Małe apropo i notabene.
W lipcu 1947 roku w Poznaniu powieszono publicznie rzezimieszka.
Gazety trzy dni wcześniej ogłosiły, ze wstęp wolny, ino dzieci i młodzież lepiej nie, ale i tak były.
Tłum szacowano na sto tysięcy, sprzedawano lody i ciastka, widzowie, klaskali, płakali, wrzeszczeli, złorzeczyli rzezimieszkowi.
a po seansie doszło do tumultów i przepychanek wśród najbliżej stojących, poszło o buty i sznur wisielca.
Stosowanie takich kar dzisiaj jest do rozważenia.
W lipcu 1947 roku w Poznaniu powieszono publicznie rzezimieszka.
Gazety trzy dni wcześniej ogłosiły, ze wstęp wolny, ino dzieci i młodzież lepiej nie, ale i tak były.
Tłum szacowano na sto tysięcy, sprzedawano lody i ciastka, widzowie, klaskali, płakali, wrzeszczeli, złorzeczyli rzezimieszkowi.
a po seansie doszło do tumultów i przepychanek wśród najbliżej stojących, poszło o buty i sznur wisielca.
Stosowanie takich kar dzisiaj jest do rozważenia.
brystol jest gupi! lalalalaala!
wieje nudą, kiczem i kaszaną
wieje nudą, kiczem i kaszaną




