Za dalekie kombinacje, sprawa jest bardziej prozaiczna. Jeżdżono na tym, co było pod ręką i było dość lekkie. Podpowiem, że to "spadek" po Podhalańczykach (brzmi jak historia alternatywna, ale życie układa najciekawsze scenariusze), a wozy zbliżonej klasy były w II RP dość popularne.
Dodam, że firmę już trafiłeś :)
ps chyba trudno o lepszą podpowiedź, ale starającym się pomagamy :P.
--
Post zmieniony (25-04-17 07:43)
Dodam, że firmę już trafiłeś :)
ps chyba trudno o lepszą podpowiedź, ale starającym się pomagamy :P.
--
Post zmieniony (25-04-17 07:43)






