Z tą Lux-torpedą to jest tak, że określano tym mianem różne pojazdy - rzecz jasna spalinowe pospieszne szynobusy. My kojarzymy to określenie z Austro-Daimlerem VT63, i jego fablokowskim bliźniakiem.
Któryś z kolegów indagował, że to niemieckie maszyny – może miał na myśli "Latającego Ślązaka", ale to zupełnie inna maszyna. Co do połyskliwości – proponuję farbki typu "glossy" albo lakier "Glossy cote".
Ciężko o dobre rysunki techniczne i szczegółowe fotki. Ale może ktoś ma wtyki u Austriaków...
Mnie kiedyś korciło, żeby zaprojektować VT63, ale nieco przerosły mnie krzywizny.
--
[%sig%]