Podposzycie zrobione, zaszpachlowane, zeszlifowane i polakierowane. Strasznie dużo roboty z tego wyszło. Najpierw zrobiłem dolną część szkieletu a potem jej podposzycie. Uzupełniłem też kawałkami tektury szpary przy szkielecie bąbli. Całość prysnąłem lakierem bezbarwnym. Jak wysechł położyłem szpachlę na cały model i zeszlifowałem ją. W paru miejscach powstały mi ubytki, więc je zaszpachlowałem i zeszlifowałem drugi raz. Potem przejechałem całość kilkoma gradacjami papieru ściernego, polakierowałem i jeszcze raz przejechałem drobnym papierem ściernym. Kadłub gotowy. Teoretycznie.
Myślałem trochę jak rozegrać oklejanie go poszyciem. Mógłbym dno prysnąć farbą w sprayu, mam w miarę podobny kolor przez co odeszła by część retuszu (poszycie z kartonu wciąż zamierzam naklejać). Planuję wyciąć najpierw wszystkie elementy poszycia i przyłożyć je do modelu, żeby zobaczyć czy pasują. Obawiam się zwłaszcza o dziób, rufę i przejścia na końcach bąbli. Dowiedziałem się też, że może być problem z szerokością oklejek dna. Na szczęście zapasu koloru trochę jest. Dodatkowo poszycie burt jest zintegrowane z bocznymi ścianami pierwszego poziomu nadbudówki, więc będzie trzeba zrobić minimum jego szkielet.
Obecny plan: najpierw dno, potem pokład, potem burty (z dnem na zakładkę), na koniec szkielet pierwszego poziomu nadbudówki.