Panowie, to moje wtrącenie o dawniejszem podróżowaniu kolejami żelaznemi, to było takie sprowadzenie na boczne tory, bo wygląda to ci jak hala dworcowa.
Ostatnia wskazówka:
Szukać należy za wielką wodą.
Punktualnie około 20-tej godziny w przybliżeniu co do minuty,
oddam talona ochotnikowi z rozpędu.
To jest "salon" na luxusowem pasażerskim tylnokołowcu na rzece Hudson.
Mojem źródłem jest książka o tychże parowcach, gruba i wielka z multum zdjęć, szkicòw i rzutów bocznych i górnych.