pozdro
WOJTEK
...może i lepię powoli, ale za to beznadziejnie....
...ja każdy model potrafię zchrzanić, a jaka jest twoja super-moc ?
-------------------------------------------------------------------------------------
W lepieniu: Luxtorpeda , Bussard , Alkett , America i coś tam jeszcze :)
Polepione : Kaplica M.B.Śnieżnej , Cerkiew
Napisze tak, model który był testowy został zrobiony. I dopiero wtedy pokazał mi ile błędów zrobiłem. Nie ma co go pokazywać, by nie wprowadzać zamętu z jego wyglądem. Więc tak jak w słowach tej piosenki „Tu trzeba zacząć jeszcze raz”.
Nowy rok - nowe postanowienia. Zabrałem się od początku za pracę. Tu idę trochę inna ścieżką. Oprócz wręg, kolega wyciął mi pomniejszoną wersję wręg, które po doklejeniu do wręgi zasadniczej, pozwoli mi utrzymać podszycie na odpowiedniej wysokości. Aby nie było za głęboko, czy też za wysoko. Postaram się aby więcej nie było tak dużych przerw w budowie.
Dwa dni szybko minęło, i parę elementów do modelu przybyło. W ciągu tych dni postanowiłem szkielet kadłuba wypełnić tektura piwną 1 mm. Następnym krokiem będzie położenie szpachli na kadłubie.
Powolutku, nie spiesząc się idę do przodu. Najgorsza z prac - szpachlowanie, smród i pył wszędobylski. Ale to już było. Myślę że nie długo kadłub będzie skończony. Muszę tylko wymyślić do niego jakąś nie skomplikowaną podstawkę. Aby mógł go obrabiać nie uszkadzając tego co już zrobiłem. Jeśli mi to trochę czasu zajmie, to zabiorę się za nadbudówki. Byle do przodu.
Kolejne wejście na forum. Parę elementów zrobione. Podstawka prosta, ale mnie zadowala. Tylko ją jeszcze pomaluję i osadzę kadłub. Zdjęcia może kiepskiej jakości. Ale tu już nic nie zmienię muszą takie być. Pisałem już mimo że karton jest ok, to farba na niej kiepska i to z nią mam największe kłopoty. A kapon ją tylko rozpuszcza.
Przez przypadek mam plany (kilkanaście) ORP Burza poi 1953 r - kilka poniżej
Jeśli będą przydatne mogę je przesłać na maila.
Mój adres rkolodziejski3@wp.pl
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-01-26 16:07.
Dziś nie wiele mogę pokazać. Nazwę dzisiejszy dzień, dniem prac koronkarskich. Zanim to skleję muszę to co wymyśliłem wyciąć i brzegi pomalować. Nie wychodzi to tak jakbym chciał. Papier jeszcze może być, ale farba z ksero kiepsko się trzyma i jest łamliwa. A te braki fotografie wyolbrzymiają. Do tego doszła praca nad kadłubem na którego musicie jeszce trochę poczekać. Pokażę go w późniejszym terminie. Będzie to taka mała niespodzianka.
Ja bym te koronki przed wycięciem zaimpregnował kaponem lub podobnego typu lakierem. Jeśli byłby problem z rozmazywaniem farby użyłbym spraju i chyba z obu stron. Byłoby to sztywniejsze, łatwiej by się cieło.