Wpis Szefa Sztabu Generalnego WP generała Wiesława Kukuły na X/Twitter:
"Na polskich F-35 nie będzie tradycyjnych biało-czerwonych szachownic. Na tym modelu zastosujemy szachownice w skali szarości określonej technologią krycia. Zmieniamy przepisy w tym zakresie."
Jak ktoś juz sobie skleił model z szarymi szachownicami to przynajmniej tego nie będzie trzeba zmieniać :].
Żeby jeszcze były pakiety uzbrojenia i części zamiennych odpowiednie zakontraktowane i można z niecierpliwością czekać na rollout pierwszego polskiego egzemplarza.
Drobna uwaga - dbajmy o czystość polskiego języka i proszę go nie zaśmiecać anglicyzmami w rodzaju "rollout" !
Przecież można napisać - "...wejście do eksploatacji..."
Jest to słowo używane potocznie przy okazji ceremonii prezentacji nowej maszyny przez producenta (a taka na przykład: [zbiam.pl]). Od tego momentu do wdrożenia do eksploatacji to jest jeszcze dłuuuuga droga. Prośbę rozumiem, szanuję natomiast nic nie obiecam bo owe anglicyzmy stosuję na codzień.
Pierwszym pilotem, którego godłem osobistym była biało-czerwona szachownica namalowana w 1917 r. był Oblt. M.Gaweł - Flik 41 J (K.u.K Luftfahrtruppen). Znak namalował na samolocie Hansa Brandenburg D.I (KD) "Spinne" - Front Włoski.
Na tym samym typie samolotu także biało-czerwona szachownicę miał F. Linke-Crawford.
Obl. St.Stec (Flik 3 J.) miał godło biało-czerwona szachownica malowane dopiero w 1918 r. też na Froncie Włoskim.
Stec był pierwszym, którego samolot z szachownicą zobaczono (!) w Warszawie w dniu 15.11.1918 r. po locie z Krakowa i znak ten przyjęto za określenie przynależności państwowej polskiego lotnictwa a Steca uznano za "ojca" tego znaku.