Cześć!
Zapraszam do obejrzenia galerii ukończonego właśnie brytyjskiego czołgu Crusader IICS w barwach 1 Dywizji Pancernej.
To znakomity projekt Michała Szklarczyka "Messera", wydany przez Wydawnictwo WAK.
Model bardzo szczegółowy, który dodatkowo wzbogaciłem o nity, więc budowa trwała niemiłosiernie długo, bo aż rok + miesiąc budowy podstawki.
Pomysł na podstawkę narodził się z archiwalnego zdjęcia, opublikowanego w jednym z zeszytów serii "Śladami polskich gąsienic". Crusadery z 1 DPanc. przejeżdzają przez bramę ośrodka szkoleniowego dywizji w Haddington niedaleko Edynburga. Dodatkowym argumentem, żeby zrobić właśnie tą scenerię było odkrycie, że ta brama nadal istnieje, mimo że obecnie jest nieco zdekompletowana, a i jej otoczenie dość mocno się zmieniło. Z braku materiałów źródłowych brama została zwymiarowana i zbudowana niezawodną metodą "na oko"
Na początek archiwalne zdjęcie:
Oraz wspomniana brama w Haddington:
No i czas na galerię zdjęć modelu. Miłego oglądania.
Świetnie wykonany model, a nity robią robotę:-)
Aż nabrałem ochoty na jakiś pojazd "ze stajni" Michała Sz.:-)
Winietka czad - niby prosta, ale dodająca uroku i robiąca klimat:-)
Gąsienice laserowe?
BTW: w przypadku tego czołgu robienie całych taśm gąsienic nie ma specjalnie sensu - góry i tak nikt nigdy nie zobaczy przy tych fartuchach:-)
StuGu
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-03-26 08:16.
Dzieki za przychylne słowa.
Gąsienice laserowe i zrobiłem całość, nawet ze zwisami jak należy, mimo świadomości, że błotniki wszystko zasłonią. Ale ważna jest satysfakcja.
Pozdrawiam.
Dobry modelarz sklei model każdego, nawet najgorszego projektanta. Dobry projektant zaprojektuje model który sklei każdy, nawet najgorszy modelarz. Kat
_____________________
Warsztat: kraciaste cos ;)
Dzięki raz jeszcze za dobre słowa. Cieszę się, że się podoba. :-)
Padły pytania o metodę budowy bramy, więc odpowiadam.
Najpierw był pomysł i projekt narysowany klasyczną metodą: ołówek i linijka, a w przypadku bramy również krzywik.
Słupy zrobiłem z tektury 1 mm. Pokazują to zdjęcia. Na korpus nakleiłem pasy boniowania (to te elementy poziome), a między nimi pionowe żeberka, również wycięte z tektury. Wypukłości boniowania wykonałem z szarego kartonu. Żeby było łatwiej równo wycinać, najpierw skserowałem na nim papier milimetrowy. Konstrukcja muru to ramka z tektury w którą wcisnąłem glinkę samoutwardzalną i wyrzeźbiłem poszczególne kamienie. Kule na słupach to też glinka samoutwardzalna. Glinka kupiona w sklepie dla plastyków. Odkryłem, że można tam robić zakupy, nawet jak nie jest się plastykiem - oni tego nie sprawdzają. ;-)
Pręty w bramie pozyskałem ze szczotki do zamiatania chodnika.
To tyle. Metoda analogowa. Reszta na zdjęciach.