Po dwóch tegorocznych spotkaniach marcowe PIWKO wyglądało bardzo kameralnie. Choroby i obowiązki zawodowe zatrzymały część naszej ekipy z dala od rozważań o modelach i spotkania z kolegami.
Do Tawerny Żeglarskiej dotarli:
97
Maniek
Michał
Wojtek
Dziadek Tadek
Na ostatnio wspominanej sali San Escobar
czekał na nas zarezerwowany "stolik na podwyższeniu".
Do którego powoli dosiadali się koledzy.
Po wstępnym omówieniu kto ma przyjść a kto nie może, nasz kolektyw się powiększył a i rozmowy przeszły na tematy modelarskie.
Jest takie powiedzenie "rozmawiać o suchym pysku", w pewien sposób odzwierciedla ono nasze spotkanie. Na stole nie było ani jednego pisma, modelu w wersji 2D czy choćby części sklejonego modelu. Normalnie posucha. Więc rozmowy wyglądały mniej więcej tak:
Jednak mamy XXI wiek i rozmowy wspomagały czasem zdjęcia pokazane na smartfonach. A potem, co z czasem staje się tradycją PIWKA, nastąpiła konfrontacja kulinarna, buła z trawą
kontra pizza.
I zmieniła się tematyka. Z modeli o małej ilości wręg i "klejeniu w powietrzu" poprzez różne relacje ma forach modelarskich tak jakoś przeszliśmy do motoryzacji. Zaczęły się wspominki i zaduma nad tym kto czym jeździł i ile to wytrzymywało, a teraz ...
Pod koniec spotkania nastał czas narady
na której ustaliliśmy termin kolejnego PIWKA. Będzie to spotkanie wyjazdowe na konkursie w Mielcu 5 kwietnia.
Co by tu jeszcze ... skleić panowie?