generalnie, to wszyscy mają rację - i ci co nie lakierują i ci co lakierują i nawet ci, co nie zamierzają nawet sklejać/lakierować :-)
błąd był taki, że model przed sklejeniem kaponowałem tylko raz, kapon wsiąkł jak masło w ciepły chlebek a i sam karton był/jest strasznie mięciuni/miękki i wiotki, drugi błąd, że nie wzmocniłem poszycia a trzeci i ten jednak najważniejszy - to sprayowałem lakierem stricte wodnym a nie jak zwykle duplicolorem, który jednak inaczej się zachowuje
no cóż, nauczka na przyszłość chociaż, troszkę te zmarszczki pościągało jak zaczął lakier schnąć i jak ustawić tylko z jednej strony, to wcale nie widać, że z drugiej coś pomarszczyło hahahaha