To jest tak piękne, że sam nie wiem czy motywuje mnie do dalszego doskonalenia własnego warsztatu, czy do rezygnacji z klejenia w ogóle ;-)
Doskonała robota, brudzony ze smakiem, piękne zdjęcia.
Tak swoją drogą, patrząc na podwozie (zakładając, że model dobrze odwzorowuje oryginał) to jazda tym autem po bezdrożach musiała być koszmarem...
pozdrawiam
Piotr
