27-07-26 18:03
Na forum od 2022
Relacje w toku - 7
Relacje z galerią - 2
27-07-26 18:03
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
to chyba cos u ciebie - ja widzę wszystkie
pozdro
WOJTEK
...może i lepię powoli, ale za to beznadziejnie....
...ja każdy model potrafię zchrzanić, a jaka jest twoja super-moc ?
-------------------------------------------------------------------------------------
W lepieniu: Luxtorpeda , Bussard , Alkett , America i coś tam jeszcze :)
Polepione : Kaplica M.B.Śnieżnej , Cerkiew
27-07-26 20:30
Na forum od 2003
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
27-07-26 20:30
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Piterski, nie chcę być źle zrozumiany, to że druk "nosi ślady" nie oznacza bynajmniej, że model wygląda niekorzystnie, albo co gorsza źle. Wygląda bardzo dobrze! Wszystkie skutki uboczne zmagań widać tylko na zbliżeniach, a i to wyłącznie czepialskim okiem ;-)
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
W budowie: PT-109 i PT-171 , USS Emmons
Free papermodel LCP(S)
28-07-26 16:39
Na forum od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
28-07-26 16:39
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
Klub
QWKAK - Quasi Warszawski Klub Anonimowego Kartonoholika
Waldku, krytyka jest konieczna i wymagana bo podnosi poziom wymagań.
Przy okazji poszycia pokażę, że moje dywagacje z burtami nie do końca mogą być słuszne, na cop zwrócił mi uwagę Grzegorz.

Brystol, moim zdaniem nacięcia są jak najbardziej wskazane i te na dziobie i te na rufie, łatwiej oddać prawidłowy kształt. W modelu autor założył jej sklejenie w całości i dopiero przyklejenie do krawędzi pokładu i szkieletu.
Zamki zaś uważam za strzał w dziesiątkę. Jeśli dobrze wszystko wytniesz to składasz jak klocki nic nigdzie nie ucieknie, minimalizuje się ryzyko powstania błędów.
Takie rozwiania uważam ze powinny się upowszechnić. To nie utrudnia to ułatwia budowę.
W budowie: Halny



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-07-26 16:43.
30-07-26 20:10
Na forum od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
30-07-26 20:10
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
Klub
QWKAK - Quasi Warszawski Klub Anonimowego Kartonoholika
Pogaduchy
Na niebieskim Grzegorz znalazł mi kilka zdjęć, z których wynika, że jednak te otwory przelewowe powinny być tak z około 1mm powyżej pokładu. Tak więc plany trochę mnie w tym względzie zwiodły, a sam odpowiednich zdjęć nie znalazłem by to zweryfikować. Dodatkowo, na archiwalnym zdjęciu dopatrzyłem się, że burty również po ich obniżeniu nieznacznie wystają nad pokład, Tak więc tu dobrze, że ich jednak całkiem nie ściąłem.

Relacja
Zabrałem się za poszycie denne i po pierwszych przymiarkach zacząłem jego budowę od dzioby. Uformowałem dwa pierwsze elementy poszycia i skleiłem je razem bo łatwiej jest ustawić prawidłowo taki większy element niż sam "dzióbek".
Do niego przymierzyłem na sucho dwa kolejne wstępnie uformowane elementy poszycia.



Do formowania poszycia wykorzystuje pręty na miękkiej podkładce i pod poszycie okrętu. Przed formowaniem krawędzie delikatnie fazuje by krawędź styku była lekko ścięta. Następnie wstępnie uformuje i kiedy mają kształt bliski docelowemu to całą powierzchnię i krawędzie smaruje BCG. Wtedy oklejka się cała prostuje, a ja czekam aż klej wsiąknie i czuć, że jest taka chłodniejsza w dotyku i plastyczna. Przykładam i dokładnie formuje ją w docelowym miejscu na kadłubie i mocuje taśmą maskującą Tamya. Zostawiam tak na chwilę by przeschła do końca i zapamiętała kształt. Potem ją zdejmuje, czasem muszę delikatnie ją podważyć i tu ważna uwaga: moje pod poszycie jest pomalowane żywicą przez co BCG nie łączy mi trwale poszycia z kadłubem. Teraz już zostaje wyretuszować krawędzie (w tym wypadku temperą) i jak je położy koło siebie to widać, że niemal idealnie trzymają kształt.




Teraz pozostaje je ze sobą skleić krawędziami. Tu używam BCG, a następnie wzmacniam takie łączenie od spodu bibułką do zwijania papierosów. Po założeniu na sucho bez kleju leżą niemal idealnie, no przynajmniej w moim odczuciu.




Podobnie postąpiłem z kolejną parą elementów poszycia. te paski papieru wsunięte na zagięciach to jest taki przykład że takie pod poszycie nie gwarantuje jeszcze idealnego i łatwego położenie poszycia. Może to być efekt moich niedokładności. Zauważyłem, że właśnie na takich ostrych łukach ono się nie do końca układa, Nie da się go wygiąć w dwóch niemal prostopadłych do siebie płaszczyznach. Te paseczki są rozwarstwiane bo tam były takie szczeliny na około 0,1 - 0,2mm, a chciałem dać podparcie na łączeniu segmentów.




Projekt zakłada budowę poszycia od dziobu do środka i od rufy do środka. Tak wiec podobną metodą zabrałem się za rufę.
Trochę nie mam do niej szczęścia bo okazało się, że wykonując pod poszycie w miejscu charakterystycznego załamania stępki ja to miejsce tym pod poszyciem niejako przesunąłem kawałek do tyłu przez co zmieniła się nieznacznie geometria i musiałem zaingerować w jego kształt. Trochę mi to zajęło czasu i wykorzystywałem poszycie z drugiego egzemplarza jak i jego kopię do prób i testów polegających na mierzeniu przycinaniu, czasem zaczynaniu od nowa zanim przeniosłem to na te właściwe elementy ale udało mi się to nawet ładnie zrobić. Zapomniałem wcześniej napisać że kleje je na starybudapren jaki przed dekadą kupił dla mnie kolega Piotr (serdecznie Cię Piotrze pozdrawiam). Ten mój stary nieszczęsny od burty poszedł do kosza.








I tak doszedłem do śródokręcia gdzie okazało się, że poszycie jest trochę za długie i wymaga korekty na długości.
Tu znowu wspominaną metodą przymiarek na kopiach doszedłem do tego jaki mam mieć wymiar. Następnie za pomocą poszycia zapasowego jako szablonu skróciłem ten zasadniczy element.




Została jeszcze kwestia czarnego pasa bo tu musiałem też ingerować w jego szerokość, czasem jak widać ścinałem go pod katem. Nie chciałem tu niczego szpachlować i malować. Do jego wykonania wykorzystałem taki blok dla dzieci z kolorowym cienkim 80 gramowym papierem. W tym wypadku to ze był on malowany i to tak niezbyt równomiernie to tylko ułatwiło go zlać z rastrem modelu. żeby jednak go nie retuszować postanowiłem go rozwarstwić i kawałek po kawałku nakleiłem na klej do papieru Pelikan, taki zbliżony trochę do wikolu ale to nie wikol.
Jedna strona wyszła słabiej bo uczyłem się go kłaść i za mocno czasem dociskałem, ale druga wyszła już znacznie lepiej,





I tak kadłub został wykonany. teraz podstawka, ster i układ napędowy i można go polakierować i oszklić bulaje.

CDN...
W budowie: Halny
30-07-26 21:23
Na forum od 2022
Relacje w toku - 7
Relacje z galerią - 2
30-07-26 21:23
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
wyszło to całkiem i owszem :)
pozdro
WOJTEK
...może i lepię powoli, ale za to beznadziejnie....
...ja każdy model potrafię zchrzanić, a jaka jest twoja super-moc ?
-------------------------------------------------------------------------------------
W lepieniu: Luxtorpeda , Bussard , Alkett , America i coś tam jeszcze :)
Polepione : Kaplica M.B.Śnieżnej , Cerkiew
30-07-26 21:39
Na forum od 2003
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
30-07-26 21:39
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Na forum
Od 2003
Relacje w toku - 4
Galerie - 2
Instrukcja budowy step by step. Precyzyjnie i poglądowo. Super. Efekt finalny bardzo dobry.
Z poważaniem
Koszałek
19-08-26 19:16
Na forum od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
19-08-26 19:16
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
Klub
QWKAK - Quasi Warszawski Klub Anonimowego Kartonoholika
Relacja
Zabierałem się za ten układ napędowy po kawałku. Pierwszy ster (ten sklejony, na górze) zrobiłem praktycznie zgodnie z instrukcją, ale z pocienionych oklejek przez co wszystko się na nim odciskało.
Postanowiłem wykonać go raz jeszcze ale inaczej. Szkielet skróciłem o elementy wymagające zeszlifowania, a tylko na szczytach lekko sfazowałem. Krawędzie oklejek pogrubiłem papierem milimetrowym, a następnie usunąłem te elementy podklejenia które miały być szlifowane i zeszlifowałem krawędzie. W szkielecie wyciełem tylko część rowka by osadzić drut ale zachować szkielet w całości. Niezbyt wygodnie operuje się dwiema połówkami. Podklejone taśmą by przy naklejaniu na oklejkę nie pracował.


Po sklejeniu steru, z pocienionych skrawków koloru, przykleiłem od dołu, a następnie od góry paski koloru. Chciałem uniknąć potrzeby wygładzania tych miejsc i malowania. Po przyklejeniu paska na cała długość steru ściąłem nadmiar. Najpierw zrobiłem to od dołu, a następnie od góry, bo tu podzieliłem go na dwa, ze względu na wystającą oś.
Tak wykonany ster przymierzyłem do kadłuba.


Przyszedł czas na wykonanie osłon wałów napędowych. Skleja się je tylko na samiutkim końcu i dokleja stożkowe zakończenia. Krawędzie oklejki po "obwodzie" zeszlifowałem by zmniejszyć szczeliny przy łączeniu z poszyciem dennym.




Zostało najtrudniejsze, czyli śruby napędowe. Te kopułki zrobiłem jedną z normalnej grubości kartonu (prawa), a drugą z rozwarstwionego (lewa). Wybrałem wariant rozwarstwiany i obie tak wykonałem. Reszta była już łatwa.


W tulejkę, w którą wchodzi w wał napędowy, wkleiłem zwiniętą z papieru z paragonu tuleję by wał miał lepsze podparcie. Nie całkiem ciasne bo nie wiedziałem jak to się w całości ułoży ale jednak by to jakoś trzymało z grubsza poziom.


Przymiarka całości na sucho. Elementy składowe czyli śruba jest już sklejona. Przy okazji łopaty to też dwie rozwarstwione warstwy. Taka moja mała sugestia, warto mieć dwa pojemniczki opisane lewy prawy i tam odkładać elementy każdej z nich.


Wały po dobraniu ich długości, u mnie 32mm, wkleiłem na rzadki wikol, tak że opierają się o szczyt kopułki śruby.
Wsporniki warto sobie ustawić tak by się nie pomylić przy klejeniu i lekko sfazować krawędź wewnętrzną.


Tak to wygląda po przyklejeniu pierwszej z nich. próbowałem najpierw kleić na BCG zaczynając od wsporników, które wstępnie ustawiałem pod resztę przewidzianego wału z śrubą napędową. W końcu wygrała opcja złapania wsporników wikolem do tulei i po chwili ich osadzenie i przyklejenie do kadłuba. Najpierw wspornik górny potem dolny.


Żeby to zrobić prosto wykonałem w poszyciu pod osłoną wału otwór, w który końcówka wału delikatnie mi się zagłębia, nie dalej jednak sięga jak do połowy otworu. Dzięki temu kiedy kleiłem, na BCG, osłonę wału i wsunąłem w nią sam wał by móc dokonać jej delikatnych korekt ustawienia było to możliwe i bezproblemowe.


I tak w ten oto sposób zamocowałem cały układa napędowy, a na końcu sam ster.






ERATA

Mam prośbę jeśli możecie mi wskazać w internecie jakąś ramkę do powieszenia na monitorze komputera z możliwością zapięcia kartki choćby A4 to bardzo proszę. Może uniknę więcej takich wpadek.

Wszystko przez to ze nie mam gdzie położyć planów rysunku modelu. Co mnie zmyliło nie wiem ale zorientowałem się że coś jest nie tak jak zerknąłem w plany. Przy klejeniu poszycia otworek jaki zrobiłem pod oś nieomal mi znikną i coś mnie zmyliło, że zrobiłem go ponownie w złym miejscu.


CDN...
W budowie: Halny



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 19-08-26 21:05.
20-08-26 08:13
Na forum od 2021
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 1
Galerie - 3
20-08-26 08:13
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Na forum
Od 2021
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 1
Galerie - 3
Świetne wykonanie i relacja. Podoba mi się jak pokazujesz swoją walkę z papierową materią. :)
22-08-26 20:43
Na forum od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
22-08-26 20:43
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Na forum
Od 2005
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 3
Projekt 50 Lat MM
Klub
QWKAK - Quasi Warszawski Klub Anonimowego Kartonoholika
Relacja
Dziękuje Elemele staram się by coś z tej relacji można było wyciągnąć dla siebie. Staram się naśladować w tym innych kolegów.

Dołożyłem do kadłuba stępki przeciwprzechyłowe. Skleja się je z dwóch warstw, z tym że ja jedną z nich rozwarstwiłem. Wydaje mi się, że dzięki temu wyszły bardziej naturalne. Kleiłem je na BCG ale żeby to umożliwić to linię, na której wypada stępka, lekko skrobałem czubkiem ostrza skalpela. Nie by ją usunąć lecz by lekko wytrzeć z niej warstwę lakieru jakim arkusze były impregnowane. Dzięki temu klej BCG mógł w nią wniknąć i lepiej złapać stępkę.
Po jej przyklejeniu i skontrolowaniu ułożenia i liniowości, w czterech miejscach (na skrajach i pomiędzy nimi) delikatnie wzmocniłem łączenie klejem SG. Nie udało mi się wykonać ich tak, że po wycięciu na całej swojej długości idealnie przylegała do poszycia. Konieczne było wypełnienie powstałej szczeliny więc by wyszło to jednorodnie to wymieszałem temperę z rzadkim klejem wkol i rozprowadziłem po całej długości z obu stron.




Miejsce łączenia lekko przecierałem czubkiem wykałaczki usuwając nadmiar kleju, czasem ją zwilżając by wygładzić to "wypełnienie" i go nie wyrywać. Potem jeszcze raz wzmocniłem SG i delikatnie zeskrobałem jego daddatki tam gdzie nie udało się go wyrównać.
Zostało mi jeszcze wstawienie poziomych prętów w otworach przelewowych i polakierowanie całości gwaszem Talensa.
no i oszklić bulaje za pomocą micro kristal klear. Tak to wyglądało w trakcie szklenia okienek.




Tak doszedłem do końca czyli momentu "wodowania" gotowego kadłuba.


CDN...
W budowie: Halny
23-08-26 06:53
Na forum od 2010
Relacje w toku - 27
Relacje z galerią - 1
Galerie - 34

W Rupieciarni - 20
Projekt 50 Lat MM
23-08-26 06:53
Re: [Relacja] HMAS "Wallaroo"
Pięknie wypracowany kadłub ale...czy wały śrub nie są zbyt cienkie ?
Pozdrawiam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować