Witajcie.
Ostatni miesiąc poświęciłem na sklejenie wieży ciśnień, która została wydana przez wydawnictwo ANSWER w maju bieżącego roku z okazji pierwszej edycji konkursu HOYM MODEL FEST w Rybniku. Autorką projektu jest Pani Mariola Szeffner, znana z projektowania budowli. Zamierzeniem projektu było wykonanie modelu dla najmłodszych. Początkowo więc miałem plan skleić ten model okiem dziecka, niestety napotkałem szereg utrudnień, które postaram się opisać poniżej. Jedne rozwiązania świetne, drugie niedorzeczne, jeszcze inne niekonsekwentne podczas chronologii budowy. W pierwszej części tego posta dokonam recenzji dlaczego model ten jednak nie jest przeznaczony dla najmłodszych i mimo swej prostoty wymaga pewnej wiedzy aby ogarnąć temat. Postanowiłem więc wykonać ten model po swojemu.
I RECENZJA
1. Szkielet. Nie wiem dlaczego, autor projektu zdecydował się na szkielet "okrętowy" w modelu budowli. Tym bardziej że wszystkie wręgi mają przekrój koła. Szkielet ten zamiast ułatwiać już na starcie utrudnia budowę modelu, bo nie wyobrażam sobie owijać oklejki łączone na "zęby" na tym szkielecie. Wszystko jeszcze byłoby w porządku jeśli na każdej krawędzi łączonych oklejek były wręgi, niestety w najbardziej newralgicznych ich niestety nie ma.
2. Podstawa i wieża pod czaszą zbiornika. Tutaj na bardzo wielki plus zaskoczyła mnie grafika cegieł po przejściach, wyglądają jak prawdziwe. No i na tym w zasadzie entuzjazm się kończy. Do części nr 1 która jest oklejką podstawy przewidziana jest część nr 2 która ma być z nią połączona na zęby, a w środku ma być wycięta w celu przełożenia jej przez "okrętowy" szkielet. Efektem tego dostajemy obręcz o krawędzi około 1mm, w której trzeba jeszcze zagiąć zęby, które z kolei są łącznikiem z częścią 1. Droga naokoło. Wystarczyłoby podkleić część nr 2 na tekturę oraz taką samą wręgę zastosować u podstawy i temat byłby załatwiony dużo prościej - dla dziecka. Oklejka nr 3. Tutaj większych problemów nie ma sklejamy rurkę i jest. No ale może tak nie do końca. U zwieńczenia tej części ( tam gdzie ma być ona połączona z czaszą zbiornika wody) mamy "rekinie" zębole, które mają docelowo być odgięte na zewnątrz. Jeśli by je zostawić to po zwinięciu zamiast koła w przekroju dostajemy "piękny"... ośmiokąt. Część nr 15 - drabina jest zaprojektowana w formie pudełkowej z ładnie zilustrowaną przestrzennie grafiką tak aby wycinanie ażurowych otworów nie było konieczne - tu się jak najbardziej zgadzam, super rozwiązanie dla dzieciaka.
3. Schody wejściowe i schody piwniczne. Tutaj schody nie do wykonania przez dziecko. Powinna tu być opcja namalowanych schodów na tzw. "pochylni" prostej imitującej te schody. Podejrzewam , że nie byłby to problem skoro tak ładnie wyszło to na drabinie nr 15. Z kolei schody piwniczne mamy już tylko namalowane zamiast do wykonania, które prowadzą do ściany w części 11 zamiast do graficznie namalowanych drzwi... Ze skrajności w skrajność. Kolejna sprawa poręcz nr 14. O ile w drabinie nr 15 mamy ładne graficzne wypełnienie to tutaj mamy białe pola narzucające wycięcie – bardzo ciężkie elementy do wycięcia przez dziecko.
4. Czasza zbiornika i dach. Sama czasza zaprojektowana ok. Klei się dobrze. Natomiast graficznie średnio zgrywa się z zabrudzoną cegłą ponieważ jest "czysta" - mogła być lekko pobrudzona tu i ówdzie. No ale to już mój grymas, podejrzewam, że dziecko cieszyłoby się nawet jeśli ta wieża byłaby różowa ;-) Dach. Tu już chyba ostatni quiz jaki miałem i do którego rozwiązania nie doszedłem. I tu zadam pytanie: jak skleić ze sobą część 8, która jest po sklejeniu ośmiokątem z ząbkami dachu ( część nr 7) które są rozrysowane po...okręgu ?! Na to pytanie do dziś nie znalazłem odpowiedzi.
Podsumowując model trudny w swej prostocie jak na możliwości początkującego dziecka. Ma wiele pułapek (projektant twierdzi że prototyp był sklejany) i nie jest do końca przemyślaną konstrukcją (tu chodzi mi głównie o szkielet). Wystarczyło zaprojektować parę kółek na łączenie oklejek i byłoby po problemie a i miejsca na arkuszu byłoby zaoszczędzone. Na pewno nie podsunę modelu pod nożyczki swoim dzieciakom mimo, że początkujące nie są.
II RELACJA Z BUDOWY.
Jako, że tutaj podszedłem do tematu jako modelarz już z pewnym doświadczeniem, to jak każdy z nas wziąłem pod uwagę merytorykę modelu, której w zasadzie nie ma poza z grubsza zachowaną bryłą. Wieżę wykonałem na lata 50te ubiegłego stulecia. Do tej decyzji skłoniła mnie korona ceglana, która jest graficznie wykonana, ale obecnie zatynkowana w prawdziwej konstrukcji. Do budowy modelu użyłem dwu wycinanek, a bliski byłem napoczęcia trzeciej, głównie z konieczności wstawiania wszelakich wstawek i przeróbek aby ten model jak najbardziej przypominał wieżę ciśnień.
1. Wieża zasadnicza. Szkielet z wycinanki na starcie poszedł do kosza. Do całego modelu użyłem 8 okrągłych wręg w najbardziej wymagających częściach modelu i TYLE - temat szkieletu załatwiony. Tak jak wcześniej wspomniałem całość jest w fakturze bardzo ładnej grafiki ceglanej, tutaj już dodam, że o ile grafika jest ładna to zamiast nałożona po lekkim łuku ( w końcu to zmniejszająca swoją średnicę wieża) to jest nakładana łamanymi pakietami tekstury i trochę słabo to wygląda na jej połączeniach. Na szczęście nie jest to aż tak zauważalne po zwinięciu w rurkę. Do tematu podszedłem ambitnie natrasowując wszystkie fugi pomiędzy cegłami - dodało to jeszcze większego realizmu. Wykonałem również "koronę" ceglaną u zwieńczenia wieży, dodając dwa małe gzymsiki po okręgu na sam koniec. Dodatkowo wyciąłem i przeszkliłem okienka piwniczne. Niestety są one zaprojektowane w złych miejscach, zreflektowałem się po sklejeniu podstawy - zostało jak w modelu. W samej wieży (część nr 3) dokonałem szeregu wstawek z cegły z drugiej wycinanki. Powodem jest źle zaprojektowane miejsce na drabinę z boku wieży wraz z jej osłoną. Drabina powinna iść obok drzwi a nie pod nimi. Kolejnym zatem problemem jest zatem pomost do tych drzwi. Pomijając fakt, że jego kształt jest lekko mówiąc fantazyjny to posiada właz do wejścia z owej źle zaprojektowanej przestrzeni na drabinę, a nie powinien ponieważ wejście było obok a nie pod włazem. Podest wraz z poręczą wykonałem od podstaw. Samą osłonę drabiny również wykonałem od podstaw ponieważ posiadała ona 25 poprzeczek a nie 42 jak to jest w projekcie...Wykonałem ją z barwionego kartonu w kolorze czarnym, gdyż wszystkie barierki i poręcze miały taki kolor w latach 50. Same drzwi uplastyczniłem naklejając je oddzielnie oraz dodałem klamki. Zapomniałem dodać jeszcze wzmiankę o szwach wieży i podstawy. Nie zgrywają się o wspomnianą grubość osłony drabiny, a jako że drabina jest w złym miejscu to w moim przypadku szew przesunął się o 2 grubości drabiny. Kleiłem te elementy bez retuszu na składaniu więc szwy u mnie są prawie niezauważalne.
2. Schody do wieży i schody piwniczne. Same schody zaprojektowane są ok, ponieważ zawierają do wykonania stopnie. Ja musiałem jednak przerobić cały ten element ponieważ postanowiłem dodać poszerzenie gzymsowe u zwieńczenia każdego stopnia. Wymusiło to przewymiarowanie całego elementu. Schody piwniczne wykonałem od podstaw ponieważ jak wyżej wspomniałem są one tylko narysowane i to jeszcze błędnie. Błędnie ponieważ są tam tylko 4 stopnie schodów i wylewka przed drzwiami piwnicznymi, których też nie ma nawet narysowanych na tylnej ścianie schodów (część 11). Do obojga drzwi u podstawy wieży dorobiłem daszki. Jeden daszek ma kompletnie zły wymiar i kształt, drugiego nie było wcale - ot wspomniana na początku niekonsekwencja. Przy jednych drzwiach daszek jest przy drugi, które powinny być daszka nie ma. Jedne schody zaprojektowane z poszczególnymi stopniami drugie narysowane na podstawce...
3. Skala wody wieży ciśnień. To chyba największa merytoryczna gafa. Chodzi o podziałkę cyfrową. Tu chyba słowa są zbędne i chyba najlepiej odda to zdjęcie. Zostawiłem błędną skalę z wycinanki - teraz żałuję. Ze swojej strony osadziłem skalę na kątownikach i dodałem obciążniki.
4. Podstawka. Tutaj nadałem jej własny nieregularny kształt jakby wyjęty z całości ( ponieważ wieża ciśnień wchodzi w skład całego kompleksu budynków). Prostokątny kształt po prostu mi się nie podobał. Dodałem naklejany krawężnik i zasiałem trawę. Coś co miało imitować kostkę zastąpiłem kostką brukowa układaną w wachlarz o w miarę realistycznym wyglądzie tak aby ładnie komponowała się z cegłą na wieży.
5. Czasza zbiornika. Tutaj pokusiłem się o wycięcie i przeszklenie 16 okien samego zbiornika o raz okienek na koronie zbiornika. Same okna były brązowe a nie białe. Były też nieco szersze. Zaprojektowałem je od nowa i wydrukowałem na barwionym kartonie. To samo zrobiłem w przypadku okienek na koronie wieży, były totalnie innego kształtu i było ich więcej niż w projekcie. Sam zbiornik jak wcześniej wspominałem jest za czysty względem ubrudzonych cegieł więc dodałem mu trochę realizmu brudząc tu i ówdzie. Dodałem również pas który był tylko narysowany naklejając go jako pasek w połowie czaszy pod górnymi oknami oraz drugi taki sam pas pod dolnymi oknami, który już nie był narysowany - kolejne niedopatrzenie. Reszta pasowała.
6. Gzyms nad czaszą. Sam gzyms nie był ścięty od razu od samej ścianie ku zewnątrz tylko odchodził od kawałka płaskiego odcięcia po okręgu na wzór litery "L". Wystarczyło zaprojektować odstającą wręgę, którą przykleja się na czasze i od niej odchodzący gzyms - to rozwiązanie spokojnie można było zastosować w wersji modelu dla dziecka. Kolor z wycinanki mnie nie satysfakcjonował, ponadto gzyms jest obity blaszanymi panelami, które natrasowałem i podkreśliłem lekkim cieniowaniem. Paneli nie było narysowanych graficznie na gzymsie. Wiele elementów jest pominiętych graficznie a mogły by być. Rozumiem, że projektant rysował na podstawie planów, które otrzymał, ale jest jeszcze szereg dobrych zdjęć w intrenecie, na których w większości bazowałem mimo że wieże mam rzut beretem od swojego miejsca zamieszkania.
7. Dach. No i tu znów wraca brak merytoryki projektu. Sam dach nie był płaskim stożkiem tylko stożkiem spłaszczonym u spływu - nie czepiam się - model miał być dla młodych. Przerobiłem dach pod swoje oczekiwania. Niestety sama jego kolorystyka też zostawia wiele do życzenia względem pięknej grafiki cegły. No i tu znów się kłania brak konsekwencji - w tym przypadku wobec ogólnej grafiki modelu. Mnie osobiście poza cegłą nie urzekło nic więcej. Ale nie o tym. Postanowiłem zrobić ten dach tak jak faktycznie on wygląda. A mianowicie postanowiłem odwzorować jego pokrycie papowe, które położone jest na coś w rodzaju gwiazdy lub jak kto woli pokrojonej pizzy na 16 kawałków. Całość wykonałem z papieru ściernego o gradacji 600. Sama szpica dachu również jest przerobiona. Otóż w prawdziwym obiekcie nie jest ona ośmiokątem ( część 8) tylko czworokątem z żaluzjami, które też mogły być chociaż narysowane. Ja wykonałem je oddzielnie. Ośmiokątny daszek szpicy faktycznie był ośmiokątny więc go zostawiłem, wykonałem go jednak z papieru ściernego jak resztę dachu. Na koniec całość lekko przycieniowałem aby nie odznaczała się od całości modelu.
- proces wykonania dachu:
-proces wykonania szpicu:
8. Instalacja odgromowa. Na koniec dodałem anteny oraz ozdobną chorągiewkę. Na sam koniec dodałem instalację odgromową z nitki 0,04 mm osadzoną na papierowych kosteczkach z czarnej barwionki - taki mój akcent na sam koniec.
III GALERIA
Parę zbliżeń:
Tutaj jeszcze na pierwszym zdjęciu widać dorobioną od podstaw kratę wentylacyjną, która też nie jest ujęta graficznie w projekcie.
W całej okazałości
W porównaniu z pierwowzorem. Dopiero na tych zdjęciach zauważyłem, że stożek czaszy zbiornika jest smuklejszy niż w rzeczywistości i to nie jest perspektywa. Możliwe, że plany stanowią inaczej niż wykon budowlany - nie porównywałem.
Podsumowując klejenie tego modelu przysporzyło mi wielu emocji, szkoda, że w większości tych negatywnych, tylko i wyłącznie z powodu jakości projektu. Sam nie wiem dla kogo jest dedykowany ten model i co autor miał na myśli. W recenzji starałem się opisać błędy w projekcie, które sprawiłby problem dziecku, natomiast w relacji klejenia modelu pod siebie starałem się pokazać jak bardzo leży merytoryka modelu - głównie graficzna, bo wszyscy jeżeli chcemy uzyskać jak najbardziej wierny model to dokonujemy szeregu przeróbek projektu czy to jest samolot, okręt czy w tym przypadku budowla. Wiem jedynie, że każdy model da się skleić i sam projekt jest obiecującą bazą pod zrobienie z tego modelu czegoś fajnego co myślę mi się udało. Sam model ma potencjał i chciałem w tym miejscu podziękować Firmie ANSWER, która naprawdę stanęła na wysokości zadania i wydała model z solidnym ładnym drukiem, okładką i ogólnym wyglądem całości wycinanki - BARDZO ZA TO DZIĘKUJĘ, że inicjatywa wydania modelu z okazji konkursu w Rybniku stała się realną. Dlaczego natomiast skleiłem ten model dowiecie się niebawem ;-)
Pozdrawiam
szebi
Post zmieniony (30-08-25 19:47)
Ostatni miesiąc poświęciłem na sklejenie wieży ciśnień, która została wydana przez wydawnictwo ANSWER w maju bieżącego roku z okazji pierwszej edycji konkursu HOYM MODEL FEST w Rybniku. Autorką projektu jest Pani Mariola Szeffner, znana z projektowania budowli. Zamierzeniem projektu było wykonanie modelu dla najmłodszych. Początkowo więc miałem plan skleić ten model okiem dziecka, niestety napotkałem szereg utrudnień, które postaram się opisać poniżej. Jedne rozwiązania świetne, drugie niedorzeczne, jeszcze inne niekonsekwentne podczas chronologii budowy. W pierwszej części tego posta dokonam recenzji dlaczego model ten jednak nie jest przeznaczony dla najmłodszych i mimo swej prostoty wymaga pewnej wiedzy aby ogarnąć temat. Postanowiłem więc wykonać ten model po swojemu.
I RECENZJA
1. Szkielet. Nie wiem dlaczego, autor projektu zdecydował się na szkielet "okrętowy" w modelu budowli. Tym bardziej że wszystkie wręgi mają przekrój koła. Szkielet ten zamiast ułatwiać już na starcie utrudnia budowę modelu, bo nie wyobrażam sobie owijać oklejki łączone na "zęby" na tym szkielecie. Wszystko jeszcze byłoby w porządku jeśli na każdej krawędzi łączonych oklejek były wręgi, niestety w najbardziej newralgicznych ich niestety nie ma.
2. Podstawa i wieża pod czaszą zbiornika. Tutaj na bardzo wielki plus zaskoczyła mnie grafika cegieł po przejściach, wyglądają jak prawdziwe. No i na tym w zasadzie entuzjazm się kończy. Do części nr 1 która jest oklejką podstawy przewidziana jest część nr 2 która ma być z nią połączona na zęby, a w środku ma być wycięta w celu przełożenia jej przez "okrętowy" szkielet. Efektem tego dostajemy obręcz o krawędzi około 1mm, w której trzeba jeszcze zagiąć zęby, które z kolei są łącznikiem z częścią 1. Droga naokoło. Wystarczyłoby podkleić część nr 2 na tekturę oraz taką samą wręgę zastosować u podstawy i temat byłby załatwiony dużo prościej - dla dziecka. Oklejka nr 3. Tutaj większych problemów nie ma sklejamy rurkę i jest. No ale może tak nie do końca. U zwieńczenia tej części ( tam gdzie ma być ona połączona z czaszą zbiornika wody) mamy "rekinie" zębole, które mają docelowo być odgięte na zewnątrz. Jeśli by je zostawić to po zwinięciu zamiast koła w przekroju dostajemy "piękny"... ośmiokąt. Część nr 15 - drabina jest zaprojektowana w formie pudełkowej z ładnie zilustrowaną przestrzennie grafiką tak aby wycinanie ażurowych otworów nie było konieczne - tu się jak najbardziej zgadzam, super rozwiązanie dla dzieciaka.
3. Schody wejściowe i schody piwniczne. Tutaj schody nie do wykonania przez dziecko. Powinna tu być opcja namalowanych schodów na tzw. "pochylni" prostej imitującej te schody. Podejrzewam , że nie byłby to problem skoro tak ładnie wyszło to na drabinie nr 15. Z kolei schody piwniczne mamy już tylko namalowane zamiast do wykonania, które prowadzą do ściany w części 11 zamiast do graficznie namalowanych drzwi... Ze skrajności w skrajność. Kolejna sprawa poręcz nr 14. O ile w drabinie nr 15 mamy ładne graficzne wypełnienie to tutaj mamy białe pola narzucające wycięcie – bardzo ciężkie elementy do wycięcia przez dziecko.
4. Czasza zbiornika i dach. Sama czasza zaprojektowana ok. Klei się dobrze. Natomiast graficznie średnio zgrywa się z zabrudzoną cegłą ponieważ jest "czysta" - mogła być lekko pobrudzona tu i ówdzie. No ale to już mój grymas, podejrzewam, że dziecko cieszyłoby się nawet jeśli ta wieża byłaby różowa ;-) Dach. Tu już chyba ostatni quiz jaki miałem i do którego rozwiązania nie doszedłem. I tu zadam pytanie: jak skleić ze sobą część 8, która jest po sklejeniu ośmiokątem z ząbkami dachu ( część nr 7) które są rozrysowane po...okręgu ?! Na to pytanie do dziś nie znalazłem odpowiedzi.
Podsumowując model trudny w swej prostocie jak na możliwości początkującego dziecka. Ma wiele pułapek (projektant twierdzi że prototyp był sklejany) i nie jest do końca przemyślaną konstrukcją (tu chodzi mi głównie o szkielet). Wystarczyło zaprojektować parę kółek na łączenie oklejek i byłoby po problemie a i miejsca na arkuszu byłoby zaoszczędzone. Na pewno nie podsunę modelu pod nożyczki swoim dzieciakom mimo, że początkujące nie są.
II RELACJA Z BUDOWY.
Jako, że tutaj podszedłem do tematu jako modelarz już z pewnym doświadczeniem, to jak każdy z nas wziąłem pod uwagę merytorykę modelu, której w zasadzie nie ma poza z grubsza zachowaną bryłą. Wieżę wykonałem na lata 50te ubiegłego stulecia. Do tej decyzji skłoniła mnie korona ceglana, która jest graficznie wykonana, ale obecnie zatynkowana w prawdziwej konstrukcji. Do budowy modelu użyłem dwu wycinanek, a bliski byłem napoczęcia trzeciej, głównie z konieczności wstawiania wszelakich wstawek i przeróbek aby ten model jak najbardziej przypominał wieżę ciśnień.
1. Wieża zasadnicza. Szkielet z wycinanki na starcie poszedł do kosza. Do całego modelu użyłem 8 okrągłych wręg w najbardziej wymagających częściach modelu i TYLE - temat szkieletu załatwiony. Tak jak wcześniej wspomniałem całość jest w fakturze bardzo ładnej grafiki ceglanej, tutaj już dodam, że o ile grafika jest ładna to zamiast nałożona po lekkim łuku ( w końcu to zmniejszająca swoją średnicę wieża) to jest nakładana łamanymi pakietami tekstury i trochę słabo to wygląda na jej połączeniach. Na szczęście nie jest to aż tak zauważalne po zwinięciu w rurkę. Do tematu podszedłem ambitnie natrasowując wszystkie fugi pomiędzy cegłami - dodało to jeszcze większego realizmu. Wykonałem również "koronę" ceglaną u zwieńczenia wieży, dodając dwa małe gzymsiki po okręgu na sam koniec. Dodatkowo wyciąłem i przeszkliłem okienka piwniczne. Niestety są one zaprojektowane w złych miejscach, zreflektowałem się po sklejeniu podstawy - zostało jak w modelu. W samej wieży (część nr 3) dokonałem szeregu wstawek z cegły z drugiej wycinanki. Powodem jest źle zaprojektowane miejsce na drabinę z boku wieży wraz z jej osłoną. Drabina powinna iść obok drzwi a nie pod nimi. Kolejnym zatem problemem jest zatem pomost do tych drzwi. Pomijając fakt, że jego kształt jest lekko mówiąc fantazyjny to posiada właz do wejścia z owej źle zaprojektowanej przestrzeni na drabinę, a nie powinien ponieważ wejście było obok a nie pod włazem. Podest wraz z poręczą wykonałem od podstaw. Samą osłonę drabiny również wykonałem od podstaw ponieważ posiadała ona 25 poprzeczek a nie 42 jak to jest w projekcie...Wykonałem ją z barwionego kartonu w kolorze czarnym, gdyż wszystkie barierki i poręcze miały taki kolor w latach 50. Same drzwi uplastyczniłem naklejając je oddzielnie oraz dodałem klamki. Zapomniałem dodać jeszcze wzmiankę o szwach wieży i podstawy. Nie zgrywają się o wspomnianą grubość osłony drabiny, a jako że drabina jest w złym miejscu to w moim przypadku szew przesunął się o 2 grubości drabiny. Kleiłem te elementy bez retuszu na składaniu więc szwy u mnie są prawie niezauważalne.
2. Schody do wieży i schody piwniczne. Same schody zaprojektowane są ok, ponieważ zawierają do wykonania stopnie. Ja musiałem jednak przerobić cały ten element ponieważ postanowiłem dodać poszerzenie gzymsowe u zwieńczenia każdego stopnia. Wymusiło to przewymiarowanie całego elementu. Schody piwniczne wykonałem od podstaw ponieważ jak wyżej wspomniałem są one tylko narysowane i to jeszcze błędnie. Błędnie ponieważ są tam tylko 4 stopnie schodów i wylewka przed drzwiami piwnicznymi, których też nie ma nawet narysowanych na tylnej ścianie schodów (część 11). Do obojga drzwi u podstawy wieży dorobiłem daszki. Jeden daszek ma kompletnie zły wymiar i kształt, drugiego nie było wcale - ot wspomniana na początku niekonsekwencja. Przy jednych drzwiach daszek jest przy drugi, które powinny być daszka nie ma. Jedne schody zaprojektowane z poszczególnymi stopniami drugie narysowane na podstawce...
3. Skala wody wieży ciśnień. To chyba największa merytoryczna gafa. Chodzi o podziałkę cyfrową. Tu chyba słowa są zbędne i chyba najlepiej odda to zdjęcie. Zostawiłem błędną skalę z wycinanki - teraz żałuję. Ze swojej strony osadziłem skalę na kątownikach i dodałem obciążniki.
4. Podstawka. Tutaj nadałem jej własny nieregularny kształt jakby wyjęty z całości ( ponieważ wieża ciśnień wchodzi w skład całego kompleksu budynków). Prostokątny kształt po prostu mi się nie podobał. Dodałem naklejany krawężnik i zasiałem trawę. Coś co miało imitować kostkę zastąpiłem kostką brukowa układaną w wachlarz o w miarę realistycznym wyglądzie tak aby ładnie komponowała się z cegłą na wieży.
5. Czasza zbiornika. Tutaj pokusiłem się o wycięcie i przeszklenie 16 okien samego zbiornika o raz okienek na koronie zbiornika. Same okna były brązowe a nie białe. Były też nieco szersze. Zaprojektowałem je od nowa i wydrukowałem na barwionym kartonie. To samo zrobiłem w przypadku okienek na koronie wieży, były totalnie innego kształtu i było ich więcej niż w projekcie. Sam zbiornik jak wcześniej wspominałem jest za czysty względem ubrudzonych cegieł więc dodałem mu trochę realizmu brudząc tu i ówdzie. Dodałem również pas który był tylko narysowany naklejając go jako pasek w połowie czaszy pod górnymi oknami oraz drugi taki sam pas pod dolnymi oknami, który już nie był narysowany - kolejne niedopatrzenie. Reszta pasowała.
6. Gzyms nad czaszą. Sam gzyms nie był ścięty od razu od samej ścianie ku zewnątrz tylko odchodził od kawałka płaskiego odcięcia po okręgu na wzór litery "L". Wystarczyło zaprojektować odstającą wręgę, którą przykleja się na czasze i od niej odchodzący gzyms - to rozwiązanie spokojnie można było zastosować w wersji modelu dla dziecka. Kolor z wycinanki mnie nie satysfakcjonował, ponadto gzyms jest obity blaszanymi panelami, które natrasowałem i podkreśliłem lekkim cieniowaniem. Paneli nie było narysowanych graficznie na gzymsie. Wiele elementów jest pominiętych graficznie a mogły by być. Rozumiem, że projektant rysował na podstawie planów, które otrzymał, ale jest jeszcze szereg dobrych zdjęć w intrenecie, na których w większości bazowałem mimo że wieże mam rzut beretem od swojego miejsca zamieszkania.
7. Dach. No i tu znów wraca brak merytoryki projektu. Sam dach nie był płaskim stożkiem tylko stożkiem spłaszczonym u spływu - nie czepiam się - model miał być dla młodych. Przerobiłem dach pod swoje oczekiwania. Niestety sama jego kolorystyka też zostawia wiele do życzenia względem pięknej grafiki cegły. No i tu znów się kłania brak konsekwencji - w tym przypadku wobec ogólnej grafiki modelu. Mnie osobiście poza cegłą nie urzekło nic więcej. Ale nie o tym. Postanowiłem zrobić ten dach tak jak faktycznie on wygląda. A mianowicie postanowiłem odwzorować jego pokrycie papowe, które położone jest na coś w rodzaju gwiazdy lub jak kto woli pokrojonej pizzy na 16 kawałków. Całość wykonałem z papieru ściernego o gradacji 600. Sama szpica dachu również jest przerobiona. Otóż w prawdziwym obiekcie nie jest ona ośmiokątem ( część 8) tylko czworokątem z żaluzjami, które też mogły być chociaż narysowane. Ja wykonałem je oddzielnie. Ośmiokątny daszek szpicy faktycznie był ośmiokątny więc go zostawiłem, wykonałem go jednak z papieru ściernego jak resztę dachu. Na koniec całość lekko przycieniowałem aby nie odznaczała się od całości modelu.
- proces wykonania dachu:
-proces wykonania szpicu:
8. Instalacja odgromowa. Na koniec dodałem anteny oraz ozdobną chorągiewkę. Na sam koniec dodałem instalację odgromową z nitki 0,04 mm osadzoną na papierowych kosteczkach z czarnej barwionki - taki mój akcent na sam koniec.
III GALERIA
Parę zbliżeń:
Tutaj jeszcze na pierwszym zdjęciu widać dorobioną od podstaw kratę wentylacyjną, która też nie jest ujęta graficznie w projekcie.
W całej okazałości
W porównaniu z pierwowzorem. Dopiero na tych zdjęciach zauważyłem, że stożek czaszy zbiornika jest smuklejszy niż w rzeczywistości i to nie jest perspektywa. Możliwe, że plany stanowią inaczej niż wykon budowlany - nie porównywałem.
Podsumowując klejenie tego modelu przysporzyło mi wielu emocji, szkoda, że w większości tych negatywnych, tylko i wyłącznie z powodu jakości projektu. Sam nie wiem dla kogo jest dedykowany ten model i co autor miał na myśli. W recenzji starałem się opisać błędy w projekcie, które sprawiłby problem dziecku, natomiast w relacji klejenia modelu pod siebie starałem się pokazać jak bardzo leży merytoryka modelu - głównie graficzna, bo wszyscy jeżeli chcemy uzyskać jak najbardziej wierny model to dokonujemy szeregu przeróbek projektu czy to jest samolot, okręt czy w tym przypadku budowla. Wiem jedynie, że każdy model da się skleić i sam projekt jest obiecującą bazą pod zrobienie z tego modelu czegoś fajnego co myślę mi się udało. Sam model ma potencjał i chciałem w tym miejscu podziękować Firmie ANSWER, która naprawdę stanęła na wysokości zadania i wydała model z solidnym ładnym drukiem, okładką i ogólnym wyglądem całości wycinanki - BARDZO ZA TO DZIĘKUJĘ, że inicjatywa wydania modelu z okazji konkursu w Rybniku stała się realną. Dlaczego natomiast skleiłem ten model dowiecie się niebawem ;-)
Pozdrawiam
szebi
Post zmieniony (30-08-25 19:47)
Stocznia w Kure szykuje się do prac....
GG: 2022578
GG: 2022578










