Nie.
Dalsze wskazówki:
Pani z zagadki urodziła sie w Wiedniu, a zmarła w Cambridge.
Jako młode dziewczę uczyła sie w Anglii .
Przez przypadek znalazła się w 1934 roku w Norymberdze, w czasie Zjazdu NSDAP i jej sie spodobało.
Opisała swoje pozytywne wrażenia w szkole.
No to pani nauczycielka dała jej angielskie tłumaczenie "Mein Kampf", żeby se dziewcze przeczytało i żeby sie jej odpodobało.
Miała okazje być na Procesie Norymberskim, jako widz.
Nie wiedziała wtedy, że po kilkudziesięciu latach będzie brać jednego z oskarżonych na długie wywiady i napisze jego biografie.
Ale żem sie rozgadał, talona już czyszcze do oddania.
brystol jest gupi! lalalalaala!
wieje nudą, kiczem i kaszaną