Cześć wszystkim,
w zasadzie to pierwszy post na forum (:
(Rozpocząłem relacje w innym miejscu, jednak nadarza się okazja aby ją przenieś tutaj. Dlatego pojawi się na start kilka wpisów).
Przyszedł czas na model z dawnych lat.
Tym razem na matę trafił - Hawker Tempest F-Mk2 z MM. Rocznik '97
Na pierwszy ogień poszły:
1. Segmenty kadłuba - jak to w MM coś się nie schodzi, coś trzeba dociąć, coś podmalować - jest zabawa.
2. Decha - wycinankową nazwać uproszczoną to mało, dlatego narysowałem nową i wypaliłem w barwionce. Pod spód trafił grawer imitujący tarcze zegarów, a detale wykończyłem obwódkami z drutu cynowego i lakierem.
3. Kokpit – wersja z wycinanki była niewystarczająca. Przedłużyłem ścianki barwionką, dodałem fotel, paski wzmocnień oraz drążek. Jeszcze dorzucę duperelki na dalszym etapie.
4. Koła – zastosuję żywiczne (mam takie wydruki do Typhona, ale pasują co do zasady). Dlatego rozrysowałem komorę tylnego kółka z osadzeniem goleni. Pomalowane wkleję na końcu prac.
5. Stery – stateczniki poziome oraz ster wysokości z wykonanymi przetłoczeniami.
6. Górna żaluzja – to graver w beermacie 1mm, pomalowane i polakierowane.
7. Wydechy i klapki – wykonane od podstaw na wzór oryginałów:
- stelaż (skrzynka do wklejenia) składa się z 4 ścianek i podstawy z wycięciami,
- jedna ze ścianek ma 8 otworów na wydechy, umieszczonych po łuku,
- rury to właśnie "rury" termokurczliwe formowane na zeszlifowanej wykałaczce do wymiaru 1,8×2,0 mm. Montaż na klej CA i malowanie.
Model ma (miał) być odpoczynkowy - a wciąż pojawiają się nowe pomysły na waloryzację: klapy, lotki oraz komory podwozia głównego i wszelkiego rodzaju galanteria
Zmieniany 22 raz(y). Ostatnia zmiana 27-07-26 14:04.