Witam wieczorkiem.
Windus,dzięki za dobre słowa.
Wybierałem się do Pabianic na festiwal modelarski z motywem przewodnim wojny na Pacyfiku czyli tym co lubię,niestety choroba pokrzyżowała moje plany.
No cóż,pozostaje siedzieć w do mu i coś dziergać.
Powoli zapełniam pokład drobnymi elementami,powstała wieża z działami kal.155 mm. i katapulta na wodnosamoloty.
Katapultę wykonałem z elementów fototrawionych,odpuśćiłem wycinankę -mój skalpel chyba by nie dał rady tego wszystkiego powycinać.
Dzięki Spychacz. Śledzę z zainteresowaniem twoją relację krążownika Maya. Ciekaw jestem na jakim jesteś etapie, gdyż zawsze mi się marzyło sklejenie tego modelu ze względu na piękną sylwetkę.Japońce mają w sobie to coś.