Obym nie został źle zrozumiany, ale Kolegów którzy już od nas odeszli (z kaprysu lub też bardziej definitywnie) należałoby z listy usunąć. Widok krzyżyków dołuje...
To sobie poczekacie... o ile dotrą, chyba, że wysłane było poleconym, to wtedy zapewne przesyłka ma szanse wrócić do nadawcy, czyli Konradusa.
Takie coś niegdys przytrafilo sie mnie i Borowemu. Model, który wysłał Borowy poleconym, wrócił do niego nim dotarł do Krakowa.