piotter Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Mam pytanie i ewentualną prośbę do Cevy:
> Czy będziesz brał się za budowę Ceynowy? Czy
> pokusił byś się o recenzję/omówienie modeli MS
> Florian Ceynowa i MS Marceli Nowotko?
> A może posiadasz i omówisz również MS Kruszwicę?
> Ciekaw jestem twojej opinii na temat stopnia
> komplikacji samego modelu, przewidywanych
> trudności w budowie, relacji do obiektów
> rzeczywistych.
> Oraz ofkoz ulotnych wrażeń i odczuć. ;)
>
Odpowiadając w skrócie na twoje pytania: tak/nie, tak, tak, będzie, też będzie. ;-)
A nieco rozwijając powyższe skrótowe odpowiedzi, to wygląda to tak.
Zakupiłem (bo zamiar opracowania Nowotki od podstaw nie zdążył się zmaterializować...) Ceynowę z zamiarem przerobienia na Nowotkę, ale wydawca/projektant przejrzał moje niecne plany i wydał "Nowotkę"... Czyli wracam do punktu wyjścia, nadal pozostaję przy pomyśle przeróbki. W zakres przeróbki wchodzić będzie też opracowanie na nowo (bazując na szkielecie z wycinanki) poszycia burt które po przyklejeniu do szkieletu przyjmą kształt w założeniu o wiele bardziej zbliżony do oryginału niż to co ma wyjść (lub nie) z zawartości wycinanki. Wątpliwości moje budzą siatki poszycia dziobu, a przede wszystkim rufy. Oczami wyobraźni nie widzę żeby siatka burty wyłożyła mi się na wręgach przyjmując kształt wręg w części dziobowej i rufowej. Nie wnikając w szczegóły (z powodu że nie będę miał co później wypisywać w relacji która zapewne się pojawi), mam zamiar zaprojektować poszycie burt dzielone na pasy tożsame z pasami blach poszycia kadłuba przez co pięknie i bezstresowo wyłoży mi się na podposzyciu wypełniającym w dużej mierze oryginalny szkielet. W tym celu będę rysował w 3D kadłub.
Omówić mogę jedynie wycinankę M/S Florian Ceynowa (ale najwygodniej było by mi to połączyć z przyszłą relacją), bo Nowotko wrócił do wydawcy. Kruszwicę mam, i tam też poszycie burt jest na cenzurowanym i budzi jeszcze większe wątpliwości niż w Ceynowie, ale merytorycznie tematu Kruszwicy jeszcze nie drążyłem...
Próbując porównywać model Ceynowy z dostępnymi mi aktualnie materiałami parę uwag odnośnie zgodności modelu z oryginałem jest, a kolejne kfiatki już pewnie drżą przed ujawnieniem...
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...
Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.
GUZZISTI , LANCISTI