Witajcie,
po 13/14 latach zmagań bardziej pod górę niż z górki udało mi się skończyć sklejanie tego żaglowca. Wiem, że wiele rzeczy nie wyszło, np. szalupy/motorówki, sam kadłub, ale to c pisałem pięć lat temu w pierwszym poście, że ten model wziąłem do rąk gdy moje doświadczenie było tylko z kilku modeli w skali 1:400....czyli
de facto nie wielkie, aby brać się za taki żaglowiec. Niektóre liny są skręcone, albo nienaciągnięte, ale nic na to nie poradzę, lepiej nie umiem.
Ja jestem bardzo zadowolony z tego modelu.
Zapraszam do galerii
PZDR
--
Feci quod potui faciant meliora potentes...
Post zmieniony (30-12-20 23:42)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-03-26 16:24.