Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.
Między innemi dlatego, że mógł startować i lądować byle gdzie, a byle gdzie leży byleco, i to byleco fruwając mogłoby uskodzic nisko wiszące stateczniki, a w pozycji T, to wisiały wyżej.
Oczywiscie jest innych zalet też, ale jam ci nie aerodynamik, ino Gugła.
Orkan jesteś na dobrej drodze, ale z usterzeniem klasycznym samoloty też mają rampę, tutaj chodzi o pewne zjawisko zachodzące w samolocie z usterzeniem klasycznym, gdy ten opuścił rampę. Natomiast w samolocie z usterzeniem ,, T ,, po opuszczeniu rampy zjawisko to nie istniało.
Ja się nie pytałem, jak przepływaja strugi powietrza w trakcie lotu, tylko, jak nazywa się to zjawisko, które spowodowało, że konstruktorzy zamontowali usterzenie ,, T ,, bo do tego zmusiła ich sytuacja w trakcie desantowania, a to zjawisko bezposrednio wynika z wszelkich zawirowań strug powietrza.
Zwiększa sie siła nośna, abo nie maleje, podczas zmniejszenia prędkości lotu do zrzutu.
Abo inaczej, na tych statecznikach wytwarza sie dodatowa siła nośna.