Dzień dobry,
Dzisiaj zacznę od uzupełnienia poprzedniego posta o braki - do elementów ramy dokleiłem bęben z liną. Samą linę wykonałem z czarnego sznurka o splocie "linopodobnym", który dodatkowo przetarłem metaliczna farbą, co dało w miarę naturalną głębie. Nie zastosowałem linki miedzianej z 2 powodów - wydawało mi się że ma za dużą sztywność i nie ułoży się ładnie na będnie, a do tego potrzebowałem jej ponad 1,5m :)
Nadwozie zacząłem wykonywać od przodu - więc na pierwszy ogień poszegł gril. Tu nie byłu żanych problemów. Przy oglądaniu zdjęć wyszły braki w retuszu na górnej krawędzi (czego praktycznie nie było widać na żywo) - już poprawione.
Nastepnie połączona z grilem - ścianka tylna. Tutaj wykorzystałem siatkę ciętą laserem ze starych zapasów (chyba od Answer). Nie malowałem jej. Była palona w ciemnoszarym kartonie / grafitowym i tak ją zostawiełem. Dołożyłem tylko okra z pomarańczowego kartonu, aby zamaskować nierówne krawędzie siatki.
No i nadeszła pora na element który spędzał mi sen z powiek od momentu rozpoczęcia modelu - nadkola. Przyznam szczerze że zastanawiałem się nawet czy od tego elementu nie rozpocząć budowy modelu - i w zależności od tego jak wyjdzie zdecydować się na wariant "w standardzie" lub malowany. Części wyglądają jak poniżej - pojedyncze nadkole w komplecie składa się z cześci wewnętrznej, zewnętrznej i wzmoceniania w środku. Po wycięciu - delikatnie zeszlifowałem styki listków części zewnętrznej, tak aby równo się skleiły. Następnie wyprofilowałem elementy na gumce - narzedziem typu kulka (stosowałem kilka średnic). Na tym etapie nie retuszowałem krawędzi.
Następnie mozolnie kleiłem na styk po dwa listki ze sobą. Jak klej złapał, do podklejałem wzmocnienie od spodu. Finalnie nie wykorzystałem proponowanej przez wycinankę części środkowej. Samo klejenie obyło się bez problemów. Nie mam doświadczenia w klejeniu obłości, ale wg mnie rozrysowanie siatki tych błotników jest doskonałe. Wszelkie niedokładności wynikają z błędów klejącego :)
Na koniec skleiłem "skorupki w całość i dokleiłem resztę zespołu. Tam gdzie prześwitywało białe spomiędzy listków (o dziwo było tego mniej niż się spodziewałem) wykonałem retusz igłą.
Powiem tak - idealnie nie jest, ale rezultat jak dla mnie jest bardziej niż zadawalający.
Pozdrawiam,
Kuba