Tak sobie siedzę i dłubię, i w pewnym momencie pomyślałem sobie, że nie będę "taki" i pokażę Wam, co też tam sobie dłubię, żebyście mogli też trochę się pośmiać. Dłubię sobie od podstaw, ponieważ żadne wydawnictwo nie było jak dotąd zainteresowane tym śmigłowcem. Dłubię sobie w skali 1:50, ponieważ w dłubaniu od podstaw jestem "fachowcem wybitnym" i chociaż szpary będa mniejsze...
Na zdjęciach widać, na jakim etapie aktualnie jestem. Wymęczyłem już kabinę, włącznie z oszkleniem, oraz zasadniczą część kadłuba, teraz przymierzam się pomału do podstawy wirnika głównego.
Acha! Te takie szare smugi to wikol, którym dosyć obficie maluję całość. Po wyschnięciu całkiem sympatycznie się potem szlifuje papierkiem ściernym.
--
[%sig%]
Post zmieniony (26-01-06 20:21)
------------------------------------------------------------------------
Stocznia im. Dzikich Wielbłądów