Ale czad!! Malowanie zabezpieczyło go - nie widać upływu czasu.
Musiałeś mieć sporo materiałów o projekcie 151 bo nieźle go wzbogaciłeś :) i maszt z drutologii - szacun!!.
Z wyrzutniami super się prezentuje.
Ja planuję go zrobić zgodnie z opracowaniem czyli stan zanim jeszcze dostał wyrzutnie (chociaż żaden z niego okręt rakietowy :)) a z wyrzutniami będzie ten z Orlika.
Dzięki za foty.
QWKAK- Quasi Warszawski Klub Anonimowego Kartonoholika
Hubertus, bardzo dziękuje. Jak byś mógł mi jeszcze pokazać jak zrobić to lustrzane odbicie to było by super.
Właśnie poszycie denne chciałem spróbować zrobić z barwionego kartonu i dzięki temu uniknę odrysowywania od oryginału co powinno zaowocować większą precyzją.
Metodę wykonania poszycia dolnego zaczerpnąłem od Michała z Kartonowego-Hobby.
Jego blog i relacja z budowy VV na youtube sporo wniosła do mojego warsztatu. Pozdrawiam !!! i polecam!
Tymczasem na tapetę "wlazły" burty:
Przymiarki burt wydrukowanych na papierze ksero - tak by zweryfikować poprawność zanim potnę barwionkę.
Po drobnych korektach musiałem je poskładać z kolorów: szary, czarny, trochę zielonego i „wodnica” w białym kolorze - kleiłem BCG na styk. Tak to wyszło:
Burty mają lekkie załamanie poziome – aby je zachować wkleiłem na BCG grubszą nić.
Niestety wręgi nie przewidywały tego zagięcia a w opracowaniu na burcie była tylko czarna linia - więc tak sobie poradziłem :)
No i udało się domknąć kadłub – to był ten moment – gdzie wiedziałem, że zakończenie mojego projektu już nie jest zagrożone :)
Piterski Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Hubertus, bardzo dziękuje. Jak byś mógł mi jeszcze
> pokazać jak zrobić to lustrzane odbicie to było by
> super.
> Właśnie poszycie denne chciałem spróbować zrobić z
> barwionego kartonu i dzięki temu uniknę
> odrysowywania od oryginału co powinno zaowocować
> większą precyzją.
Można więc przejść do wyposażenia okrętu poniżej linii pokładu.
Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się, że powinny być 3 stery – skoro są 3 śruby :)
Ale cóż – trzymamy się opracowania…
I….. voilà!!!!
Kadłub na gotowo :) Zwieńczeniem pracy było zawieszenie kotwicy!!
I właściwie dogoniłem w relacji budowę modelu.
Aktualnie bawię się nadbudówkami – tu już nie będzie tak szybko jak do tej pory.
W dwa dni streściłem pracę z 9-ciu miesięcy.
W większości nadbudówki są już gotowe więc niebawem model zacznie przypominać sylwetką prawdziwy okręt :)
Mimo że te powierzchnie, suma sumarum, są ładnie wyprowadzone, to IMO można było się pokusić o wykonanie podposzycia przynajmniej w rejonie dziobu i burtę zrobić z 1 kawałka. Karton mimo wszystko jest plastyczny i da się go lekko powyciągać/ponaciągać.