Szebi:
Ja robię to żeby uniknąć "krowich żeber" i upewnić się że poszycie będzie dobrze przylegać do szkieletu. Często miewam problemy z mocno wyprofilowanymi dziobami jednostek co było ostatnio widać na HMCS Agassiz - oklejka dziobu trochę mi odstała i nie dało się już tego poprawić. W Ashigarze dochodzi jeszcze skomplikowany szkielet i bąble. Obawiam się że bez podposzycia dużo elementów zapadłoby się.