27-07-26 09:53
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
27-07-26 09:53
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
Agandzie: na wszelki wypadek unikam zamieszczania zdjęć z napisami, które jednoznacznie wskazują na właściciela praw do danego zdjęcia. No a po drugie, ten rysunek wygląda - jak dla mnie - ohydnie, poprzez wielką liczbę widniejących na nim "nadruków".
27-07-26 13:46
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
27-07-26 13:46
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
mondo:
Lancastery nie miały dolnego strzelca z powodu nieskuteczności wczesnych wież dolnych, konieczności montażu radaru nawigacyjnego oraz zmiany taktyki lotnictwa na naloty nocne. Wczesne wersje tego samolotu były wyposażone w dolną wieżę FN-64, jednak szybko z niej zrezygnowano.

Wady wczesnej wieży dolnej:
- Słaba widoczność: celownik peryskopowy w wieży FN-64 miał bardzo małe pole widzenia, co uniemożliwiało szybkie wykrycie wroga.
- Wolny obrót: mechanizm wieży obracał się zbyt wolno, aby nadążyć za manewrującymi samolotami myśliwskimi.
- Obciążenie załogi: obsługa tego stanowiska wymagała dodatkowego personelu lub odciągała strzelca pokładowego od lepiej sprawdzającej się wieży grzbietowej.
- Względy praktyczne i taktyczne: Usunięcie zbędnego wyposażenia strzeleckiego zmniejszało masę samolotu, co pozwalało na zabranie większego ładunku bomb lub zwiększenie zasięgu.
- Nocne operacje: RAF Bomber Command prowadziło operacje głównie pod osłoną nocy, co czyniło celowanie w ciemnościach z dolnego stanowiska niemal bezużytecznym.
- Miejsce na radar: Przestrzeń po usuniętej wieży wykorzystano do instalacji nowoczesnego radaru H2S, który służył do nawigacji i dokładnego identyfikowania celów.

A oto rysunek dolnej wieżyczki Lancastera (porównaj z wieżyczką Fortecy – tutaj strzelec widział cel przez peryskop!) oraz fotka tejże.

,



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-07-26 18:48.
27-07-26 18:55
Na forum od 2003
Galerie - 9
Posty - 2 799
W Rupieciarni - 2
27-07-26 18:55
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2003
Galerie - 9
Posty - 2 799
W Rupieciarni - 2
Skoro Agand odgadł, że na fotografii czarno-białej jest to skrzydło ,,B-17,, to ja
dodam, że na końcu skrzydła czarna literka ,,A,,w jasnoszarym trójkącie oznacza, że
samolot ten należał do 91 Grupy Bombowej 8 Armii Powietrznej.
Skoro już jesteśmy przy ,,B-17,,to jako ciekawostkę należy dodać, że od wiosny 1944r
samoloty te opuszczające fabrykę nie były malowane, aby zmniejszyć koszty produkcji,
zmniejszyć wagę i opór a co za tym idzie minimalnie zwiększyć osiągi samolotu.

Wiadomości zaczerpnięte z książki ,,Bombowce Aliantów 1939-1945,,
Pozdrawiam.
Andrzej K.
27-07-26 21:13
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
27-07-26 21:13
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
Na temat wpływu malowania Fortec na osiągi było już na stronie 81 Ciekawostek ("5 GRAND" - CZYLI 5 TYSIĘCY)
28-07-26 07:18
Na forum od 2003
Galerie - 9
Posty - 2 799
W Rupieciarni - 2
28-07-26 07:18
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2003
Galerie - 9
Posty - 2 799
W Rupieciarni - 2
Przepraszam! Widocznie tego odcinka nie czytałem.
Pozdrawiam.
Andrzej K.
28-07-26 12:56
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
28-07-26 12:56
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
Drogi Krakusie, niedawno poczytałem sobie najstarsze Ciekawostki i niekiedy otwierałem gębę ze zdziwienia i/lub podziwu, bo tyle tego było i tak dawno temu,że dużej części nawet JA, autor, nie pamiętałem:-)

JUTRO ZNOWU SIĘ SPOTYKAMY!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-07-26 12:58.
29-07-26 07:05
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
29-07-26 07:05
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
UKARANY SŁUSZNIE CZY NIE?



Szesnastoletni Karl Arno Punzeler (w niektórych źródłach pisany jako Punzeller) słucha, jak w lutym 1945 roku jego wyrok śmierci zostaje zamieniony na dożywocie ze względu na jego wyjątkowo młody wiek. Punzeler był członkiem Hitlerjugend i uczestniczył w szkoleniu dla młodszych dowódców. Został schwytany w pobliżu granicy między Niemcami, Belgią i Holandią, gdzie, jak się okazało, kilkukrotnie przekraczał linię frontu, po czym przekazywał niemieckiej armii informacje o ruchach wojsk alianckich.

Karla przetrzymywali Amerykanie w więzieniu miejskim w Akwizgranie, gdzie otrzymał wyrok śmierci za szpiegostwo. Akwizgran został zdobyty przez siły alianckie w październiku 1944 roku, a ponieważ Punzeler został przyłapany na działaniu w tym rejonie bez munduru, został oskarżony o szpiegostwo.

Jednak ponieważ był wówczas tylko nastolatkiem, generał porucznik Courtney Hodges, dowódca 1. Armii, zamienił wyrok na dożywocie. Na zdjęciu sierżant Erich Hartmann tłumaczy mu złagodzenie wyrok na niemiecki. Punzeler spędził ostatecznie w więzieniu 10 lat, po czym został zwolniony w 1955 roku w wieku 27 lat.

Skąd taka kara za bądź co bądź patriotyczne działanie?

Otóż amerykański sąd już w roku 1942 stwierdził, że każda osoba nie będąca w mundurze, która potajemnie przedostała się przez linie wojsk USA w celu zbierania informacji do przekazania wrogowi, będzie uważana za kombatanta nielegalnego i nie będzie już miała żadnych praw jako jeniec wojenny, podlegając wszelkim orzeczeniom trybunału wojskowego.


DLACZEGO NA DUŻYCH OKRĘTACH II WOJNY ŚWIATOWEJ POKŁADY BYŁY POKRYTE DREWNEM?



Umieszczenie łatwopalnego drewna na stalowym okręcie wojennym brzmi jak ogromne zagrożenie pożarowe, ale ciężko opancerzone lewiatany z czasów II wojny światowej, takie jak USS Iowa i Yamato, walczyły mając drewnie pokłady.

Sama US Navy podczas wojny zużywała ogromne ilości drewna tekowego, aby pokryć pokłady zewnętrzne swoich pancerników i krążowników. Wydawało się to nielogiczne, ale drewno rozwiązało kilka problemów inżynieryjnych, których nie rozwiązała goła stal.

Głównym powodem była izolacja. Na Pacyfiku słońce prażyło okręty godzinami. Goły stalowy pokład szybko pochłaniał ciepło, co zamieniało znajdujące się bezpośrednio pod nim pomieszczenia w parne piece. Drewno działało jak naturalna bariera termiczna, utrzymując chłód we wnętrzu w tropikach i ciepło podczas operacji w chłodne dni.

Bezpieczeństwo były równie ważne. Mokra stal jest wyjątkowo śliska, zwłaszcza pokryta nieuniknioną warstwą oleju, smaru i słonej wody. Drewno zapewniało naturalnie antypoślizgową powierzchnię dla marynarzy spieszących na stanowiska bojowe na wzburzonym morzu.

Co ważniejsze, zapobiegało iskrzeniu. Zrzucenie ciężkich łańcuchów, narzędzi lub łusek na stalowy pokład mogło łatwo wywołać iskrę – katastrofalne zagrożenie podczas przenoszenia ton prochu w pobliże wież głównej artylerii.



Lotniskowce również w dużym stopniu opierały się na drewnie, choć z innych powodów. Podczas gdy Royal Navy budowała lotniskowce z opancerzonymi, stalowymi pokładami lotniczymi, marynarki wojenne USA i Japonii preferowały drewniane pokłady lotnicze ułożone na stalowej konstrukcji. Pozwalało to zmniejszyć wagę pokładu. Utrzymanie niskiego środka ciężkości okrętu poprawiało stateczność i pozwoliło na przenoszenie większej liczby samolotów. Co więcej, drewno było wyjątkowo łatwe do naprawy w strefie działań wojennych. Kiedy japońska bomba wyrwała dziurę w pokładzie lotniczym USS Enterprise, zespoły kontroli uszkodzeń nie potrzebowały ciężkiego sprzętu spawalniczego, aby ją naprawić. Po prostu wycinali rozbite deski, wstawiali w dziurę nowe, i w ciągu kilku godzin pokład był gotowy do ponownego startu samolotów.

Wraz z końcem ery pancerników i przejściem lotniskowców na ciężkie samoloty odrzutowe, wymagające odpornych na wysoką temperaturę, wzmocnionych stalowych pokładów, drewno zniknęło z nowoczesnej konstrukcji okrętów wojennych. Dziś jedynym miejscem, gdzie można znaleźć drewniany pokład na okręcie wojennym, jest okręt-muzeum.


CO SIĘ DZIEJE Z REAKTORAMI AMERYKAŃSKICH OKRĘTÓW PODWODNYCH, SKAZANYCH NA ZEZŁOMOWANIE?



Są składowane w miejscu, którego nazwy nie chciało mi się szukać :-)

A zużyte paliwo wyjęte z reaktorów?



Jest wywożone, w celu poddania go recyklingowi.


CENTRUM POBIERANIA KRWI



Fotografia chyba z USA.

**

Ponownie spotykamy się w niedzielę!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-07-26 07:06.
01-08-26 11:16
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
01-08-26 11:16
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
Miały być w niedzielę, są już dzisiaj!

REKORDZISTA



Mierzący 182 metry długości, 54-kołowy „pociąg śnieżny” armii amerykańskiej był najdłuższym pojazdem terenowym w historii. Jednakże już w momencie udoskonalenia, został on uznany za przestarzały. Na zdjęciu przechodzi on testy na poligonie Yuma Proving Ground w Arizonie, zanim ostatecznie został sprzedany na złom.

LeTourneau Overland Trains to wieloczłonowe mechaniczne „stonogi”, zlecone w czasie zimnej wojny do transportu setek ton ładunków przez bezdroża arktycznej tundry. Zbudowane w celu budowy i zaopatrzenia Linii Wczesnego Ostrzegania (DEW) – sieci stacji radarowych mających na celu wykrywanie nadlatujących radzieckich bombowców – maszyny te były cudem inżynierii.

Pionier ciężkich maszyn, R.G. LeTourneau, opracował system, w którym każda pojedyncza, masywna opona miała własny silnik elektryczny. Koła napędzały się same, umożliwiając pięćdziesięciowagonowemu pociągowi przemierzanie zasp śnieżnych i bagien bez konieczności korzystania z szyn.



Ostatni model, TC-497 Mark II, posiadał 54 koła napędowe, kabinę załogi, która pełniła funkcję hotelu z sypialniami i kambuzem, oraz długość 173 m. W latach 60. XX wieku do służby wojskowej weszły ciężkie śmigłowce transportowe, takie jak Sikorsky CH-54 Tarhe (często nazywany Skycrane). Oferowały one prostą, nie do pokonania zaletę: całkowicie ignorowały teren. Pociąg śnieżny, pomimo swojej ogromnej mocy, nadal był przywiązany do ziemi. Mógł poruszać się po głębokim śniegu i błocie, ale nadal musiał manewrować wokół nieprzejezdnych wąwozów, pokonywać strome nachylenia i poruszać się z zawrotną prędkością maksymalną około 32 km/h.

Ciężki śmigłowiec transportowy mógł lecieć bezpośrednio z punktu A do punktu B z prędkością ponad 160 km/h, przenosząc moduły ładunkowe, buldożery lub prefabrykowane budynki nad każdą przeszkodą. Co więcej, utrzymanie pociągów Overland Trains było logistycznym koszmarem. Ogromne silniki turbin gazowych wymagały ogromnych ilości paliwa, a skomplikowany elektryczny układ napędowy sprawiał, że awaria w arktycznych warunkach z temperaturą -50°F stanowiła poważne zagrożenie.

Wraz z ukończeniem linii DEW, wojsko przeszło z budowy odległych obiektów od podstaw na zaopatrywanie istniejących. Tę rutynową misję zaopatrzeniową mogły wykonywać konwencjonalne samoloty transportowe lądujące na istniejących pasach startowych. Potrzeba mobilnego magazynu o długości 183 metrów zniknęła.

Armia amerykańska zaparkowała Mark II na poligonie Yuma Proving Ground w Arizonie, a ostatecznie sprzedała go na złom w latach 70. Masywne, wykonane na zamówienie opony o wysokości 3 metrów zostały sprzedane – a kilka z nich zostało później zakupionych przez Boba Chandlera, który wykorzystał je do budowy Bigfoota 5, najwyższego i najcięższego monster trucka na świecie.


I JESZCZE RAZ „STATUJA” WOLNOŚCI. CZYJĄ MA TWARZ?



Isabella Eugenia Boyer była wdową po Isaacu Merritcie Singerze, miliarderze i wynalazcy maszyny do szycia Singer. Uważana za jedną z najpiękniejszych kobiet w Europie, Isabella stała się inspiracją dla rzeźbiarza Frederica Bartholdiego, który wykorzystał jej twarz jako model do stworzenia wizerunku słynnego posągu. Na trzecim zdjęciu, wykonanym 17 czerwca 1885 roku, przy głowie pomnika stoi właśnie Boyer.


CERAMICZNA BOMBA?



Wbrew pozorom, zdjęcie jest autentyczne. Wojna w Wietnamie. Na pokładzie USS Midway pękł sedes, i miał zostać wyrzucony za burtę, ale piloci go zatrzymali, aby zrzucić na wroga wraz z bombami! Z powodu kurczącego się zapasu bomb na lotniskowcu, niewykorzystane miejsca pod skrzydłami nie były niczym niezwykłym. Pilot Skyhawka, komandor Clarence Stoddard, który przeprowadził ten „atak”, zginął tragicznie w 1966 roku.

FACET CHYBA PODPISAŁ CYROGRAF (WIADOMO KOMU)



64-letni Tom Cruise musiał zostać postarzony, żeby zagrać 65-letniego bohatera… (nie mogli poczekać z filmem jeszcze rok, i byłby taki jaki trzeba?)

*

A następna porcja lada dzień!
03-08-26 13:26
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
03-08-26 13:26
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
CHYBA TROCHĘ PRZEGIĘLI




POMYSŁY Z WIELKIEJ WOJNY


Zasłona na oczy przeciwko odłamkom


Metalowa rękawica ze sztyletem, noszona do walki w zwarciu, składała się z ostrza umieszczonego na rękawicy z lekkiej stalowej płyty z wewnętrznym uchwytem obejmowanym dłonią


Nie robiąca przy użyciu zbędnego hałasu maczuga, używana przez aliantów podczas nocnych wypadów za linie wroga


Strzałki zrzucane z samolotu. Jeden z francuskich pilotów opisał jak jego strzałek spadła na siedzącego na koniu kawalerzystę, patrzącego się na samolot: przebiła ciało człowieka, a potem i konia, zabijając ich.


Okopowa wyrzutnia granatów


TROCHĘ ZBYT WYSOKI ISLANDCZYK



Urodzony 9 lutego 1913 roku w Darviku na Islandii, Johan Petrson (znany również jako Johan Rishi lub Johan Svarfdeilingur) rozwijał się prawidłowo do 15. roku życia, po czym nastąpił gwałtowny wzrost. W wieku 17 lat wykazywał niezwykłą siłę, ale już mając 20 lat zaczął wykazywać oznaki osłabienia i spadek sprawności motorycznej. Mierzący 231 cm wzrostu i ważący 135 kg, Petrson posługiwał się pseudonimami „Olaf” i „Olaf Nordycki Olbrzym” w Niemczech, a w Ameryce „Islandzki Olbrzym” lub „Olbrzym Wikingów”. Dożył 71 lat – rzadki przypadek u takich gigantów! - i został pochowany w Darviku.


ROBOTA NUDNA JAK DIABLI, ALE ZA TO DOBRZE PŁATNA



Te młode kobiety – głównie świeżo upieczone absolwentki szkół średnich rekrutowane z wiejskiego Południa – obsługiwały w czasie Drugiej Wojny panele sterowania w fabryce Y-12 w Oak Ridge w stanie Tennessee. Ich jedynym zadaniem było obracanie reostatów, aby utrzymać wskazówkę w pozycji centralnej.

Nie miały pojęcia, że obsługują potężne spektrometry masowe, aby oddzielić uran-235 na potrzeby pierwszej bomby atomowej.

W Oak Ridge panowała wszechobecna i onieśmielająca ochrona. Miasto było otoczone płotami i strzeżonymi bramami. Billboardy w całym kompleksie nieustannie przypominały pracownikom, że cisza oznacza bezpieczeństwo. Młodym kobietom wyraźnie nakazano, aby nigdy nie pytały, do czego służą pokrętła, co produkuje fabryka, ani nawet co robi osoba przy następnej maszynie. Kiedy nowy pracownik nieuchronnie pytał przełożonego, co produkuje, standardową odpowiedzią było: „Zarabiasz dolara za godzinę”.

Dla porównania: średnia stawka godzinowa w USA w tym okresie wynosiła w sektorze przemysłowym (najlepiej płatnym) 0,90 - 0,92 dolara, podczas gdy federalna płaca minimalna wynosiła zaledwie 0,30 dolara za godzinę. A tutaj w dodatku nie trzeba było mieć jakichś specjalnych kwalifikacji!

Ciągle krążyły plotki o pracownikach, którzy za dużo mówili w barze i następnego dnia po prostu zniknęli. W czasach, gdy większość operatorów miała braci lub mężów walczących za granicą, rządowe przesłanie, że luźne rozmowy zabijają żołnierzy, było traktowane dosłownie. Podział na strefy był tak skrajny, że nawet przełożeni krążący po hali nie znali powodu powstania zakładu.

Aby utrzymać zaangażowanie operatorek, kierownictwo zamieniło monotonną pracę w grę, zachęcając zmiany do konkurowania ze sobą, aby utrzymać wskaźnik na stałym poziomie przez jak najdłuższy nieprzerwany okres. W zaskakującym obrocie spraw, ta ślepa uległość sprawiła, że dziewczyny z Calutronu były lepsze w swojej pracy niż naukowcy, którzy zbudowali maszyny.

Kiedy zakład został otwarty, fizycy teoretyczni z Berkeley – którzy doskonale wiedzieli o co chodzi – próbowali obsługiwać konsole. Naukowcy stale przesadzali z korekcją pokręteł, próbując przewidzieć mikroskopijne fluktuacje wiązki uranu. Młode kobiety, wiedząc jedynie, że powinny utrzymywać wskazówkę dokładnie w centrum, miały dużo krótszy czas reakcji.

P.S. Nie mam pojęcia o co chodzi z tym utrzymywaniem wskaźników, ale ja to tylko powtarzam...

OKAZJA!



Sprzedam szklane drzwi do samodzielnego złożenia.
05-08-26 11:34
Na forum od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
05-08-26 11:34
Re: CIEKAWOSTKI
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 132
Projekt 50 Lat MM
CO ROBI PILOT ODRZUTOWCA TUŻ PRZED STARTEM Z LOTNISKOWCA?



Niewiele. Wyciąga ręce do przodu, chwytając uchwyty znajdujące się z przodu, po obu stronach kokpitu. Ma to zapobiec uderzaniu w przełączniki lub wywieraniu nadmiernej siły na drążek sterowy podczas katapultowania, unikając w ten sposób niepotrzebnych manewrów samolotem. Zdarza się, że niektórzy niedoświadczeni piloci odruchowo chwytają drążek sterowy podczas startu, co może się źle skończyć.


CO ZA IDIOTA!



- 23 maja 2012, Stocznia Marynarki Wojennej w Portsmouth w Kittery w stanie Maine
- Casey James Fury (25-letni cywilny malarz/piaskarz) podpalił atomowy okręt podwodny USS Miami (SSN755) w 2012 roku, ponieważ chciał wcześniej wyjść z pracy, a to z powodu – jak się później tłumaczył w sądzie, z powodu lęku i stresu.
- Ponad 450 milionów dolarów strat.
- 7 osób rannych podczas akcji gaśniczej
- Skazany na 205 miesięcy więzienia federalnego (ciekawie sformułowany wyrok, ponieważ jest to 17 lat plus jeden miesiąc) i zapłacenie US Navy (zapłacenie, ha ha ha…) 400 milionów dolarów odszkodowania.
- Okręt został ostatecznie wycofany ze służby, ponieważ ze względu na wysokie koszty remontu, nie opłacało się go remontować.


BYŁO JUŻ NA PODOBNY TEMAT, ALE CO TAM!

Ile czasu zajmuje budowa lotniskowca?



Budowa najnowszego amerykańskiego lotniskowca, USS Gerald R. Ford (na zdjęciu), trwała prawie 12 lat od rozpoczęcia budowy do oddania do służby!
- Cięcie pierwszych blach: 11 sierpnia 2005
- Położenie stępki: 14 listopada 2009
- Wodowanie: 9 listopada 2013
- Oddanie do służby: 22 lipca 2017

Podczas II wojny światowej budowa amerykańskiego lotniskowca typu Essex trwała od 13 do 20 miesięcy. Wymagało to całodobowej pracy w systemie trzyzmianowym.


DOWNING STREET 10, I TO WSZYSTKO?



W rzeczywistości to wielki kompleks rządowych budynków, połączonych również podziemnymi przejściami.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować