Witam wszystkich serdecznie
Długo zastanawiałem się czy dodawać tutaj moją relację z budowy modelu, wszakże jestem na poziomie modelarskiego przedszkola. Ale pomyślałem "co złego może się stać?" i postanowiłem podzielić się z wami efektem moich zmagań.
Model wybrałem prosty, żeby nie powiedzieć ledwie szczebelek wyżej od wycinanek dla dzieci typu "Kartonowy Express" mając świadomośc, że nie ma co się rzucać na głęboką wodę bez solidnego opanowania podstaw. Zacząłem od pokrycia Caponem arkuszy, gdyż przeczytałem opinie, że ułatwia to późniejsze retuszowanie jak i ewentualne kleksy i zabrudzenia są możliwe do usunięcia. To lecimy, zacząłem od kabiny, pierwsze przymiarki i okazało się, że jakbym nie pasował tej kabiny do poszycia nie chce to ułożyć się w logiczną całość:
Jak widać, jakbym tego nie ustawił nie da się osiągnąć zadowalającego efektu. Decyzja? Rezygnuje z wnętrza kabiny, i tak była uproszczona do granic możliwości. Wydawane wtedy MMy nie rozpieszczały. No nic, lecę z tematem dalej, formuję, retuszuję i sklejam kolejne segmenty.
Pancerny karton dał o sobie znać i nie udało się uniknąć załamań, których potem nie byłem w stanie wygłaskać
Skleiłem kadłub w całość oprócz pierwszego widocznego na zdjęciu segmentu z silnikiem. Przykleje go dopiero na koniec, bo nie chce uszkodzić śmigła, które chce osadzić na ośce z możliwością kręcenia.
Skleiłem również chłodnicę:
Do zobaczenia w kolejnej części.
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 26-02-26 16:00.
Długo zastanawiałem się czy dodawać tutaj moją relację z budowy modelu, wszakże jestem na poziomie modelarskiego przedszkola. Ale pomyślałem "co złego może się stać?" i postanowiłem podzielić się z wami efektem moich zmagań.
Model wybrałem prosty, żeby nie powiedzieć ledwie szczebelek wyżej od wycinanek dla dzieci typu "Kartonowy Express" mając świadomośc, że nie ma co się rzucać na głęboką wodę bez solidnego opanowania podstaw. Zacząłem od pokrycia Caponem arkuszy, gdyż przeczytałem opinie, że ułatwia to późniejsze retuszowanie jak i ewentualne kleksy i zabrudzenia są możliwe do usunięcia. To lecimy, zacząłem od kabiny, pierwsze przymiarki i okazało się, że jakbym nie pasował tej kabiny do poszycia nie chce to ułożyć się w logiczną całość:
Jak widać, jakbym tego nie ustawił nie da się osiągnąć zadowalającego efektu. Decyzja? Rezygnuje z wnętrza kabiny, i tak była uproszczona do granic możliwości. Wydawane wtedy MMy nie rozpieszczały. No nic, lecę z tematem dalej, formuję, retuszuję i sklejam kolejne segmenty.
Pancerny karton dał o sobie znać i nie udało się uniknąć załamań, których potem nie byłem w stanie wygłaskać
Skleiłem kadłub w całość oprócz pierwszego widocznego na zdjęciu segmentu z silnikiem. Przykleje go dopiero na koniec, bo nie chce uszkodzić śmigła, które chce osadzić na ośce z możliwością kręcenia.
Skleiłem również chłodnicę:
Do zobaczenia w kolejnej części.
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 26-02-26 16:00.








