Zaloguj się |Zarejestruj się
12-11-17 16:59
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Grzech

Na forum
Od 2007
Posty - 581
A tak se strzele z pękniętej dętki cydr
Elektryczne nożyce z gór , w kosmosie nie ma większych....:-) .
12-11-17 17:13
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Ryszard

Na forum
Od 2010
Relacje w toku - 26
Relacje z galerią - 1
Galerie - 34
Posty - 10 985
W Rupieciarni - 20
Projekt 50 Lat MM
Pili wino, szampana i piwo dla ugaszenia pragnienia i dodania sobie wigoru.
12-11-17 17:25
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Edekyogi

Na forum
Od 2007
Posty - 2 081
W Niemczech piwem dla cyklistów był Radler.
Za wikipedią: "Radler wywodzi się z południowych Niemiec. Według legendy jego historia rozpoczęła się w roku 1922, kiedy Franz Xaver Kugler, właściciel gospody Kugler-Alm w bawarskich Alpach gościł grupę rowerzystów górskich. Kończyło mu się piwo, a nie chcąc mieszać go z wodą stworzył dla swoich gości mieszankę piwa z sokiem cytrynowym, nazywając ją Radlermass. Słowo Radler oznacza w dialekcie bawarskim cyklistę, a mass litr piwa."
Może jest to niemiecka wersja francuskiej legendy - francuski Radler to Panaché?
12-11-17 21:43
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Lukee

Na forum
Od 2015
Posty - 777
Klub
SPM - Szczeciński Paprykarz Modelarski
Ryszardzie ;-)
Przecież nie mogę uznać odpowiedzi kogoś kto wymienia wszystkie napoje po kolei. Równie dobrze można by wymienić generalnie wszystko co jest do wypicia...
Chodzi mi o TEN konkretny wyścig i TO konkretnie wydarzenie. :-)

Edekyogi, na pewno nie chodzi o Radlera ani o żadną inną konkretną markę. Poza tym legenda niemiecka nie ma akurat nic wspólnego (no prawie ;-) ) z akurat TYM wydarzeniem w historii wyścigów Tour de France. Aczkolwiek sama historia bardzo ciekawa :-)

Dalej czekam na pełną odpowiedź :-)
12-11-17 22:08
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Ryszard

Na forum
Od 2010
Relacje w toku - 26
Relacje z galerią - 1
Galerie - 34
Posty - 10 985
W Rupieciarni - 20
Projekt 50 Lat MM
Tour de France 1935 r. 17 etap - pili piwo.
12-11-17 22:13
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Lukee

Na forum
Od 2015
Posty - 777
Klub
SPM - Szczeciński Paprykarz Modelarski
Proszę przeczytać do końca pytanie :-)
Składa się z dwóch części...
13-11-17 07:32
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Brystol

Na forum
Od 2013
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 7
Galerie - 33
Posty - 4 473
W Rupieciarni - 2
Rowerarze wyścigowi na tur de franse raczyli się browarami już
od samego początku tychże wyścigów.
Grupki czy cały peleton np. umawiał się spontanicznie na krótki postój przy przydrożnej knajpce.
A browarek dlatego, bo był napojem bezpieczniejszym od innych, wody , soków czy czego tam jeszcze .
Chodzi o nieprzyjemne sensacje układu pokarmowego np. rzygi czy nagła sraczunia.

Piwko jest warzone, czyli tetam srajmonelle i inne zarazy są osłabione.

Post zmieniony (13-11-17 07:40)
13-11-17 08:17
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Lukee

Na forum
Od 2015
Posty - 777
Klub
SPM - Szczeciński Paprykarz Modelarski
Brystol - brawo ! O to właśnie chodziło.

W procesie produkcji piwa wykorzystuje się brzeczkę, która jest gotowana. Ówcześnie (zresztą było tak do czasu odkrycia skąd się biorą czerwonki, dżumy i inne paskudztwa) był to obok trunków wysokoprocentowych jedyny "pewny" napój. Podczas zawodów sportowych uczestnicy gasili pragnienie różnymi napojami - pamiętajmy, że nie było izotoników ;-) w tym właśnie piwem. Rowerzyści w trakcie wyścigu by uniknąć jazdy wężykiem, co niezbyt było opłacalne chociaż i takie przypadki się zdarzały(!), spożywali piwo jako, że miało niewielką zawartość alkoholu więc nie otępiało umysłów - oczywiście z wyjątkiem naszego przypadku ;-)...
W ogóle jak poczytałem sobie różne historie związków sportowców z alkoholem (w czasach jak jeszcze nikogo to nie raziło) to aż się włos na głowie jeży :-)
Powyższą zagadkę opracowałem na podstawie tekstu świetnej książeczki "Spieniona historia Europy; 24 pinty, które nawarzyły piwa" fińskich autorów, którą to we fragmentach można znaleźć po angielsku w Google Books. A sama książka - rewelacja! Zresztą fragment z tym przypadkiem akurat jest dostępny ;-)

A Moineau najprawdopodobniej sam zaaranżował to zdarzenie ponieważ jedynym jego sukcesem jak przejrzałem historię i wyniki tego Tour był właśnie ów etap siedemnasty. Poza tym miał własne zapasy napojów oraz zorganizował sobie po drodze własnych "kibiców" z odpowiednimi zapasami :-)

Post zmieniony (13-11-17 08:20)
13-11-17 14:58
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Sturmovik
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 1
Galerie - 2
Posty - 7 989
Klub
WKLP - Poznańska Kartonowa Pyra
...inna sprawa, że w 1935 już raczej wiedziano, skąd się biorą wszelkie problemy żołądkowe. Niemniej, w warunkach prowincji piwo nadal było najpewniejsze, a już na pewno jako napój chłodzący.
Adam - ffulmar2@gmail.com ==== Skype: adams-1970 ==== GG: 2629637 <--- uprzedź mailowo, nie przyjmuję wiad. od nieznajomych
Ostatni skończony: dorożka Hansom'a z fragmentem Baker Street (CSSH, 1:24)
Obecnie na warsztacie: PZL M-18 Dromader (GPM) i inne
13-11-17 15:15
Odp: Nieustający konkurs CXXX
Brystol

Na forum
Od 2013
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 7
Galerie - 33
Posty - 4 473
W Rupieciarni - 2
Panowie, mniemam, że capnełem byłem talon.

No to zagadka:

Skupiacz myśli produkcji byłej NRD.
Skąd on się wziął ?
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty