Wbrew zawirowaniom życiowym i na forum, lepie dalej. Ponieważ kadłub nabrał już kształtu czas za kolejny, jakże niezbędny element samolotu, jakim są skrzydła. Cieszy fakt iż model posiada wnęki podwozia, co nieco komplikuje model, ale czym by było sklejanie bez wyzwań? Teraz zaczynam oklejać skrzydła poszyciem. Po kilku przymiarkach, mam wrażenie że inaczej jak krzywo to raczej nie wyjdzie.
ps. co gorsza myślami wciąż jestem przy modelu, który czeka, aż skończę kucyka :)
[%sig%]
kOzi 5827819
... modelarz kartonowy... co kupi to pakuje do kartonu...