykleiłem całe poszycie kadłuba. Zacząłem od pokładu na którym wytrasowąłem deski. Po jego przyklejeniu musiałem znowu szlifować całość, ponieważ w niektórych miejscach był wciąż zbyt szeroki a w niektórych zbyt wąski. Potem przykleiłem burty. Po tym całym szlifowaniu pasowały średnio i w okolicy rufy musiałem je nieco rozcinać i pasować. Większość moich ingerencji udało się dobrze zamaskować (a niektóre potem zamaskują schody), poza jednym głębszym rozcięciem na prawej burcie które niestety pozostaje pod pewnymi kątami widoczne. Próbowałem je trochę bardziej wygładzić ale niewiele to dało. Wkleiłem też tuleje w otwory pod łańcuchy. Tylny pasował dość dobrze, ale przednie wyszły mi za krótkie. Uzupełniłem je szpachlą i pomalowałem. Na koniec przyszło poszycie dna klejone na styk. Kleiłem je od rufy do dziobu. Po przyklejeniu całości okazało się być o jakieś 2 mm za długie i dziobowy element przyciąłem. Prawie każda oklejka była zbyt szeroka i musiałem je trochę przycinać. Większość delikatnie po bokach, kilka rozciąłem i skróciłem na stępce. Był też problemy z dopasowaniem na śródokręciu, więc wycinałem kliny w miejscach w których będą stępki przeciwprzechyłowe żeby to zniwelować. Nie do końca pasowały oklejki w okolicach steru i w 2 miejscach musiałem uzupełnić z zapasu (który uzyskałem z otworów pod kołki i dziobowej oklejki). Na dziobie wkleiłem podwodne wyrzutnie torped. Skleiły się bez problemów. Jest całkiem dobrze, mogłoby być jeszcze lepiej gdyby nie te burty na rufie. W przyszłości muszę trochę bardziej uważać robiąc podposzycie, zwłaszcza na zgodność z wręgami.



Na ostatnim zdjęciu na samym łączeniu rufy widać białą niezamalowaną krechę. Nie widziałem jej przed robieniem zdjęć i już ją poprawiłem.
Teraz skleję resztę części podwodnej - stępki, śruby, ster.

 
02-09-23 09:46  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Dzięki :)

marek1:
W 1:100 to już ładny kawał mebla, ale miło by było zobaczyć kiedyś coś takiego dokończonego. Chyba rok albo dwa lata temu na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku ktoś sprzedawał robionego od podstaw Rodneya w 1:200, ale nie pamiętam ile kosztował.

żółtodziób:
Tak jak Waldek K napisał torpedy zostały użyte przeciw Bismarckowi i prawdopodobnie 1 trafiła. Byłby to jedyny przypadek trafienia pancernika przez pancernik torpedą.

zbin:
Wiem że był ale nie wiedziałem że były problemy z jego dostępnością. Wydawało mi się, że wtedy MM miał duże nakłady i do dziś sporo starych numerów można dostać na Allegro.

Winek:
Czekam na Twój kadłub :)

Waldek K
Gdzieś czytałem że niektórzy historycy sądzą, że Hood zdążył wystrzelić torpedy przeciwko Bismarckowi (oczywiście nie trafiły). Wskazywać miałoby na to wykrycie torped w wodzie przez hydrofony Prinz Eugena. Gdyby to była prawda to byłby to drugi przypadek :)

 
22-09-23 18:12  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Skleiłem resztę części podwodnej. Ster był zaprojektowany jako pusty w środku, więc wyciąłem i przeszlifowałem kawałek tektury który stał się jego rdzeniem. Śruby skleiłem na podstawie zdjęć modelu stoczniowego Nelsona który zachował się do dziś (https://stefsap.wordpress.com/2015/10/13/hms-nelson-148-builders-model/). Niestety znalazłem tylko 1 niewyraźne zdjęcie prawdziwych śrub okrętu, więc nie miałem nic innego na czym mógłbym się opierać kształtując łopaty. Wały i wloty śrub sklejało się dobrze, tylko podpory musiałem skrócić bo wyszły mi o jakieś 2mm za długie (chyba w każdym modelu wychodzą mi za długie). Za to stępki przeciwprzechyłowe wyszły średnio - składały się z 2 osobnych piór bez niczego w środku co utrudniało ich sklejenie. Na szczęście to co najgorsze widać tylko od spodu. Przyglądając się całemu kadłubowi stwierdzam, że następnym razem przy tak dużym modelu gdzie burty są klejone z dnem na styk będę rozcinał oklejki na stępce. Jest parę miejsc gdzie widać że oklejki dna trochę mi uciekły w którąś stronę, a na stępce łatwiej będzie niwelować problemy.



Zrobiłem reż reling, standardowo ręcznie. Drut stalowy 0,3mm i żyłka 0,12mm. Na samym dziobie potem będzie jeszcze flagsztok, teraz byłoby go za łatwo urwać. Do tego skleiłem polery i kluzy. Te największe na samym dziobie były trochę dziwnie zaprojektowane i je przerobiłem, reszta nie sprawiła problemów. Zastanawiałem się nad zrobieniem podpór pod brezent na warunki tropikalne. Mam dość schematów i zdjęć żeby je umieścić mniej-więcej we właściwych miejscach, ale nie znalazłem żadnego wojennego zdjęcia Rodneya w którym by je miał, tylko przedwojenne. Z drugiej strony ładniej by z nimi wyglądał. Ktoś ma może więcej informacji na ten temat albo sugestie?



Trochę się zastanawiałem w jakiej kolejności sklejać dalej model. Zdecydowałem że najpierw przykleję większość drobnicy pokładowej idąc od dziobu. W następnym odcinku mniej-więcej fragment który widać na przedostatnim zdjęciu.

 
23-09-23 18:56  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Winek:
Cieszę się że prace u Ciebie też postępują.

Waldek K:
Dzięki za informacje. Patrząc na zdjęcia jestem prawie pewien że możliwość postawienia tentów była zachowana przez wojnę - na kilku zdjęciach widać na pokładzie zaczepy które wydaje mi się służyły do montowania słupków. Rodney zahaczył w swojej karierze o Afrykę północną i Sierra Leone, ale raczej nie były to bezczynne wyprawy. Jeśli nie dowiem się nic nowego to raczej ze słupków do tentów zrezygnuję.

 
24-09-23 18:00  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Spychacz:
Dzięki za zdjęcia. To prawie na pewno Nelson z końca wojny (6 Oerlikonów na wieży C zamiast samolotu). Może Rodney w czasie wojny też miał je montowane. Daje mi to powód żeby zamontować słupki pod zadaszenie. Jeszcze to przemyślę. Jeśli będę je robił to dopiero pod koniec budowy.

 
06-11-23 19:45  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Dziobowa część pokładu skończona. Wywietrzniki, wywietrzniki, wywietrzniki. Sam nie wiem ile już ich skleiłem a jestem dopiero w 1/4 może 1/3 ich wszystkich. Każdy składa się z 4 lub 5 części więc chwilę to zajmuje. Kiedy się ogląda wycinankę model wydaje się trochę goły i niezbyt skomplikowany ale jak się do niego zasiądzie to pokazuje pazury. Od siebie w tej części dołożyłem bardzo mało, pojedyncze drobne elementy. W wycinance jest prawie wszystko co potrzeba. Problemów nie było, jedynie 1-2 części były źle oznaczone w instrukcji i 1 pudełko ma trochę za duże pole na pokładzie.



W następnym odcinku śródokręcie z barbetami, ale jeszcze bez dział.

Zacząłem się zastanawiać nad jedną sprawą. Rodney na dachach wież artylerii głównej miał bardzo charakterystyczne śruby. Chciałbym je jakoś zrobić w modelu, ale mam problem z czego. Najmniejsze wycinane laserem śruby jakie znalazłem w sklepach mają średnicę 0,5mm. Po przyłożeniu takiej do planów w skali 1:200 na upartego ujdzie, ale jest trochę większa od tego co powinno być. Czy ktoś wie czy gdzieś da się dostać choć trochę mniejsze śruby? Myślę że 0,4mm będzie idealne.

 
08-11-23 19:25  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Varran:
Dzięki, staram się choć widzę też masę niedostatków w tym co robię.

radomir:
Dzięki za linka, z tego co widziałem to mają też tylko od 0,5mm, ale jak nigdzie nie znajdę mniejszych to może napisze do właściciela czy może mniejsze przygotować i ile by to kosztowało.

 
13-11-23 19:45  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Cześć.
Relingi robię sam. Słupki z drutu stalowego 0,3mm a poprzeczki z żyłki 0,12-0,15mm. Na niektórych odcinkach (głównie krótkie, proste na nadbudówkach, pomostach itp) poprzeczki też robię z drutu.

 
17-12-23 19:14  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Śródokręcie gotowe. Spotkanie w Osowej dało mi energię żeby skleić w tydzień kolejne 70 wywietrzników. Potem zrobiłem sobie parę dni przerwy od klejenia. Pewnym problemem były najmniejsze z nich. Ciężko było skręcić tak małe rurki, nawet z offsetu. Reszta elementów była prosta. Trochę pudełek, włazów i innej drobnicy. Barbety pod wieże skleiły się bez problemów, wzmocniłem tylko nieco ich spody. Są nieco (1-2mm na średnicy) za duże względem pól na pokładzie, ale części wokół nich (zwłaszcza barbety B) pasowały dobrze, więc może tak miało być. Ponownie sporo części (zwłaszcza wywietrzników) nie była oznaczona numerami w instrukcji, ale na podstawie rysunków, rozmiaru pól pod nie i kolorów okolicznych części dało się wywnioskować co gdzie powinno być.



W następnym odcinku pierwsze dwa poziomy nadbudówki z większością wyposażenia, bez łodzi i uzbrojenia.

 
04-02-24 18:40  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Skleiłem dwa pierwsze poziomy nadbudówki razem z drobniejszym wyposażeniem. W jego skład wchodziła kolejna porcja wywietrzników, tym razem 45 sztuk. Dobra wiadomość - to ostatnia tak duża porcja. Przejrzałem wycinankę i na reszcie modelu jest ich tylko około 20. Najtrudniej sklejało mi się skajlajty. Mają obłości na rogach i chyba coś nie gra w ich wymiarach. Albo dolna część jest za duża, albo dolna za mała. Poza tym sporo pudełek, osłon, relingów i podobnej drobnicy. Do wystających elementów na ścianach nadbudówki (Nie jestem pewien czym są. Początkowo myślałem że to też wywietrzniki ale jak się im przyjrzałem na zdjęciach to bardziej zaczęły wyglądać na jakieś szafki.) dorobiłem siatkę od frontu, widziałem ją na kilku zdjęciach.



W następnym odcinku środkowa część nadbudówki z kominem i dodatkami.

 
24-03-24 16:59  Odp: [R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 13
Galerie - 1
 

Na podstawie materiałów o innych brytyjskich pancernikach (skoro wcześniejsze i późniejsze go miały to Rodney pewnie też) zrobiłem pomost wewnątrz komina. Pomalowałem go na ciemno szaro żeby się odróżniał od czarnego wnętrza, przy dobrym świetle padającym z góry trochę go widać (i o to chodziło). Uważam, że przy tak dużym kominie wypada coś pokazać w środku. Rury przy kominie postanowiłem ambitnie zrobić skręcane z wycinanki i wyszły nawet nieźle. Największym problemem było ich przyklejenie do komina. Miejsca nie są oznaczone i trzeba kierować się tylko otworami w elemencie okalającym podstawę. Wręgi komina są minimalnie za małe, kamuflaż nie do końca się zgrywa a niektóre drabinki są za krótkie w szablonach i przez to na blaszkach do modelu. Musiałem je dorabiać. Podstawa pod pom-pomy nie pasowała do komina i musiałem ją z jednej strony porządnie przeszlifować żeby zmieściły się rury przy kominie. Poza tym problemów nie było. Skleiłem też stanowiska kontroli ognia pom-pomów z radarami typu 282.



W następnym odcinku główna część nadbudówki z mostkiem itp. Też będę chciał tam troszkę dołożyć od siebie.

 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Strona 1 z 1Strony:  1 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2024