Panooowie... Momentami rynce opadajo... Czy Wy macie jakiś przymus kupowania wszelkich nowości? Nie wiem czy każde ale większość for modelarskich powstało w celu pochwalenia swoimi osiągnięciami ale też dzielenia doświadczeniami z młodszymi kolegami i zachęcania młodzieży do naszego hobby. Coraz więcej z nas indywidualnie lub zespołowo na wyjazdach dorzuca coś od siebie do puli nagród dla najmłodszych, sami doskonale o tym wiecie i to jest super tendencja... Więc dlaczego do K-y nędzy robicie g-o burze pt: "Odgrzewany kotlet".... Dla mnie to pojęcie w ogóle nie istnieje... Skoro Paweł uznał że warto coś wznowić tzn że:
-Dobry projekt i szybko się sprzedał...
-Dostaje najwidoczniej sygnały z rynku że warto by go wznowić...
-Rośnie kolejne pokolenie, dla którego poprzednia edycja jest nieosiągalna...
Czy Wy myślicie, że Paweł, Przemek, Grzegorz czy Adrian i kilku innych... żyją wyłącznie z modeli i nie mają nic innego do roboty niż przerabianie tego co już jest dobre a dla młodzików/juniorów jest już nieosiągalne? I tylko dlatego, że kilku/-nastu starych wujów oczekiwało by czegoś innego?
Panowie, jesteśmy dorośli, nikt nikomu nie broni pójść w ślady kolegów: Ryszarda, Mariusza,czy wielu innych z pośród nas, którzy sami sobie malują i tworzą swój wymarzony egzemplarz w takich barwach jak chcą a tłumaczenie się "standardem" z ust doświadczonego modelarza świadczy IMHO(!) wyłącznie o lenistwie choć lepszym określeniem było by "chciejstwo"
Moim zdaniem nie poważne i po prostu nie przystoi doświadczonym pasjonatom...
A w kwestii: Czy to jest "nowość" czy "wznowienie" to serio? Nie macie większych problemów w życiu?
Ty, stary luj będziesz jojczył a twój 16-letni siostrzeniec będzie zachwycony "nowością" na rynku i o to tu chodzi....
Odrobina dystansu Koledzy ;)
Pozdr.
GG 6801515