Tak się z ciekawości chciałem spytać, ile dziennie godzin spędzacie na klejeniu modeli? Ja obecnie nie pracuje także mam sporo czasu więc od południa tak do 20.00 siedze i lepie.
Ja się pytam tak jak napisałem z ciekawości, bo chciałem wiedzieć czy nie przesadzam ;) Ale mam dużo czasu to lepie... Zresztą nie pije, nie pale, nie biore narkotyków także musze mieć jakąś rozrywke. ;)
No, z tą deklaracją o narkotykach to bym uważał... ;-) Kleisz czyli wciągasz budzia albo przynajmniej opary BCG :-D
A odnośnie czasu to kiedyś poświęcałem na to około 2-3 godzin co kilka dni no chyba, że czas gonił przed wystawą ale nigdy się nie spinałem na zabój. A obecnie... no cóż, obecnie to nie mogę się zmusić by dwa segmenty modelu skleić co to już są przygotowane od dwóch tygodni... ;-)
No kleje butaprenem i szewskim ale bez przesady, wietrze porządnie pokój. W żywności jedzonej przez nas jest cała masa chemii a nikt się tym w ogóle nie przejmuje. ;)