To tego położenia niby-stępki podobno przekonał rządowych prezes PŻB, a teraz twierdzi:
Odebraliśmy projekt kontraktowy nowego promu [WESTCON, Szczecin], do którego zostały wniesione zastrzeżenia ze strony stoczni. Na dniach będą sformalizowane wszystkie nasze życzenia co do jednostki i wtedy stocznia przyjdzie do projektu technicznego, czyli głównego” – powiedział Redmerski. Jak zaznaczył, prace na projektem technicznym będą trwały minimum sześć miesięcy.
Prezes PŻB zapowiedział, że do końca października zakończone zostaną badania rynku oraz audyt stoczni, które były wykonywane na zlecenie banków. „Po naszej stronie będzie już wykonana cała praca, w tym nakreślony projekt kontraktowy. Z drugiej strony, banki dostaną wszystkie dokumenty od zarządu PŻB, które są potrzebne do podjęcia decyzji. Decyzja dotycząca finansowania musi zapaść przed końcem roku” – dodał.
„Cięcie blachy, czyli właściwa budowa promu rozpocznie się pod koniec pierwszego kwartału lub na początku drugiego kwartału 2018 r.” – zapowiedział Redmerski.
„Rozmawiałem z armatorami z Grecji, że od momentu podjęcia decyzji o budowie promu do momentu jej rozpoczęcia, to jest proces, który trwa ok. 18 miesięcy. Wydawało nam się w Polsce, że zrobimy to szybciej, ale niestety, to tyle właśnie trwa” – podkreślił.
W sumie chyba lepiej było sobie darować kładzenie tych kilku zespawanych blach, a sfinalizować wszystko by faktycznie sensownie zacząć budowę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
całość
[
www.portalmorski.pl]