Pogaduchy
Koledzy nie jest tak super, choć tragedii tez nie ma ale dziękuje za pozytywny odbiór moich "fikołków" z tym modelem.
Relacja
Zabrałem się za rufę. Którą z dwóch kawałków udało mi się ułożyć. Jak widać powstała wąska szczelina. Przymierzając ten kawałek w całości nie miałem jej w tym miejscu ale robił mi się wąski krótki półksiężyc na łączeniu oklejki przylegającej do pawęży rufowej. W sumie to jest mój trzeci element, bo gdybym zachował wyższa krawędź burty to nie było potrzeby jej odcinać. Łatwiej mi było wykonać wstawkę z paska niż wklejać półksiężyc. To na pewno wynika z przesunięcia burty i zmiany w tym miejscu geometrii poszycia burty.
Na tym zdjęciu widzę jak retusz mi zostawił ślady na krawędzi. Patrząc na to pomyślałem by wykorzystać mokrą paletę na którą mogę nanieść kroplę farby która się na niej bardziej upłynnia co ułatwi retusz a zachowam gęstość bardziej odpowiednią do malowania drutów. Lub będę karton retuszował temperami co czynie zamiennie z akrylami.
miejsca cięć przetarłem lekko SG co podkreśliło w tym miejscu próby powierzchniowego retuszu akrylami. Jak to mówia lepsze wrogiem dobrego.
Na pocieszenie mimo tej mojej rzeźby pawęż rufowa wyszła nie najgorzej.
Położyłem poszycie z drugiej strony i również uzupełniłem powstała szczelinę co wyglądało bardzo jak dla mnie bardzo dobrze.
Niestety na skutek jakiś naprężeń od podklejki w miejscu cięcia krawędź mi brzydko klawiszowała.
postanowiłem że ją na tym pod poszyciu lekko wygładzę ale zapomniałem, że ona w tym miejscu odstaje i zrobiło się wklęśniecie które próbowałem jakoś wyciągnąć i potraktowałem powierzchniowo SG by się nie zapadało. Czyli znowu sobie poprawiłem.
No nic nauka jest bolesna co pokazują też inne przetarcia powstałe na skutek poprawiania i doklejania krawędzi.
z pocienionego "zapasu" koloru wkleiłem brakujące burty od końca i poodcinałem na jej wysokość.
Tak zaś prezentują się obie burty, oraz pokład.
Na koniec taka refleksja lub dwie. Jedna to lepiej jak bym okleił najpierw rufę bo operując modelem czasem opierałem go na nodze lub fotelu dziobem do dołu, dlatego też po pierwszym takim odruchu lekko potraktowałem SG.
Druga zaś taka że w następnym modelu jednak postaram się pokład z wycinanki nakleić na "tekturowy podkład" już po tym jak ten się znajdzie na modelu i zakończę wszelkie szlifowania i obróbki. Jak bym bowiem delikatnie tego nie robił to potem te krawędzie nie są już takie gładkie a to gdzieś coś się farba lekko0 wytrze i potem męczę się jak to nieudolnie wyretuszować.
CDN ... obecnie gromadzę materiały z budowy poszycia dennego.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-07-26 21:23.