Zaloguj się |Zarejestruj się
18-10-25 10:37
Odp: Językowy miszmasz
Ryszard

Na forum
Od 2010
Relacje w toku - 27
Relacje z galerią - 1
Galerie - 34
Posty - 11 070
W Rupieciarni - 20
Projekt 50 Lat MM
Cukierniczka, cukierka - kobieta cukiernik
Budowniczka, budowlarka, budowniczarka - kobieta budowlaniec
Nurkini - kobieta nurek
Piekarka - czyli kobieta piekarz
Najlepsze jest to, że jak się rozmawia z kobietami, zonami znajomych to większość nie akceptuje tych określeń i puka się w czoło !


Psę - ****, jak to odmieniać ? :-)
PS - to wykropkowanie to było słowo s-u-k-a ! Z tego jasno wynika, że trzeba używać określenia na istotę nieludzką płci nie samczej "psię" lub "psę"?
PSPS - ciekaw jestem czy wykropkowane zostanie słowo kretyn i debil oraz imbecyl

Post zmieniony (18-10-25 13:16)
20-10-25 10:44
Odp: Językowy miszmasz
Lukee

Na forum
Od 2015
Posty - 830
Klub
SPM - Szczeciński Paprykarz Modelarski
Ryszardzie - rozwaliłeś system! :-DD
kobieta cukiernik: CUKIERNIA :-)
"piekarka" - śliczne! ;-)
"budowniczka" brzmi nawet dobrze, "budowlanka" to już określenie na całą dziedzinę ;-) pozostałe wymienione przez Ciebie to już złośliwe wymysły...
"nurkini" - im dłużej to sobie powtarzam tym bardziej naturalne mi się to wydaje ;-)
"Psę" !? Chyba ktoś napisał dla żartu...

"istotę nieludzką płci nie samczej" - cudo! :-D

A kobiety podchodzą do tego różnie - im młodsza lub bardziej doświadczona społecznie tym akceptacja dla tej bądź co bądź nowomowy większa. Na prawdę musi minąć całe pokolenie by się coś zmieniło. A może i dwa...

Post zmieniony (20-10-25 10:46)
21-10-25 11:06
Odp: Językowy miszmasz
Bialy
Na forum
Od 2006
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 9
Galerie - 41
Posty - 543
Projekt 50 Lat MM
Klub
GEKO - Górnośląska Elita Kartonowych Oszołomów
Panowie drodzy feminatywy były stosowane i to dosyć często już w II Rzeczpospolitej a rzadziej w I Rzeczpospolitej. Istnieją również zasady gramatyczne tworzenia feminatyw zarówno w I jak i II Rzeczpospolitej
Dla przykładu:
strzelczyni, członkini, rękodzielniczki, magistra - II Rzeczpospolita
burmistrzanka - I Rzeczpospolita
Nigdy co prawda nie były super popularne, ale istniały.

Tak naprawdę razi nas używanie feminatywów dlatego, że poprzedni system (komuniści) starali się je wyrugować z języka potocznego. I wygląda na to, że to akurat komunistom się udało.
21-10-25 12:27
Odp: Językowy miszmasz
Akra
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 084
Projekt 50 Lat MM
Ja raczej "obwiniałbym" tzw. zdrowy rozsądek, a nie mitycznych komunistów, których de facto w Polsce nie było.
I o ile np. po ogólnokrajowych dyskusjach przyjęła się np.ministra, to ja wciąż mam wysypkę na słowa typu "szpiegini", a już przy "chirurżce" dochodzi jeszcze podwyższona temperatura.
Feminatywy TAK, ale NIE WSZĘDZIE I ZA WSZELKĄ CENĘ, bo niekiedy łatwo nimi kobiety ośmieszyć: np. "premierka" to taki mały, niepokaźny premier rodzaju żeńskiego, za to przy nazwie "premiera" zaczniemy przeglądać repertuar teatrów.
21-10-25 13:47
Odp: Językowy miszmasz
Bialy
Na forum
Od 2006
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 9
Galerie - 41
Posty - 543
Projekt 50 Lat MM
Klub
GEKO - Górnośląska Elita Kartonowych Oszołomów
Akra zwrotu "komuniści" użyłem jako skrótu myślowego. Zgadzam się z Tobą, że w Polsce nie było takiego prawdziwego komunizmu. Natomiast nie mogę cię z Tobą zgodzić w sprawie "zdrowego rozsądku". Nie jestem teraz w stanie wskazać tytułów opracowań dotyczących wymazywania feminatywów w okresie PRL. Niestety nie mam możliwości obecnie uzyskania dostępu do nich, ale pamiętam, że w ramach tzw. równouprawnienia kobiet i budowaniu "prestiżu" preferowano nazwy męskie. Twierdzenie, że kobiety są równe mężczyznom podkreślano poprzez używanie męskiego nazewnictwa zawodów.
Tak na szybko Pan Jan Miodek na 100% wypowiadał się o feminatywach jako czymś naturalnym w językach słowiańskich.

I jeszcze raz podkreślę. Jeżeli feminatywy nie byłyby czymś normalnym nie istniały by zasady gramatyczne ich tworzenia. Takie reguły występują zarówno w staropolskim przedrozbiorowym jak i w polszczyźnie międzywojennej.

Przypomniało mi się jeszcze takie coś:
prorokini - w Biblii z chyba XVI wiecznej
Maria Skłodowska - Curie doktorka nauk medycznych - tak pisał w okresie międzywojennym jakiś Uniwersytet
zabójczyni - z tego co pamiętam pojawia się u Mickiewicza
burmistrzyni, delegatka, gościni - mam w słowniku języka polskiego z 1822 roku
21-10-25 16:13
Odp: Językowy miszmasz
Ryszard

Na forum
Od 2010
Relacje w toku - 27
Relacje z galerią - 1
Galerie - 34
Posty - 11 070
W Rupieciarni - 20
Projekt 50 Lat MM
I co z tego, że kiedyś w II RP i wcześniej były w użyciu ?
Urodziłem się po wojnie i teraz powiedzmy, że przywrócone i tworzone nowe formy ranią moje uszy i nie tylko moje.
Jak to pokolenie boomersów (to JA !) odejdzie a będzie już tylko pokolenie zidiociałych smartfonowców to niech sobie je używają i zachwaszczaja anglikanizmami polski język.
Były te określenia, nazwy a to czas przeszły dokonany a czy teraz używamy zwrotów np. w waść, synowiec, azaliż, jejmość etc ?
21-10-25 16:20
Odp: Językowy miszmasz
Akra
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5
Posty - 7 084
Projekt 50 Lat MM
Bialy - jakby co, to "traktorzystka" powstała we wczesnym PRL...
Chodziło mi, i nadal chodzi o to, żeby nie zmieniać na siłę, tworząc niekiedy koszmarne stworki - właśnie owe szpieżki i chirurżki. To co się da bez kaleczenia polszczyzny niech się zmienia, nie ma sprawy, ale tylko w takich przypadkach.
21-10-25 20:01
Odp: Językowy miszmasz
Bialy
Na forum
Od 2006
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 9
Galerie - 41
Posty - 543
Projekt 50 Lat MM
Klub
GEKO - Górnośląska Elita Kartonowych Oszołomów
Powiem może tak:
Pochodzę z Księstwa Cieszyńskiego i wychowywałem się słuchając prababki, która urodziła się w XIX wieku. Doceniam to, że język żyje. Nasza gwara jest mieszanką języków polskiego, czeskiego i austriackiego. Tak naprawdę jeżeliby policzyć to dłużej mieliśmy stolicę w Wiedniu niż w Krakowie i Warszawie razem wziętych. Nigdy nie byliśmy pod zaborami. Mimo tego język polski i poczucie polskości przetrwało w nas. Pamiętam jak prababka używała nazwijmy to feminatyw na co dzień. Z drugiej strony w szkole było to piętnowane. Jestem więc przyzwyczajony to tego typu nazewnictwa choć nie ukrywam, że niektóre określenia mogą brzmieć dziwnie. Uważam jednak, że bardziej wynika to z nieznajomości zasad tworzenia feminatywów. Zazwyczaj brak wiedzy prowadzi do powstawania tzw potworków językowych.

Co do słowa chirurżka to jest to poprawna nazwa zawodu pod względem słowotwórstwa i jest zatwierdzona przez Radę Języka Polskiego. Przyznać jednak muszę, że używana przez moją prababkę "chirurgiczka" jakoś bardziej mi pasuje. Nie mogę jedna oburzać się na prawidłowe pod względem zasad językowych określenia.

Kiedyś używaliśmy feminatywów i było to normalne. Później one zniknęły z języka codziennego i też było to normalne. Teraz wracają do obiegu i dla mnie jest to jak najbardziej normalne.
Język, żyje i to jest najlepsze w tym wszystkim.

Ryszardzie co do "zachwaszczania anglikanizmami" naszej mowy to przypomnij sobie jak w Rzeczpospolitej w XVII i XVIII wieku używano francuzyzmów np. marmuzela jako określenie guwernantki. Dziś modny jest język angielski i siła rzeczy w naszym języku będą się pojawiać anglicyzmy. Był okres kiedy na siłę próbowano wszystko polonizować. Pojawiły się wtedy zwis męski i reformy damskie. Czy to Cię nie raziło? I na koniec wymienione przez Ciebie określenia "waść, synowiec, azaliż, jejmość" nadal funkcjonują w polszczyźnie. Synowiec jest określeniem spotykanym na codzień. Azaliż używam równie często co czy lub czyżby. Jegomość co prawda jest częściej używany niż jejmość, ale nie zniknął.
Powiedziałbym, że powinieneś zamiast "jejmość" dać jako przykład "asani" "aśćka", których rzeczywiście od kilku wieków się nie używa.

I na zakończenie dodam, że mam 51 lat. :-)

Post zmieniony (21-10-25 20:13)
22-10-25 09:04
Odp: Językowy miszmasz
Lukee

Na forum
Od 2015
Posty - 830
Klub
SPM - Szczeciński Paprykarz Modelarski
Tak coś czułem Biały jakąś więź z Twoim tekstem i już wiem dlaczego... Też mi zaraz stuknie 51 ;-D.
Matka była (jest) polonistką i też mam naleciałości poprawności językowej ;-) Po Twoim wpisie mogę już nie brać udziału w dyskusji bo powiedziałeś wszystko co na ten temat myślę. A staropolszczyzna jest po prostu wspaniała i używanie jej na co dzień w dyskusjach czy bardziej luźnych rozmowach jest ożywcze. Ja jeszcze dodatkowo uwielbiam wszelkie gwary (nie znam żadnej jako rodowity szczecinianin - niestety) i słuchanie np. Ślązaków czy Kaszubów to jak słuchanie muzyki.
Język polski współczesny, poprawny i uważany przez wielu za redutę niemalże do obrony powstał z mieszanki słownictwa ludzi zamieszkujących ten obszar na przestrzeni wieków (truizm, wiem). Przez te tereny przewalały się ludy władające wieloma językami europejskimi czy azjatyckimi i zostawały tutaj dłużej lub krócej. Kiedy zostały na dłużej to pozostawiły po sobie wszelkie "szmelce", "balkony", czy inne "wernisaże" o mowie technicznej już nawet nie wspomnę.
Aha, chyba nie "francuzyzmy" (pierwsze słyszę takie słowo) a raczej "galicyzmy" (sic!). Tak przynajmniej wyczytałem w "internetach" ;-)
A "marmuzela" to raczej panienka z miasta, lub wręcz panna łatwych obyczajów (nie "lekkich" bo to właśnie rusycyzm ;-) )
Ech, polska język trudny język.
Ale w jednym się zgadzam z tymi, którym nowomowa przeszkadza - jest często drażniąca :-)

Post zmieniony (22-10-25 11:43)
22-10-25 12:03
Odp: Językowy miszmasz
Bialy
Na forum
Od 2006
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 9
Galerie - 41
Posty - 543
Projekt 50 Lat MM
Klub
GEKO - Górnośląska Elita Kartonowych Oszołomów
Cześć Lukee

Francuzyzmy też spotykałem - rzadsze niż galicyzmy
marmuzela - mój błąd :-))

Mimo, że nie mam nic wspólnego z polonistyką, lubię wyszukiwać różne smaczki w naszym języku. Nowomowa mniej mnie razi niż przykładowo niechlujność tzw "dziennikarzy" czy "lektorów". Połykanie końcówek, brak weryfikacji poprawności tekstu jest znacznie bardziej denerwujące niż nieszczęsne szpieżka czy chirurżka.

Dziś rankiem czytałem jakąś notkę o bezczelnym kierowcy, który zajął miejsce na parkingu mimo iż drugie auto "cofało w tył" na to samo miejsce parkingowe.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować