Przeczytawszy Wasze opinie na temat „303. Bitwa o Anglię” nie poszedłem na ten film, ale… uśmiałem się jak norka zobaczywszy napis w lewym dolnym roku plakatu. Ostatnie linijki to prawdziwy językowy majstersztyk:
W STULECIE ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI NAD PREMIERĄ FILMU :-)
Przy okazji: czym się różni PATRONAT PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ od PATRONATU NARODOWEGO PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ poza słowem "narodowego", wstawionego tutaj ewidentnie po pijaku?
Ja rozumiem że teraz wszystko musi być "narodowe", ale - qrczę pieczone - bez takich durnych przegięć!
Tak prawdę mówiąc co najmniej dwie osoby były przy tym JEDNYM przydługim zdanku ciężko schlane: ten kto to pisał, i ten, kto to zatwierdził. Narodowi Alkoholicy?
Nie schlane, to po prostu fejsbukowa/obrazkowa młodzież. Czytać pisać toto nie potrafi. O historii znajomości to nawet nie ma co gadać. Wystarczy przypomnieć przypał ze słynnym zdjęciem zabitego przez ZOMO w reklamie wódki.
Będzie gorzej.
Pzdr