
Koniec roku, porządkuję pulpit mojego końputra i znalazłem o dziwo zapomnianą (tak skleroza) galerię tego modelu. Model zaliczył już tournee po konkursach modelarskich więc wypada i na forum go pokazać jeżeli jest taka możliwość. Więc skoro znalazłem to zaprezentuję chociaż jedną zaległą galerię. Zaległych (do wykonania) galerii sklejonych modeli jest więcej, tylko sposobności żeby je zrobić brak, bo to nie pancerne pchły które można obfocić na biurku...
Model MiG-a-23MF został wydany przez Answer w jednej z serii wydawniczej, tym razem jako Angraf, niestety z treści umieszczonych na okładce nie wynika, czy to jest "Precise paper model", ani jaki jest jego "Lenght"... ;-)
Ukazanie się tego modelu wzbudziło takie pozytywne emocje że moje endorfiny zaliczyły ostry pik, niestety zakup i zawartość wycinanki za sprawą jakości druku (mega przesunięcia koloru na kilku arkuszach) tą radość skutecznie pogrzebały... I tak było w kilku egzemplarzach, więc nie udało mi się potwierdzić legendy jakoby pewna część nakładu była pozbawiona wad drukarskich. Kilka (jak nie kilkanaście) lat po wydaniu dzięki uprzejmości wydawcy stałem się posiadaczem arkuszy wycinanki wydrukowanych nową technika druku (Canon), a więc bez jakichkolwiek wad. Pozytywne emocje odżyły. Więc capon na arkusze i nożyczki w ręce.
Jak większość projektów M. Straszewskiego tak i ten spasowany był bardzo dobrze, gorzej z logiką montażu i zawiłościami konstrukcji. Niemniej w większości dało się te trudności przezwyciężyć, aczkolwiek konstrukcja podwozia głównego dała w kość. Galeria jak zwykle postarana na nieco ponad 21%, ale może coś tam uda się wam wypatrzeć.
ps. oczywiście nie muszę powtarzać, że model na zdjęciach wygląda znacznie lepiej niż w rzeczywistości.
ps2. moje i pewnie nie tylko moje marzenie to dwudziestka trójka w wersji dwumiejscowej. :-)

Model MiG-a-23MF został wydany przez Answer w jednej z serii wydawniczej, tym razem jako Angraf, niestety z treści umieszczonych na okładce nie wynika, czy to jest "Precise paper model", ani jaki jest jego "Lenght"... ;-)
Ukazanie się tego modelu wzbudziło takie pozytywne emocje że moje endorfiny zaliczyły ostry pik, niestety zakup i zawartość wycinanki za sprawą jakości druku (mega przesunięcia koloru na kilku arkuszach) tą radość skutecznie pogrzebały... I tak było w kilku egzemplarzach, więc nie udało mi się potwierdzić legendy jakoby pewna część nakładu była pozbawiona wad drukarskich. Kilka (jak nie kilkanaście) lat po wydaniu dzięki uprzejmości wydawcy stałem się posiadaczem arkuszy wycinanki wydrukowanych nową technika druku (Canon), a więc bez jakichkolwiek wad. Pozytywne emocje odżyły. Więc capon na arkusze i nożyczki w ręce.
Jak większość projektów M. Straszewskiego tak i ten spasowany był bardzo dobrze, gorzej z logiką montażu i zawiłościami konstrukcji. Niemniej w większości dało się te trudności przezwyciężyć, aczkolwiek konstrukcja podwozia głównego dała w kość. Galeria jak zwykle postarana na nieco ponad 21%, ale może coś tam uda się wam wypatrzeć.
ps. oczywiście nie muszę powtarzać, że model na zdjęciach wygląda znacznie lepiej niż w rzeczywistości.
ps2. moje i pewnie nie tylko moje marzenie to dwudziestka trójka w wersji dwumiejscowej. :-)
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...
Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.
GUZZISTI , LANCISTI
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...
Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.
GUZZISTI , LANCISTI








