Mała relacja ze spotkania.
Tym razem spotkaliśmy się nie 'W" Tawernie, a pod nią.... a to z powodu czasowego zamknięcia lokalu. Jako, że był piątek podczas sesji akademickiej, istniał cień szansy, że w jakimś lokalu będą miejsca. Nasze kroki skierowały się ku "Kuźni". Stwierdziliśmy tam obecność dobrze oświetlonej i wygodnej loży.
Nasze grono liczyło kolejno:
97
Andrzeja
Mariusza
oraz mnie.
Grupa kameralna, co zrozumiałe ze względu na okres feryjno-chorobowy. Ale modelarsko i merytorycznie mocno aktywna:
I to tyle, do następnego!