Ryszard, zgadza sie, to te pochyłe polery cumownicze.
Dlaczego kurde bolek pochyłe, a nie proste, jak te wszędzie, "normalne"
Bo te proste wielkie kloce przysłaniałyby nieco widok siedzacemu w sali resteuracyjnej pasażerowi , który płaci ciężkie talary za kilka dni wycieczki.
Wycieczkowiec ten będzie w kwietniu przejeżdżał przez moją wiochę, postaram sie nie przeoczyć i zapytać sie jak sie na takich polerach pracuje, czy przy obkładaniu liny na nich, trzeba bardziej uważac jak na zwykłych prostych, żeby lina nie ubierdoliła łapy czy paluchów.
Orkan, zgadza sie , kotwica zamiast na łancuchu jest na linie, winda nie ma koła łancuchowego,
A tu te cztery dziwy nie dziwy , idą gesiego w kolejności dowolnej
-pochyłe polery
-lina kotwiczna zamiast łancucha
- cienkie jak "nitki" liny cumownicze, 28 mm, z propylenu i czegoś tam jeszcze, drogie jak diabli
w ten dzień co robiłem to zdjęcie, to wzdłuż tego nabrzeża stało też kilkanaście innych statków śródlądowych, mniejsze i większe , bunkierki, biała flota, barki motorowe itd, wszystkie uwiązane na "zwykłych", grubych linach.
Oczywiscie te cienkie są w użyciu juz dawno, idzie nowe, pewno kiedyś jak ktoś upije pająka, żeby zdradził technologie, to bedą jeszcze ciensze.
- "gruszka" , takie cus na statkach śródlądowych wszelkiej maści to rzeczywiscie rzadka rzadkość, pomijam statki rzeczno-morskie
Ryszard, bier talona !
brystol jest gupi! lalalalaala!
wieje nudą, kiczem i kaszaną
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-01-26 12:43.