Witam ponownie w kolejnej odsłonie moich poczynań modelarskich!
W końcu dotarłem do momentu, w którym zamykam kokpit i mogę przejść do tworzenia bryły samolotu.
Jak zwykle zapraszam również do obejrzenia relacji z tego etapu na moim kanale YouTube: [
youtu.be]
Dziękuję wszystkim za dotychczasowe odwiedziny i subskrypcje!!!
Przy budowie burt nie napotkałem większych problemów. Masa drobnych elementów i niemal nieograniczone możliwości waloryzacji wnętrza bardzo przypadły mi do gustu, więc na pewno będę to kontynuował przy kolejnych modelach.
Na zdjęciu możecie zobaczyć, ile elementów kokpitu przewidział wydawca. Wszystko jest przygotowane do lakierowania matowym lakierem Mr. Hobby. Później dojdą jeszcze dźwignie i pozostałe detale.
Tutaj można też zobaczyć jak pięknie położyłem prawą burtę na mokrej farbie :shock: . Na szczęście w ogóle nie będzie to widoczne.
Całość przykleiłem na swoje miejsca, a do tego dodałem imitacje kabli i metalowych linek, wykorzystując drut cynowy, gumowy wężyk oraz czarną dratwę.
Gotowe burty pasowały jak ulał.
A oto efekt końcowy z przyklejonym poszyciem. Nie obyło się oczywiście bez przymierzania i poprawiania po sto razy, ale jak mówi stara modelarska mądrość: „sto razy przymierz, raz przyklej”.
Na moje oko wszystko wyszło symetrycznie, choć im dłużej się przyglądam, tym bardziej wydaje mi się, że może być tam mikroskopijne przesunięcie.
Szczelina na przodzie kokpitu jest niestety efektem mojej „choroby modelarskiego wieku dziecięcego”, czyli braku doświadczenia. Zostawiłem ją tak, jak jest, aby zachować prawidłową krzywiznę tego elementu. Mam nadzieję, że uda się to wyrównać na dalszych etapach budowy i że nie wpłynie to mocno na pasowanie kolejnych części kadłuba.
Do następnego!