Model ten miał bardzo skomplikowaną historię. Wykonałem go dla moich teściów lecz po prawie dwudziestu latach powrócił do mnie. Jego stan był opłakany, ale postanowiłem go odrestaurować. Starałem się jak najbardziej zbliżyć go do tzw. „Wyglądu do przyjęcia”, chociaż gdzie niegdzie widać na nim „ślady eksploatacji, których nie udało się zamaskować nawet malowaniem.
Kilka elementów, jak np. zadaszenia na dziobie i rufie, dodałem z nowszego opracowania (MM_2005-7-8).