Panowie... A cóż niewłaściwego jest w słowie "psycholożka", "lekarka", "doktorka", "widzka", czy "nauczycielka akademicka"? To ostatnie chyba równie jak nie bardziej naturalne jak wspomniany "nauczyciel akademicki".
Owszem, wiele feminatywów w czasach komunistycznych zaniknęło ale były używane w okresie międzywojennym czy po prostu wcześniej. Dlaczego usilnie chcemy pozostać przy nazwach dwuczłonowych "pani ..." jak można to załatwić jednym słowem? Mnie bardziej wkurza "telewizornia" zamiast "w telewizji" ;-) czy wciskanie makaronizmów do zdań polskich na siłę (jak rozmówki korporacyjne).
Co do apteki - pacjent jest klientem i nawet klient często jest pacjentem. A, że tych pierwszych jest więcej to i aptekarki (po co używać "panie" jak piszesz dalej "aptekarki"?! - to są "panowie aptekarki"? ) się przyzwyczaiły ;-)
Mechanik? Hmmm - no fakt mechaniczka brzmi dziwnie ale kiedyś wyraz "komputer" był dziwnym słowem. Problem z feminatywami w wojsku jest tylko jeden: do niedawna kobiet w wojsku było jak na lekarstwo więc i słów nie było potrzeba. Czasy się zmieniają i język dostosować też trzeba - vide informatyka.